Beger prawomocnie skazana za naruszenie ordynacji wyborczej

Beger prawomocnie skazana za naruszenie ordynacji wyborczej

Była posłanka Renata Beger jest już prawomocnie skazana za to, że płaciła za zbieranie podpisów na listach poparcia dla Samoobrony w wyborach w 2007 roku. Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił apelację Beger od wyroku sądu w Szamotułach.

"Sąd uznał apelację za bezzasadną i podtrzymał wyrok pierwszej instancji, który za naruszenie ordynacji wyborczej skazał Renatę Beger na karę 7 tysięcy złotych grzywny" - poinformowała Agnieszka Wejchert z biura rzecznika Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Renaty Beger nie było na ogłoszeniu wyroku.

W październiku 2008 r. Sąd Rejonowy w Szamotułach uznał byłą posłankę Samoobrony Renatę Beger winną naruszenia ordynacji wyborczej i zasądził od niej 7 tys. złotych grzywny. Beger przed ostatnimi wyborami płaciła za zbieranie podpisów na listach poparcia.

"Wina nie budzi wątpliwości. Główny świadek obrony konsekwentnie zeznawała, że Renata Beger oferowała jej pieniądze za zbieranie podpisów. (...) Nagrania dziennikarzy i zeznania świadków skłaniają do uznania, że oskarżona płaciła za  każdy podpis" - powiedziała uzasadniając październikowy wyrok asesor sędziowski Renata Orlińska.

Beger broniła się twierdząc, że pieniądze były zwrotem kosztów zbierania podpisów. Jednym z dowodów przeciw Beger miał być wzrost ceny płaconej za podpis - z jednego do trzech złotych.

We wrześniu 2007 r. "Gazeta Wyborcza" ujawniła nagrany ukrytą kamerą film i  relację byłej działaczki Samoobrony Renaty Jankowiak, która twierdziła, że Beger przed wyborami zachęcała ją do zbierania podpisów pod listami poparcia; za każdy podpis b. posłanka miała zapłacić od 1 do 3 zł. Kamera zainstalowana przez dziennikarzy "GW" w mieszkaniu Jankowiak zarejestrowała, jak Beger płaci jej 240 zł. Po ujawnieniu sprawy przez "GW", Beger zapewniała, że nie płaciła za zebrane podpisy, tylko rozliczała się ze  współpracownicą za paliwo zużyte w trakcie ich zbierania.

Sąd nie zasądził maksymalnej kwoty grzywny biorąc pod uwagę niekaralność Renaty Beger oraz niewykorzystanie zebranych za pieniądze podpisów do  rejestracji list wyborczych.

To pierwszy prawomocny wyrok wobec byłej posłanki, związany z  nieprawidłowościami przy wyborach. Beger wcześniej została skazana nieprawomocnym wyrokiem za fałszowanie list wyborczych. W tej drugiej sprawie na  początku marca Sąd Okręgowy w Poznaniu rozpocznie proces apelacyjny. W czerwcu 2008 r. Sąd Rejonowy w Pile skazał Beger nieprawomocnym wyrokiem na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat oraz karę grzywny w wysokości 30 tys. zł.

ND, PAP

Czytaj także

 0