Europa popiera Obamę, ale nie chce wysyłać więcej wojsk

Europa popiera Obamę, ale nie chce wysyłać więcej wojsk

Dodano:   /  Zmieniono: 
Mimo sympatii dla Baracka Obamy w unijnych krajach należących do NATO bardzo trudno mu będzie przekonać ich mieszkańców do wysłania większych sił do Afganistanu, wynika z sondażu opublikowanego przez „Financial Times”.
Tuż przed zaprzysiężeniem Obamy sondaż instytutu Harris wykazał, że większość mieszkańców Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Niemiec uważa, że rządy ich krajów nie powinny wysyłać więcej wojsk do Afganistanu, niezależnie od wniosków zgłaszanych przez nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jedynie w Hiszpanii więcej ankietowanych skłonnych byłoby przystać na wysłanie swoich sił.

Jednocześnie w krajach Unii Europejskiej co najmniej trzy czwarte badanych dobrze ocenia Obamę i uważa, że jego prezydentura będzie miała „pozytywny wpływ na bieg wydarzeń międzynarodowych".

Wyraźna większość ankietowanych w czterech na pięć krajów – z wyjątkiem Hiszpanii – nie obawia się też, że brak doświadczenia Obamy może utrudnić poprawę sytuacji ekonomicznej w Stanach Zjednoczonych i Europie.

Cytowany przez „Financial Times" sondaż wykazał też, że co najmniej dwie trzecie badanych w pięciu wspomnianych krajach europejskich uważa, że nowy prezydent „powinien osobiście spotkać się z czołowymi postaciami irańskiego rządu”. Opinię tę podziela też ponad 60 proc. badanych w Stanach Zjednoczonych.

Z badania wynika też, że mieszkańcy pięciu krajów Unii sądzą, że na czele priorytetów Obamy znaleźć powinien się międzynarodowy kryzys finansowy. Różnice między badanymi amerykańskimi a europejskimi widać natomiast w kwestii walki z międzynarodowym terroryzmem, która ma wyraźnie więcej zwolenników w Stanach Zjednoczonych.

Sondaż przeprowadzono przez Internet w dniach 8-15 stycznia na grupie 6299 dorosłych osób.

PAP