Monti ostrzega: we Włoszech dojdzie do protestu przeciwko Europie

Monti ostrzega: we Włoszech dojdzie do protestu przeciwko Europie

Dodano:   /  Zmieniono: 
- Jeśli w najbliższym czasie Włosi nie doświadczą ze strony UE uznania za swe wyrzeczenia i reformy, to we Włoszech może dojść do antyeuropejskich protestów - ostrzegł premier Włoch Mario Monti w wywiadzie dla środowego wydania niemieckiego dziennika "Die Welt".

Zdaniem szefa włoskiego rządu protesty te będą skierowane również przeciwko Niemcom, uważanym za "prowodyra unijnej nietolerancji". Monti składa w środę oficjalną wizytę w Berlinie.

Jak przekonywał on w wywiadzie, problemy Włoch dadzą się rozwiązać, a  sami Włosi "nie są tak niechętni reformom, jak widzi się to czasem gdzie indziej".

"Proponujemy i wymagamy od Włochów ciężkich poświęceń. Jest to  konieczne, by wdrożyć reformy, które doprowadzą do większego wzrostu. Potrzebna jest liberalizacja, na przykład na rynku pracy, która wymagać będzie poświęceń od wielu obywateli. Włosi wyraźnie zaakceptowali to  wszystko, jak pokazują sondaże" - ocenił Monti.

"Problem polega na tym, że mimo tych poświęceń nie doświadczamy ustępstw ze strony UE, na przykład w formie obniżenia stóp procentowych. Ofiary, jakie ponoszą dziś Włosi, opłacą się za trzy, pięć, dziesięć lat, dla naszych dzieci. A my stwierdzamy jednak, że ta polityka nie  cieszy się w Europie uznaniem i szacunkiem, na jakie obiektywnie zasługuje" - powiedział.

I dodał: "Jeśli w najbliższym czasie Włosi nie odczują wymiernych sukcesów polityki oszczędnościowej i reformatorskiej, dojdzie we  Włoszech do protestu przeciwko Europie, także przeciwko Niemcom, które uchodzą za prowodyra unijnej nietolerancji, oraz przeciwko Europejskiemu Bankowi Centralnemu".

Zdaniem Montiego jego rząd może wymagać od Włochów poświęceń tylko wówczas, gdy w zamian zarysują się konkretne korzyści. "Moja polityka nie odniesie sukcesu, jeśli polityka UE się nie zmieni. Jeśli tak się nie stanie, Włochy - które zawsze były proeuropejskim krajem - mogą uciec do armii populistów" - powiedział włoski premier.

Podkreślił on również, że tandem niemiecko-francuski jest kluczowy dla kontynuacji rozwoju europejskiego, ale "to nie wystarczy, szczególnie w UE 27 państw". "Bipolarna Europa byłaby złą Europą" -  powiedział.

W grudniu nowo powołany premier Mario Monti przeforsował we włoskim parlamencie pakiet oszczędnościowy o wartości 30 mld euro, który ma  pomóc zrównoważyć finanse publiczne Włoch do 2013 roku. Zadłużenie tego państwa sięga 120 proc. PKB. Stan włoskich finansów poważnie zaniepokoił w minionych miesiącach partnerów ze strefy euro.

pap