Do tragicznego wypadku doszło w piątek 9 października około godz. 14.30 czasu lokalnego na autostradzie Aydın–Izmir w zachodniej Turcji. Autokar polskiego biura podróży przewoził turystów z lotniska w Izmirze w kierunku miejscowości Didim.
Według wstępnych ustaleń pojazd z Polakami zderzył się z minibusem, który miał włączać się do ruchu z pasa awaryjnego. Tureckie media podają, że po zderzeniu oba pojazdy przebiły bariery i wypadły z drogi na zalesiony teren. Dokładny przebieg zdarzenia nadal jest wyjaśniany.
Dwie osoby zginęły. Polacy zostali ranni
Śmierć poniosły dwie osoby podróżujące minibusem. Jak poinformowało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, żadna z ofiar nie była obywatelem Polski.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał Polskiemu Radiu, że w autokarze poszkodowanych zostało siedmioro polskich turystów. Jedna osoba doznała złamania nogi i pozostała w szpitalu. Pozostali uczestnicy wyjazdu zostali objęci opieką organizatora i pozostają w kontakcie z polskim konsulem.
Tureckie media informowały wcześniej o dziewięciu osobach przewiezionych do szpitali. Ich obrażenia miały nie zagrażać życiu. Rozbieżność może wynikać z późniejszego wypisania części poszkodowanych po przeprowadzeniu badań.
Turecka prokuratura wszczęła postępowanie mające wyjaśnić dokładne przyczyny i okoliczności wypadku.
Czytaj też:
„Płacę 1700 dolarów miesięcznie i nadal mogę zbankrutować przez chorobę” Jak umiera amerykański sen Czytaj też:
Najlepsze miejsca do życia dla seniorów. Od europejskiego kraju po rajską wyspę
