Holandia w finale po dramatycznym meczu z Urugwajem

Holandia w finale po dramatycznym meczu z Urugwajem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. FORUM 
Skazany na pożarcie Urugwaj był o krok od sprawienia niespodzianki, ale ostatecznie nie sprostał reprezentacji Holandii, która po zwycięstwie 3:2 (1:1) w półfinałowym meczu została pierwszym finalistą mistrzostw świata. Holendrzy mają szansę po raz pierwszy w historii wznieść w górę Puchar Świata.
Holandia wygrała szósty mecz na mistrzostwach świata i 11 lipca zagra w wielkim finale. Zanim jednak do tego doszło kibice obejrzeli dramatyczne widowisko, które w ostatnich sekundach zmieniło się w prawdziwy piłkarski thriller. Urugwaj zrobił wszystko, aby utrzeć nosa holenderskim faworytom, ale Oranje byli tego dnia po prostu lepsi.

Mecz zaczął się spokojnie, obie drużyny przede wszystkim chciały uniknąć błędów. Wszystko zmieniło się w 18 minucie, gdy po pozornie niegroźnej wymianie piłki na 30 metrze przed urugwajską bramką nagle znalazła się ona pod nogami Giovanniego van Brockhorsta, który potężnym strzałem w okienko pokonał bramkarza Urugwaju. Była to jedna z najpiękniejszych bramek na tych mistrzostwach.

Po zdobyciu bramki Holandia cofnęła się do obrony i... została skarcona. W 41 minucie Diego Forlan potężnie uderzył z ponad 30 metrów w środek bramki, a źle ustawiony Maarten Stekelenburg wpuścił piłkę do bramki. Nieoczekiwanie Urugwaj doprowadził do wyrównania.

Na początku drugiej połowy groźniej zaatakował Urugwaj. Bramka Forlana wyraźnie podcięła skrzydła Holendrom, którzy długimi minutami nie mieli pomysłu jak przedrzeć się pod bramkę "Urusów". Tak jak w meczu z Brazylią Holandię z opresji wyprowadził Wesley Snejider, który w 70 minucie uderzył kąśliwie na bramkę Robbie van Persie (stojący na spalonym) zmylił bramkarza zasłaniając mu piłkę - i zrobiło się 2:1 dla Holandii. A trzy minuty później Arjen Robben pięknym uderzeniem głową podwyższył wynik spotkania na 3:1.

Kiedy wydawało się, że Urugwaj już się nie podniesie w 90 minucie bramkę na 3:2 zdobył Maximiliano Pereira. Urugwaj rzucił się do szaleńczego ataku, ale nie udało mu się doprowadzić do wyrównania. Po chwili z awansu do finału cieszyli się Holendrzy.

arb