Bartoszewski: czy nauka Jana Pawła II jest żywa? Mam wątpliwości

Bartoszewski: czy nauka Jana Pawła II jest żywa? Mam wątpliwości

Dodano:   /  Zmieniono: 
Władysław Bartoszewski (fot. Wikipedia) 
- Jestem przekonany, że PO jest zbyt poważną partią, by papieża zawłaszczać. O PiS wiem niewiele i życie duchowe tej formacji nie interesuje mnie zupełnie - tak Władysław Bartoszewski odpowiada na pytanie czy PO i PiS nie będą chciały wykorzystać postaci Jana Pawła II w kampanii wyborczej.
Bartoszewski w rozmowie z "Polską The Times" przyznaje, że ma wątpliwości czy nauczanie Jana Pawła II jest dziś żywe. - Mówię to z przykrością, bo chciałbym, by było inaczej. Jestem przekonany, że jego nauczanie z czasem się przebije, to, że został błogosławionym i prawdopodobnie zostanie kanonizowany, będzie budzić zainteresowanie także jego dorobkiem. Ludzie będą sięgać do tych pism - dodaje.

Zdaniem Bartoszewskiego Jan Paweł II nie byłby dziś zadowolony z Polaków. - W wolnej Polsce nas karcił. Krytykował ostro. Podkreślał wciąż, że wolność nie może istnieć bez odpowiedzialności! Kiedy zobaczył, że zagrożona jest droga Polski do Unii Europejskiej, jasno i wyraźnie wypowiedział swoje zdanie, bo Polskę widział w rodzinie krajów europejskich. Pamiętamy jego słynne stwierdzenie "od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej", wypowiedziane w czerwcu 1999 r. w Sejmie, przed referendum dotyczącym integracji Polski z Unią Europejską. Byłem wtedy w parlamencie, siedziałem wzruszony - tym bardziej że pełniłem wówczas funkcję przewodniczącego senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Integracji Europejskiej. To, co mówił papież Polak w polskim Sejmie, było słyszane na całym świecie, w całej Europie. Po tym przemówieniu stało się już jasne, jaki będzie wynik referendum! - wspomina Bartoszewski.

- Dziś nie ma ani solidarności, ani miłości. Podziały są wielkie, rowy głębokie. Niektórzy politycy gotowi byliby Polskę zniszczyć, jeśli nie będzie to Polska pana Iksa. Nazwiska nie wymienię... Ileż pokoleń walczyło o państwo polskie! Ginęli za nie żołnierze AK, BCh, harcerze. Ginęli za państwo polskie, nie za jedną partię! Nie krzyczeli "Polska, Polska!", nie uważali się za jedynych patriotów, ale swoim działaniem, często życiem, dawali świadectwo miłości ojczyzny. Nie można partii utożsamiać z państwem! - denerwuje się Bartoszewski.

"Polska The Times", arb