Włosi wściekli: nie straszcie nas trzęsieniem ziemi!

Włosi wściekli: nie straszcie nas trzęsieniem ziemi!

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kościół w Poggiorenatico w Ferrarze wali się wskutek trzęsienia ziemi 4 czerwca (fot. EPA/PESCI GAETANO/PAP) 
We Włoszech narastają protesty przeciwko niepotrzebnemu zdaniem części ekspertów i przedstawicieli władz lokalnych podnoszeniu alarmu i ogłaszaniu oficjalnych ostrzeżeń o możliwości następnego silnego trzęsienia ziemi w regionie Emilia-Romania.

Ogromny niepokój miejscowej ludności, a nawet panikę na szeroką skalę wywołał komunikat komisji do spraw wielkich zagrożeń przy włoskiej Obronie Cywilnej, która w piątek ostrzegła przed niebezpieczeństwem kolejnego silnego wstrząsu, po dwóch poprzednich 20 i 29 maja w tym samym rejonie.

W reakcji na ten komunikat rząd Mario Montiego ogłosił natychmiast przystąpienie do działań prewencyjnych i zapewnił o swym pełnym zaangażowaniu na rzecz ludności Emilii-Romanii.

- Gabinet nie może oddalić groźby trzęsienia ziemi, ani, choć dysponuje narzędziami naukowymi, ich przewidzieć. Ale chcemy was zachęcić do tego, byście nie patrzyli na to z większym pesymizmem i  zaniepokojeniem - oświadczył Monti zwracając się do mieszkańców regionu, spośród których 16 tysięcy straciło dach nad głową w rezultacie poprzednich wstrząsów.

Z danych, przekazanych rządowi przez Obronę Cywilną wynika, że można spodziewać się następnej dużej aktywności sejsmicznej w rejonie miasta Ferrara i miejscowości Finale Emilia, które ucierpiały w rezultacie kataklizmu w maju. Komisja ekspertów wyraziła przekonanie o konieczności „najwyższego zaangażowania" ze strony OC.

Najostrzej przeciwko tym ostrzeżeniom zaprotestował burmistrz Finale Emilia Fernando Ferioli, który powiedział: „Jestem naprawdę wściekły i  rozważam możliwość złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa polegającego na nieuzasadnionym wszczynaniu alarmu".

Podkreślił, że tego typu alarmistyczny ton niweczy podejmowane przez władze lokalne działania na rzecz uspokojenia mieszkańców i powrotu do  normalnego życia. - Teraz istnieje ryzyko, że ludzie stąd uciekną -  dodał burmistrz. 9 czerwca w Emilii-Romanii zanotowano wstrząs o sile 3 w skali Richtera. Jego epicentrum znajdowało się właśnie w Finale Emilia.

Włoska agencja Ansa przytoczyła wypowiedź psychiatry Luigiego Janiriego z kliniki Gemelli w Rzymie, który przypomniał: „Podawanie ogólnikowych informacji na szeroką skalę sieje tylko strach i panikę". To zaś w jego opinii może przerodzić się w chroniczny strach, podobny do  tego, jaki ma miejsce w czasie wojny.

- W tym przypadku dodaje się tylko strach do strachu - dodał. Także 9 czerwca zanotowano wstrząs sejsmiczny o sile 4,5 w skali Richtera na granicy Wenecji Euganejskiej i Friuli-Wenecji Julijskiej, który zdaniem ekspertów nie miał związku z aktywnością sejsmiczną w  Emilii-Romanii. Nie zanotowano strat.

sjk, PAP