Trzecia linia metra - proponują UPR i Prawica Rzeczypospolitej

Trzecia linia metra - proponują UPR i Prawica Rzeczypospolitej

Sprzedaż udziałów miasta w nierentownych spółkach, zrealizowanie trzeciej linii metra, wzniesienie mostu dla ruchu lokalnego między Żoliborzem a Pragą Północ - to proponowane przez Prawicę Rzeczypospolitej i Unię Polityki Realnej inwestycje w stolicy.
Prawica Rzeczypospolitej i Unia Polityki Realnej - obok wspólnego kandydata na prezydenta stolicy, którym jest Piotr Strzembosz - wystawią w  wyborach samorządowych również wspólne listy do Rady Warszawy i rad dzielnic. W środę Prawica Rzeczypospolitej oraz UPR przedstawiły program wyborczy dotyczący najważniejszych inwestycji w Warszawie.

Zlikwidować urząd i zarządy

Marcin Fersz z Prawicy Rzeczypospolitej powiedział, że spółki, których udziałowcem jest miasto m.in. Złote Tarasy, Komunalne Domy Towarowe, MPT, Ratusz Wilanów, są niepotrzebnym obciążeniem dla budżetu stolicy. Dodał, że niejednokrotnie miasto musi się do ich działalności dokładać. Fersz ocenił, że należy zweryfikować też istniejące biura i  wydziały w urzędzie miasta Warszawy i dzielnicach. - W pierwszej kolejności uważamy, że powinno się zlikwidować Urząd Stołecznego Konserwatora Zabytków. Wydaje nam się, że obecne urzędowanie konserwatora nie jest zadowalające z punktu widzenia mieszkańców Warszawy - powiedział.

W opinii Fersza Zarząd Transportu Miejskiego(ZTM), Zarząd Terenów Publicznych(ZTP) i Zarząd Miejskich Inwestycji (ZMID) Drogowych również powinny być zlikwidowane. - Uważamy, że zadania ZTM mogłoby przejąć biuro Drogownictwa i Komunikacji w Urzędzie Miasta. Natomiast zadania ZMID - Biuro Inwestycji urzędu miasta - podkreślił.

Trzecie metro

Kamil Lissowski (Prawica Rzeczypospolitej) powiedział, że wraz z UPR - po sukcesie w wyborach - zamierzają zrealizować trzecią linię metra na odcinku Dworzec Wschodni-Dworzec Zachodni. - Projekt został już zatwierdzony, a nam chodzi, żeby przyspieszyć realizację. Z punktu widzenia mieszkańców Warszawy jest to  bardzo ważne - zaznaczył Lissowski.

Według niego, dzielnicom takim jak Bemowo, Białołęka, Rembertów, Rembertów, Wawer powinno się stworzyć alternatywę dla metra, rozbudowując linie tramwajowe oraz infrastrukturę PKP w ramach programu "Kolej na metro". - Jest to projekt, o którym wiele się mówiło i wiele się mówi, ale do tej pory nie został zrealizowany. Realizacja tego programu jest znacznie tańsza niż budowa pod istniejącymi liniami tramwajowymi tunelów metra, czy niewykorzystanie infrastruktury PKP - ocenił Lissowski.

Mostów za mało

Jak dodał kolejnym pomysłem na ułatwienie życia mieszkańcom stolicy jest budowa mostu dla ruchu lokalnego między dzielnicami Żoliborz i Praga Północ. Zdaniem Lissowskiego, należy także przyspieszyć realizację mostu pomiędzy dzielnicami Wawer i  Wilanów. - Warszawa ma zdecydowanie za mało mostów. Niektóre buduje się bez głębszego zastanowienia. Będziemy budować mosty w taki sposób, żeby służyły mieszkańcom, ułatwiając komunikację w całym mieście - podkreślił.

Piotr Soporowski (UPR) odniósł się do wykorzystania przestrzeni publicznej w Warszawie. Według niego powinno się zagospodarować prawy brzeg Wisły. - Warszawa jest ewenementem. W centrum stolicy europejskiej mamy do czynienia z  dzikim brzegiem rzeki. Możemy być dumni z tego, że gnieżdżą się tam zagrożone gatunki ptaków albo że spotykamy tam sarny lub dziki. Ale biorąc pod uwagę potrzeby warszawiaków, trzeba to zmienić - ocenił. Zdaniem Soporowskiego, należy zachować zielony charakter tego terenu przy jednoczesnym umożliwieniu spędzania tam czasu warszawiakom.

zew, PAP

Czytaj także

 2
  • jerzy_s   IP
    Brzmi to bardzo pięknie… ale może najpierw skończmy 2 linię metra i dopiero będziemy obiecywać trzecią? Kolejna sprawa – rozwój infrastruktury i budowa mostów to rzeczy którymi już od dawna zajmuje się Hanna, więc nie wiem czemu ma to kontynuować ktoś inny i przypisywać sobie zasługi. To samo tyczy się zagospodarowania prawego brzegu Wisły, przecież to też ona rozpoczęła – rejsy pasażerskie i ornitologiczne, budowa bulwaru i ścieżki rowerowej i ośrodka ochrony zagrożonych wyginięciem zwierząt – przecież o tym wszystkim pani Hanna już dawno mówiła. Nawet stadion służy „ożywieniu” nadwiślańskich terenów… oj panowie nie popisali się pomysłowością…