Katastrofy helikopterów (aktl.)

Katastrofy helikopterów (aktl.)

2 żołnierzy zginęło, a 5 odniosło rany w katastrofie śmigłowca USA, który rozbił się w Afganistanie. Katastrofa helikoptera wydarzyła się także w Bośni. Zginął żołnierz francuski.
Według władz amerykańskich, był to zapewne wypadek. Minister obrony USA Donald Rumsfeld zaznaczył, że nie ma żadnych dowodów, by śmigłowiec znalazł się pod ostrzałem. "W tej chwili wydaje się, że był to problem mechaniczny" - oświadczył w programie telewizji NBC "Meet The Press".
Amerykanie nie podali dokładnego miejsca wypadku, informując jedynie, że chodzi o górski region Bandi Ghazi na południowy wschód od Kabulu. Mieszkaniec tego regionu, z którym rozmawiał korespondent Reutera, twierdzi, że widział dwa śmigłowce, w tym jeden "dziwnie lecący". Wkrótce po zniknięciu maszyn z pola widzenia usłyszał wybuch, a potem zobaczył przelatujący odrzutowy myśliwiec. Mówił też, że w tym regionie mogą się nadal ukrywać talibowie.
Poza rozbitym w niedzielę śmigłowcem podczas kampanii afgańskiej Amerykanie utracili dwa helikoptery i służący do ich tankowania w powietrzu samolot Hercules.
Francuski śmigłowiec, należący do sił pokojowych w Bośni (SFOR), runął w niedzielę do Adriatyku u wybrzeży Chorwacji. Zginął francuski żołnierz - podało dowództwo SFOR w Sarajewie.
Według komunikatu dowództwa, lekki śmigłowiec łącznikowy Gazelle wpadł do morza rano w pobliżu chorwackiego portu Plocze, który od terytorium Bośni oddziela tylko wąski pas lądu. Na pokładzie było trzech ludzi. Jeden zginął, a dwie zostały ranne, lecz ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Katastrofę zauważyli chorwaccy rybacy, którzy zawiadomili władze i jako pierwsi włączyli się do akcji ratunkowej.
em, IrP, pap

Czytaj także

 0