Białoruś wyludnia się na polecenie Moskwy?

Białoruś wyludnia się na polecenie Moskwy?

Łukaszenka marionetką Putina? (fot.sxc.hu)
- Za pomocą Łukaszenki [rosyjskie władze - red.] wypędzają ludzi z kraju. Ludność Białorusi zmniejszyła się o 10 procent - przekonywał białoruski opozycjonista Siarhiej Kawalenka na antenie TVP Info. Kawalenka dodał, że wszystkie konflikty pomiędzy Rosją a Białorusią są jedynie "spektaklami, aby zachować pozory przed społeczeństwem".
Opozycjonista ocenił, że białoruski reżim stracił poparcie społeczne. - W moim kraju nikt nie wspiera Łukaszenki. Nawet zależni od niego milicjanci, którzy z pozoru są po jego stronie - tak naprawdę tylko wykonują swoją pracę, muszą wykonywać polecenia, by zarabiać. Pani sędzia, która mnie skazywała na więzienie - nie miała wyboru. Musiała wykonywać haniebną pracę, inaczej zostałaby z niej zwolniona - tłumaczył Kawalenka. Dodał także, że ostatnimi którzy w jakikolwiek sposób mogą wspierać władzę Alaksandra Łukaszenki są: "przedstawiciele KGB, którzy przyjechali z Rosji, albo jacyś generałowie struktur siłowych, którzy także nie są Białorusinami".

Dysydent mówił również o potencjalnych możliwościach działania Unii Europejskiej. W jego przekonaniu dialog pomiędzy UE a reżimem w Mińsku z góry skazany jest na porażkę. - Europa od dawna stara się rozmawiać z Łukaszenką, ale z nim nie da się rozmawiać - tłumaczył Białorusin.

TVP Info, ml

Czytaj także

 0