Nowy numer Wprost

Nowy numer Wprost

W najnowszym, 962 numerze Wprost: "Abonament, czyli haracz"; "Wspólnik Pruszkowa"; "Piękni czterdziestoletni", "Demonstracja wyobraźni"...
ABONAMENT CZYLI HARACZ W Polsce przymusowe daniny - często śmieci jeszcze z epoki PRL - noszą zwykle nazwę abonamentu. Jest nim prawie każda stała opłata: za korzystanie z telefonu (także komórkowego), radia, telewizora, kablówki; za pobór energii, gazu, wody, przyłącze energetyczne czy zmianę użytkownika telefonu, a nawet za pobyt w miejscowościach o rzeczywistych bądź urojonych walorach klimatycznych. W rzeczywistości każdy z nas odprowadza kilkanaście rodzajów podatku, choć większości z nich mógłby nie płacić, bo są nielegalne. Może więc warto stworzyć obywatelski ruch sprzeciwu wobec parapodatków?
WSPÓLNIK PRUSZKOWA Jarosław Sokołowski, pseudonim Masa, twierdzi, że Jacek Dębski, zamordowany w kwietniu były prezes Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki, nawiązał kontakty z liderami przestępczego podziemia już 7-8 lat temu. Na kilku spotkaniach towarzyskich snuto plany wspólnych przedsięwzięć po odejściu Dębskiego z Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki. Pruszkowscy gangsterzy nie mieli zamiaru skrzywdzić Jacka Dębskiego. Był dla nich zbyt cennym pośrednikiem i informatorem.


DEMONSTRACJA WYOBRAŹNI - ROZMOWA Z PERCY BARNEVIKIEM: "W USA ludzie tracą pracę i jadą dalej szukać nowej. W Unii Europejskiej czekają na zasiłek. Brakuje nam amerykańskiej mobilności, żywiołowości, wewnętrznej presji i pasji, by działać. W wielu krajach unii brakuje impulsów do szukania pracy, bo ludzi często wyręcza państwo. W Polsce, Czechach i na Węgrzech musicie więc bardzo uważać, aby nie przejąć od nas złych zwyczajów. Vaclav Klaus powiedział mi kiedyś, że chyba chcemy zniszczyć środkowoeuropejską konkurencyjność, zmuszając was do przyjęcia naszych wadliwych rozwiązań. Miał rację".


PIĘKNI CZTERDZIESTOLETNI Jeszcze kilka lat temu dbający o siebie Polak w średnim wieku poprzestawał na regularnych wizytach u fryzjera i starannym codziennym goleniu. Niekiedy przywiązywał wagę do stroju, uprawiał sport, rozsądnie się odżywiał. Dziś ten ambitniejszy, chcący więcej osiągnąć i czerpać z życia, zaakceptował konieczność wykonania kolejnego kroku. Co dziesiąty klient salonów kosmetycznych, odnowy biologicznej, solariów i gabinetów chirurgii plastycznej to mężczyzna.

Czytaj także

 0