Kalejdoskop kulturalny

Kalejdoskop kulturalny

Najbardziej znane książki noblisty: „Ulica ciemnych sklepików”, „Zagubiona dzielnica”, „Katarzynka”

KSIĄŻKI

Nobel z okupacyjnego Paryża

Tegoroczny wybór szwedzkich akademików jest dość zaskakujący, ostatecznie ledwie sześć lat temu literacka Nagroda Nobla powędrowała do J.-M.G. Le Clézio. Najwyraźniej w Sztokholmie mają słabość do Francuzów. Z drugiej jednak strony Patrick Modiano budzi znacznie mniej wątpliwości niż poprzedni laureat znad Sekwany – we Francji cieszy się bowiem wielką estymą, a w dodatku jego powieści, choć niełatwe, odnoszą tam komercyjne sukcesy. Krótko mówiąc, to pisarz zarówno ceniony, jak i czytany, co nie zawsze idzie w parze. Modiano urodził się w 1945 r. w podparyskim Boulogne- -Billancourt, dzieciństwo spędził w dużej mierze na ciągłych przeprowadzkach w towarzystwie opiekunek. Matka, Belgijka, była aktorką pracującą od tournée do tournée, ojciec, Żyd włosko-greckiego pochodzenia, poświęcał się interesom. Ta złożona tożsamość i poczucie wyobcowania staną się w przyszłości głównymi tematami pisarstwa Modiana, podobnie jak epoka niemieckiej okupacji Francji w czasach drugiej wojny światowej. – Nie da się ukryć, że to, kiedy i gdzie się urodziliśmy, determinuje nas wszystkich – powiedział w jednym z nielicznych wywiadów. Jak pogodzić Zagładę z moralnie podejrzaną postawą własnego ojca, który z powodzeniem handlował z nazistami? Jak dotrzeć do odpowiedzi na pytanie, dlaczego i w jakim celu człowiek zostaje nagle powołany do życia? Szwedzcy akademicy przyznali Francuzowi Nagrodę Nobla za – brzmi to nieco bombastycznie – „uprawianie sztuki pamięci, dzięki której przywołał najbardziej nieuchwytne ludzkie losy i odkrył realia życia w czasie okupacji”. Ale to pisarstwo, którego ojcem chrzestnym został Raymond Queneau, wybitny awangardowy prozaik, a zarazem nauczyciel matematyki w liceum Modiana, nigdy nie szukało koturnowości. Raczej nowatorskich środków wyrazu. Stąd noblista taką wagę przywiązuje do znaczeń słów, stąd też jego odważne wyprawy na grunt literatury popularnej, choćby w jego najsłynniejszej chyba powieści „Ulica ciemnych sklepików” (1978), która jest w gruncie rzeczy detektywistycznym thrillerem, tyle że dotknięty amnezją bohater ściga tam samego siebie. Modiano w zasadzie zgarnął we Francji wszystkie prestiżowe literackie wyróżnienia, wydał blisko 30 tomów prozy, ale ma opinię samotnika, który nie bywa na salonach i nie lubi strzępić języka na rozmowy z mediami. Nagroda Nobla zapewne pomiesza mu trochę szyki. Piotr Kofta

TVP

Niewiedza modelek

„KLEJ DO TAPET” – takiej odpowiedzi na pytanie, czym był Holocaust, udzieliły bliźniaczki – pretendentki na top modelki z rosyjskiego telewizyjnego show. Reżyser Mumin Szakirow zaprosił je na wycieczkę do Auschwitz, rejestrując reakcje dwudziestokilkulatek na spotkanie z historią minionego stulecia. Tak powstał „Holocaust – klej do tapet”, dokument zarówno o traumie XX w., jak i ignorancji XXI.

„HOLOCAUST – KLEJ DO TAPET”, REŻ. MUMIN SZAKIROW, TVP 2, WTOREK, 14 PAŹDZIERNIKA, GODZ. 22.55

DVD Z „WPROST”

Humor z wysp

W TYM TYGODNIU „WPROST” MOŻNA KUPIĆ Z FILMEM „Wojna domowa” na DVD. Młody arystokrata wraca do domu z wojaży. Tyle że z narzeczoną Amerykanką, co w konserwatywnej brytyjskiej rodzinie wywołuje sporą konsternację. Stephan Elliott tworzy zabawną, ale i pełną trafnych społecznych diagnoz, komedię. W końcu nikt tak jak mieszkańcy wysp nie potrafi drwić z własnych przywar. A pomagają w tym reżyserowi świetni aktorzy: Kristin Scott Thomas, Colin Firth i Jessica Biel.

APOKALIPSA świecka i ludzka

TEATR

Fallaci i statyści

Apokalipsa” Michała Borczucha w Teatrze Nowym rości sobie pretensje do wszystkiego. Są tu modlitwy i orgie, wilkołaki i wampiry, celebryci z Felliniego i naturszczycy z Pasoliniego. Ale, jak to z pretensjami bywa, efekt jest pretensjonalny. Po rozwlekłej, trudnej do wytrzymania scenie ostatniego wywiadu Piera Paola Pasoliniego (Krzysztof Zarzecki) z Furio Colombo (znowu manieryczny Marek Kalita) wybucha gejzer niedopasowanych do siebie sekwencji. Dramaturg przedstawienia Tomasz Śpiewak miesza porządki i światy. Efekciarska sytuacja z planu filmowego sąsiaduje z nawiązującym do teatru Lupy, onirycznym, pięknie zainscenizowanym wątkiem przechodzenia nagiego fantomu Pasoliniego w ducha postaci z jego kina (dobra rola Sebastiana Łacha) i z protekcjonalnie pokazaną historią fotografa Kevina Cartera (Jacek Poniedziałek). W tym szaleństwie nie ma metody, jest natomiast gigantomania Pasoliniego i twórczy apetyt Oriany Fallaci. I właśnie Halina Rasiakówna jako pisarka tworzy kreację, dzięki której chwilami „Apokalipsa” sięga wielkości. Od Rasiakówny nie można oderwać wzroku. Oriana kobieca i męska, chora w zdrowym ciele, zbuntowana i wściekła. „Ewangelia według świętego Mateusza” według Fallaci to księga plugastwa, wyzysku i żądzy władzy, to wąsy Wałęsy, arafatka Arafata i niewysłane listy do nienarodzonych dzieci. Apokalipsa świecka i ludzka. Przerabiamy ją codziennie. Łukasz Maciejewski

„APOKALIPSA”, REŻ. MICHAŁ BORCZUCH, TEATR NOWY W WARSZAWIE

SZTUKA

Selfie bez uśmiechu

Na wystawie „Ustawienia prywatności” Muzeum Sztuki Nowoczesnej pokazało jeszcze mniej prac wykonanych w tradycyjnych technikach niż zwykle. Głównie uczestniczymy w krótkich seansach wideo. Najbardziej zagadkowa jest instalacja Jona Rafmana. W niepozornej szafie znikają kolejne osoby. Czeka się w kolejce, żeby zamknąć się w ciasnym, mrocznym pomieszczeniu z brudną klawiaturą, płytami CD i filmami, w których dominują postaci z mangi dla dorosłych. „You’re in the dream” – słyszymy i mamy nadzieję, że to tylko sen. To jedna z wielu prezentowanych prac, dotyczących wpływu technologii na nas, na naszą tożsamość, zanik intymności i prywatności. Urodzeni w latach 80. i 90. artyści roztaczają smutną wizję sztuki po internecie – wulgarnej, pełnej samotności, ekshibicjonizmu i przemocy, którą zadajemy sami sobie. Czy to wizja tylko sztuki? Anna Maziuk

„USTAWIENIA PRYWATNOŚCI. SZTUKA PO INTERNECIE”, MSN, WARSZAWA, DO 6 STYCZNIA 2015 R.

Problemy Leonarda

Niespodziewane kłopoty prywatno-ekonomiczne zmusiły Leonarda Cohena do niezwykłej jak na wiek aktywności, w dodatku ze zdumiewającym artystycznym rezultatem. Jest teraz zarówno idolem wspominających czasy tłumaczeń jego tekstów przez Macieja Zembatego, jak i najmłodszych hipsterów. Zarzucane mu czasem przez tych pierwszych popowe rozmienianie się na drobne to egoistyczne nieporozumienie. To już drugi jego album w ciągu ostatnich 24 miesięcy, jak zwykle z oszczędnym brzmieniem, niby to folkowym, zahaczającym o country, często ocierającym się o pastisz, a tak naprawdę filozoficznie, choć nie muzycznie związanym z bluesem. Aranże jego producenta i współautora piosenek Patricka Leonarda to szkoła mistrzowska, zwłaszcza jako podkład do jednego z najbardziej charakterystycznych głosów w historii muzyki popularnej. Głos Cohena pokryty patyną nigdy nie brzmiał zresztą lepiej. Słuchając Leonarda, warto wgłębić się w teksty przesiąknięte filozofią zen, ale i pełne czarnego humoru. I choć artysta nie podaje gotowych odpowiedzi, trudno mu nie zaufać. „Popular Problems” nie jest pożegnaniem, twórca zapowiada ciąg dalszy. Leonard Cohen dokonał rzeczy bezprecedensowej, trudniejszej niż Rock’n’Roll Hall of Fame i Grammy za całokształt osiągnięć. W wieku 80 lat jest bezkonkurencyjnie najbardziej cool artystą świata.

LEONARD COHEN – POPULAR PROBLEMS /SONY/

PŁYTA

Muzyka zza rogu

JULIA MARCELL od dawna nie jest tajemniczą, mieszkającą za granicą, debiutantką. Na trzeciej, teoretycznie więc trudnej, płycie pokazuje, jak dużo dały jej ostatnie lata. Znakomicie operuje kontrastami, znacznie odważniej rządzi na pierwszym planie, a skręt w stronę rocka wydaje się naturalny, niewymyślony. Wokalnie potrafi prawie wszystko i wykorzystuje to na „Sentiments” w całej rozciągłości. Berlin jest niby tuż za rogiem, a wciąż pozwala na tyle więcej. Choć może to tylko moje wrażenie.

JULIA MARCELL, „SENTIMENTS”, MYSTIC

PŁYTA

Gaga bez gorsetu

TO, CO Z POZORU WYDAJE SIĘ KLASYCZ- NYM „skokiem na kasę”, warte jest wgryzienia się w zawartość. Nie wszyscy pamiętają, że Gaga ma klasyczne wykształcenie muzyczne, a nawet jeśli Bennett jest weteranem wszelkiego rodzaju duetów, z panną Germanottą ewidentnie rozumie się wyjątkowo dobrze. Ta z kolei wydaje się uwolniona z krepującego ją na co dzień gorsetu swego popowego image’u i koncentruje się na warstwie wokalnej, ze świetnym zresztą skutkiem. To dość szczególny duet, w którym 60 lat różnicy wieku pozwala raczej na pokazanie odmiennego podejścia do interpretacji, niż miałby być próbą stworzenia klasycznego dwugłosu. A przede wszystkim państwo świetnie się bawią. I o to chodzi!

LADY GAGA/TONY BENNETT, „CHEEK TO CHEEK”, SONY

KSIĄŻKA

Konkret i sen

DOBRYCH OPOWIADAŃ NIGDY DOŚĆ. Lektura „Poświęcenia hetmana” Lajosa Grendela to wędrówka do rzadko odwiedzanego światka słowackich Węgrów. Teksty te wiele zawdzięczają realizmowi magicznemu, ale nie są w żadnym razie próbą prostego kopiowania latynoamerykańskich wzorców – w ramach tej estetyki poruszają się na własną rękę, łącząc obyczajowy konkret z oniryzmem i subtelnym poczuciem humoru. „Poświęcenie hetmana” to debiut doświadczonego pisarza na naszym rynku. Po tym aperitifie ma się ochotę poznać go lepiej.

LAJOS GRENDEL, „POŚWIĘCENIE HETMANA”, PRZEŁ. MIŁOSZ WALIGÓRSKI, BIURO LITERACKIE 2014

KSIĄŻKA

Zapasy w błocie

ZBIGNIEW HERBERT PISAŁ KIEDYŚ o „czarnej pianie gazet”, ale nie mógł przypuszczać, że Polacy tak namiętnie przytulą do serca tabloidową prasę, która dla wielu stanie się – obok telewizji – głównym źródłem informacji o świecie. „Wyznania hieny” traktują o tym, jak się owe „informacje” produkuje. Piotr Mieśnik pracował siedem lat w brukowcu i dojrzał do swego rodzaju ekspiacji. To spowiedź wulgarna, brutalna, amoralna, choć raczej szczera. Trudno obsmarować media z definicji dość śmierdzące, ale rzecz i tak daje do myślenia.

PIOTR MIEŚNIK, „WYZNANIA HIENY. JAK TO SIĘ ROBI W BRUKOWCU”, THE FACTO 2014

KSIĄŻKA

Śmierć bohaterów

Pierre Lemaitre wyrasta na gwiazdę francuskiej literatury – i to od razu nadspodziewanie dojrzałą, bo ten były animator kultury zadebiutował dopiero w wieku 55 lat. Lemaitre pisze znakomite kryminały, zresztą wydawane i u nas, ale jego kunszt docenili również arbitrzy z wyższych literackich sfer, przyznając mu w zeszłym roku prestiżową Nagrodę Goncourtów za powieść historyczną „Do zobaczenia w zaświatach”. Rzecz traktuje o wojnie, a właściwie o społecznych i moralnych zgliszczach, które wojna po sobie pozostawia. Oto mamy rok 1918 i dwóch rozbitków prosto z okopów zachodniego frontu – jeden z nich, Albert, jest w ruinie psychicznej, drugi, Édouard, dosłownie stracił połowę twarzy po spotkaniu z odłamkiem. Cielesne i mentalne rany zawdzięczają chorej ambicji jednego człowieka, demonicznego porucznika Pradelle’a. Problem w tym, że teraz nikt już nie potrzebuje mięsa armatniego – uwaga wzmożonego moralnie społeczeństwa kieruje się raczej ku martwym bohaterom.

Na tej turpistyczno-nacjonalistycznej histerii pasą się rozmaici kombinatorzy, choćby Pradelle, który zdobywa intratny rządowy kontrakt na ekshumację i uroczyste pochówki tysięcy zmarłych żołnierzy. Ale Édouard i Albert w ramach zemsty także szykują przekręt. Wielki przekręt. Lemaitre rewelacyjnie łączy satyrę i ostry przekaz moralny z pisarską potoczystością – czyta się tę powieść z zapartym tchem. Ale czego innego właściwie można było się spodziewać po mistrzu suspensu? Piotr Kofta

FILM

Na dnie jeziora

„JEZIORAK”, przyzwoity polski kryminał

Woda i las to dobry plener urlopowy. Ale jeszcze lepsze tło posępnego kryminału. Właśnie w takich okolicznościach przyrody rozgrywa się „Jeziorak” Michała Otłowskiego. Policjantka z wydziału zabójstw próbuje rozwikłać zagadkę morderstwa prostytutki. Tropy prowadzą do hotelu, którego właścicielem jest mętny biznesmen. Jednocześnie trwają poszukiwania dwóch zaginionych funkcjonariuszy. Z każdym nowym dowodem sprawy zataczają szersze kręgi. Reżyser sprawnie opowiada zawiłą historię, odkrywając meandry małomiasteczkowego życia. Pokazuje prowincję, gdzie nie ma rozdziału na sprawy zawodowe i prywatne. W mikroświecie niewielkiej społeczności towarzyskie konszachty biorą górę nad prawem. Na światło dzienne wychodzą kolejne tajemnice. „Jeziorak” to film o korupcji i przemilczeniach. Przywodzi nieco na myśl amerykańskie seriale, choćby „Dochodzenie”, gdzie również bohaterka jest ponurą śledczą, odkrywającą degrengoladę lokalnej władzy. Ale to nie kopia. Akcja „Jezioraka” jest zakorzeniona w polskim „tu i teraz”, odrapane komendy i „eleganckie” ośrodki wypoczynkowe, których „luksus” ma źródło w latach 90., pokryte są rodzimym kurzem. Znakomitą kreację tworzy w „Jezioraku” Jowita Budnik, aktorka, która swój wielki talent ujawniła w obrazach Krzysztofa Krauzego i Joanny Kos-Krauze. Debiut Michała Otłowskiego jest bardzo przyzwoitym filmem gatunkowym, w którym odbija się kawałek Polski. „JEZIORAK”,

REŻ. MICHAŁ OTŁOWSKI, PHOENIX FILM

FILM

Włoska wieś

Zapijaczony Włoch z przetłuszczonymi włosami, któremu nic w życiu nie wychodzi, dowiaduje się, że umarła jego ciotka. Jednak zamiast oczekiwanego spadku dostaje polecenie zajęcia się (przynajmniej przez pięć dni) tytułowym nastoletnim „Moim kuzynem Zoranem”. Matteo Oleotto zabawnie opowiada o duchowej przemianie złośliwego alkoholika. I jest to ciekawy debiut. Szkoda, że szlachetna idea i niezłe pomysły giną przez schematyczność, grubymi nićmi szyte postacie i skomasowanie włoskiego, ludycznego poczucia humoru. „MÓJ KUZYN, ZORAN”, REŻ. MATTEO OLEOTTO, AURORA FILMS

FILM

Szkocki brud

FILM PEŁEN BRUTALNOŚCI I CHAMSTWA, jak na ekranizację prozy Irvine’a Welsha, autora „Trainspotting”, przystało. „Brud” to bezkompromisowy obraz Szkotów. Opowieść o bagnie, w które życie swoje i swoich kolegów zamienia aspirujący do stanowiska komendanta policjant. Ale także zapis chorego umysłu. Portret mężczyzny niosącego w sobie żal, przygniecionego codziennością, tonami kokainy i litrami alkoholu. Momentami efekciarski i zbyt prosty, ale mocny. Dla widzów dorosłych i niewrażliwych na ekranową wulgarność.

„BRUD”, REŻ. JON S. BAIRD, 9TH PLAN

10 TOP Muzyka

1. „In Boston”

Chris Botti

DECCA /UNIVERSAL MUSIC PL

2. „Męskie granie 2014”

Różni wykonawcy

POLSKIE RADIO/OLESIEJUK

3. „Popular Problems”

Leonard Cohen

SONY MUSIC PL

4. „Strut”

Lenny Kravitz

MYSTIC PRODUCTION

5. „Pan z Katowic”

Miuosh

FANDANGO RECORDS/CD-CONTACT

6. „Partners”

Barbra Streisand

SONY MUSIC PL

7. „Mini World”

Indila

UNIVERSAL MUSIC PL

8. „Wszystko z dymem”

Włodi

STEP RECORDS

9. „Składam się z samych powtórzeń”

Artur Rojek

KAYAX /AGORA

10. „Brzask”

Skubas

KAYAX/WARNER MUSIC PL

10 TOP książka

1. „Gniew”

Zygmunt Miłoszewski

W.A.B.

2. „Fiszki plus. Angielski dla początkujących”

Oprac. zbiorowe

EDGARD

3. „Tęsknię za tobą”

Harlan Coben

ALBATROS

4. „Jedwabnik”

Robert Galbraith

WYDAWNICTWO DOLNOŚLĄSKIE

5. „Wszystko, co lśni”

Eleanor Catton

WYDAWNICTWO LITERACKIE

6. „Bóg nigdy nie mruga”

Regina Brett

INSIGNIS

7. „Fiszki plus. Niemiecki dla początkujących”

Oprac. zbiorowe

EDGARD

8. „Magiczne drzewo. Cień smoka”

Andrzej Maleszka

ZNAK

9. „Kuchnia polska bez pszenicy”

Marta Szloser

BUKOWY LAS

10. „Zostań, jeśli kochasz”

Forman Gayle

NASZA KSIĘGARNIA

10 TOP Kino

1. „Służby specjalne”

reż. Patryk Vega

VUE MOVIE DISTRIBUTION

2. „Miasto 44”

reż. Jan Komasa

KINO ŚWIAT

3. „Annabelle”

reż. John R. Leonetti

WARNER BROS

4. „Pszczółka Maja. Film”

reż. Alexs Stadermann, Glenn Fraser

MONOLITH FILMS

6. „Więzień labiryntu”

reż. Wes Ball

IMPERIAL CINEPIX

7. „Bez litości”

reż. Antoine Fuqua

UIP

8. „Wakacje Mikołajka”

reż. Laurent Tirard

KINO ŚWIAT

9. „Bogowie”

reż. Łukasz Palkowski

NEXT FILM

10. „Barbie i tajemnicze drzwi”

reż. Karen Lloyd

UIP

Okładka tygodnika WPROST: 42/2014
Więcej możesz przeczytać w 42/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • renata IP
    Polecam Magiczne drzewo. Cień smoka. To mądra i wartościowa książka, która z pewnością przypadnie Wam do gustu. Szybko się ją czyta, a przy tym świetnie bawi. A oprócz tego przekazuje pozytywne wartości i zachowania, które z pewnością się przydadzą każdemu :).
    • Danka IP
      Ja również polecam przede wszystkim Magiczne drzewo! Dobra książka dla każdego dziecka i dla rodziców także! Magia tej serii niesamowicie wciąga i znowu nie mogę doczekać się kolejnych części.
      • Jurek IP
        Książka 'Magiczne Drzewo. Cień smoka'- polecam!!! Świetna jest nie tylko ta książka, ale cała seria 'Magicznego drzewa autora Andrzeja Maleszki!

        Czytaj także