Tydzień kultury polskiej

Tydzień kultury polskiej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jak wiadomo, przedmioty osobiste Andrzeja Łapickiego wyrzucone na śmietnik przez jego żonę Kamilę trafiły w końcu do teatru Emiliana Kamińskiego, który zaoferował, że je przyjmie i wyeksponuje. Rzeczy z kosza – portrety, listy, książki, szwajcarski zegarek – wyjął anonimowy pracownik „Super Expressu”. Do refleksji – czy historia, w której paparazzi z tabloidu wychodzi na tego dobrego gościa, nie jest najobrzydliwszą z możliwych?

Moi drodzy, to jest news. Shazza wróciła. Tak, ta sama Shazza, z którą każdy polski facet chciał zatańczyć baja bongo pierwi której nagie zdjęcia zafundowały polskiemu „Playboyowi” rekord sprzedaży wszech czasów. Po paru latach milczenia zagrała na festiwalu muzyki tanecznej w Ostródzie. Czy wróci na stałe, nie wiadomo.

Do Azji wyjechała piosenkarka Candy Girl, która, jak wyznała Pudelkowi, mieszka tam na 115. piętrze Ritza w sześciogwiazdkowym apartamencie. „To zupełnie inny świat, inna produkcja” – rozmarza się artystka. Mam nadzieję, że ten wywiad widziała cała reszta polskich wokalistów i wokalistek popowych. Mam nadzieję, że już załatwili wizy i się pakują. I że w Chinach zbudują dla nich osobny, 100-piętrowy Ritz. I już nigdy ich stamtąd nie wypuszczą.

To niebywałe, ale Festiwal Piosenki Rosyjskiej (onegdaj Radzieckiej) w Zielonej Górze wciąż się odbywa. Co więcej, odbył się w minionym tygodniu. Imprezę poprowadził Tomek Kammel, a w konkursie o Złoty Samowar wystartował m.in. zespół Volver. To lepsze niż „Park Jurajski”. Ludzie, którzy organizują przejażdżki trabantem po Nowej Hucie, powinni przygotować na tę imprezę zbiorowe wyjazdy autokarem.

Dobro tygodnia

Jeśli istnieje prawdziwa legenda polskiego rocka, są nimi Acid Drinkers. Ich żylasty, przeżarty podłym alkoholem metal nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu, a sami muzycy nigdy nie zrobili z siebie pajaców w telewizjach śniadaniowych czy w kolorowej prasie. Nowy album zespołu „La Part du Diable” właśnie został nagrany i ukaże się wczesną jesienią. Doskonale wiadomo, czego się po nim spodziewać – potu, łomotu i spirytusu.
Więcej możesz przeczytać w 32/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także