"Amber Gold? Nie widzę dymisji Rostowskiego"

"Amber Gold? Nie widzę dymisji Rostowskiego"

Jacek Rostowski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Prawie 5 tys. funkcjonariuszy myśli, jaką to fatalną reformę się przygotowuje, skoro do tej pory chwalony szef odchodzi w proteście - stwierdził na antenie TOK FM gen. Zbigniew Nowek były szef Agencji Wywiadu.
Bondaryk złożył dymisję na ręce Donalda Tuska 2 stycznia. Premier natychmiast ją przyjął. Jak tłumaczył premier powodem odejścia Bondaryka miała być inna wizja funkcjonowania ABW po planowanych przez rząd reformach służb.

Zdaniem gen. Nowka największym ryzykiem, jakie pojawiło się po odejściu szefa ABW, jest "całkowite rozkalibrowanie służb".

Nowek przypomniał, że jeszcze niedawno Bondaryk udzielił wywiadu, gdzie snuł plany na przyszłość w związku z działalnością ABW. - I nagle się coś zmieniło, i to w sposób zasadniczy. Dziwi mnie szybkość przyjęcia tej rezygnacji z ewidentnym pominięciem opinii komisji ds. służb specjalnych - zaznaczył.

Nowek podkreślił, że jak główny powód reform w służbach specjalnych podaje się to, że podobno ABW źle spisała się w sprawie Amber Gold. - Nie widzę, żeby dymisja spotkała ministra Jacka Rostowskiego, który ma więcej wyspecjalizowanych służb, które powinny się zająć taką aferą, bo to afera typowo finansowa - stwierdził. - Wbrew temu, co powiedział premier, ABW nie powinna się zajmować sprawą Amber Gold, bo nie ma wpływu na bezpieczeństwo państwa. Poza tym ABW jako jedyny organ w państwie spisała się jak należy - dodał.

ja, TOK FM

Czytaj także