Bomba tygodnia

Bomba tygodnia

Literatka

Do grona celebrytek udzielających wywiadów rzek obnażających to i owo dołączyła Małgorzata Potocka. Udzieliła wywiadu Krystynie Pytlakowskiej pod znaczącym tytułem „Obywatel i Małgorzata”. Jest to głównie historia związku Potockiej z Grzegorzem Ciechowskim. Związku burzliwego, pełnego zakrętów, zakończonego gwałtownym rozstaniem. Jestem świeżo po lekturze i wiem jedno: piekło istnieje. Nie wiem, co oprócz chęci zarobku mogło pchnąć niewątpliwie kreatywną i inteligentną kobietę, jaką jest Potocka, do obnażania swego życia prywatnego w tak tani i ekshibicjonistyczny sposób. Czytając ją, mam nieodparte wrażenie, że Małgorzata Potocka wbrew temu, co opowiada, nie pogodziła się z tym, co się wydarzyło kilkanaście lat temu. Nie jest w stanie znieść tego, że Ciechowski ją zdradził z pomocą domową, która wychowywała ich córkę Weronikę, a przede wszystkim, że nie zapisał jej nic w testamencie. Sugeruje wręcz, że Anna Skrobiszewska, owa pomoc domowa, już wtedy żona Obywatela G.C., podsunęła mu w szpitalu do podpisania testament wydziedziczający córkę jego i Potockiej. Rozumiem, że spuścizna po Ciechowskim jest imponująca, jest się o co bić, ale dlaczego w taki sposób? Czytałam tę książkę z rosnącym zdumieniem i zakłopotaniem. Pomyślałam, że Bułhakow, autor „Mistrza i Małgorzaty”, przewraca się w grobie, bo chyba nie takiej parafrazy tytułu swej słynnej powieści się spodziewał. Sam Ciechowski nie może się już bronić, stara się to robić jego żona, m.in. udzielając wywiadu w „DDTVN”, pokazującego inną stronę tej historii. Na jego grobie media i była partnerka wykonują teraz chocholi taniec, a w tle słychać fragment piosenki „Tak, to ja”: „Poczekaj, poczekaj no, już ja cię urządzę, powtarzasz to, to wszystko, co robię, już mam cię dość”…

Himalaje głupoty

Filip Chajzer z „DDTVN”, od tego tygodnia mój idol, poszedł na jeden z „feszyn łików” i obnażył mentalny pustostan światka blogersko-modowego. Pytał wystrojone towarzystwo o najnowszą kolekcję m.in. duetu Schleswig-Holstein i kolekcje Svena Hannawalda oraz Karela Gotta. Rezolutne inaczej, ale za to wystylizowane panienki oraz pewien „jutjuber” cudnie bredzili w imię zasady „nie znam się, ale się wypowiem”. Blogerzy modowi są obrażeni, chcą podać TVN do sądu za manipulację. Bo cała Polska umiera ze śmiechu. Nie lepiej zamiast w prawników zainwestować w edukację?

Pedofile i naziści

Nergal, jedna z najinteligentniejszych postaci w polskim szołbiznesiczku, udzielił wywiadu, w którym odniósł się do swej roli w komedii Juliusza Machulskiego pt. „AmbaSSada”. Nergal, dla wielu zło wcielone, lewak i satanista, gra tam Joachima von Ribbentropa. W mundurze nazisty bardzo mu do twarzy. Jak mówi, film rozprawi się z tabu, będzie to „strzał w ryj”, a sądząc po reakcji niektórych na klip, w którym Nergal jako Ribbentrop i Więckiewicz jako Hitler śpiewają „Sen o Warszawie”, czeka nas III wojna światowa. Co ciekawe, Nergal ujawnił, że bardzo chętnie zagrałby księdza pedofila. Jak to mówią: prawda czasu, prawda ekranu.

a poza tym...

Jutjuberka Ania Bałon, nieudana modelka po talent show, która najpierw „jarała się tym, jaka jest ładna i taka szczupła”, a potem utyła, by następnie publicznie się odchudzać, jednak bez powalającego efektu, znowu zaskakuje. Postanowiła iść na studia dziennikarskie. Zrobiła kiedyś wywiad na YouTube i jak mówi, „dobrze w sumie poszło”, więc idzie za ciosem. Autorka takich bon motów, jak: „Ja mogę zapozować bardzo ładnie, bardzo się spodoba”, długo nie da nam o sobie zapomnieć. Media, drżyjcie! Ona nadchodzi…

Brzemię W ślady Ani Bałon idzie matka dwójki dzieci Tomasza Karolaka, obarczona „brzemieniem dziewczyny Karolaka”, czyli Viola Kołakowska. Też będzie dziennikarką. Nagrywa pilot programu, w którym ma rozmawiać z mężczyznami. Pierwszym gościem miał być Piotr Adamczyk, ale jak sprawdziłam, nie miał o tym zielonego pojęcia. Drugim gościem ma być Borys Szyc. Oby ktoś go o tym poinformował, przed emisją najlepiej. Program ma być konkurencją dla Magdy Mołek. Ups… Tam, delikatnie mówiąc, lepiej dbają o merytorykę, PR i organizację.

Okładka tygodnika WPROST: 42/2013
Więcej możesz przeczytać w 42/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Czytaj także