Siemoniak: Nie mówiłem nic ani o tysiącach, ani setkach żołnierzy

Siemoniak: Nie mówiłem nic ani o tysiącach, ani setkach żołnierzy

Siemoniak: Nie mówiłem nic ani o tysiącach, ani setkach żołnierzy (fot. screenshot Twitter)
Tomasz Siemoniak miał powiedzieć w wywiadzie dla agencji Associated Press, że Polska przerzuci tysiące żołnierzy w kierunku swojej wschodniej granicy. Miał także dodać, iż na wschodzie potrzebne jest więcej wojska ze względu na konflikt w sąsiedniej Ukrainie.
Kiedy informacja o słowach Siemoniaka dotarły do Polski, minister wszystkiemu zaprzeczył. 

- Doposażyć te jednostki. Ani w Siedlcach, ani do AP nie mówiłem o liczbach żołnierzy, bo to nie jest ustalone - napisał na Twitterze Tomasz Siemoniak.

- Wiedząc, że w amerykańskich mediach nie ma autoryzacji, nie mówiłem nic ani o tysiącach, ani setkach żołnierzy - tłumaczył szef resortu obrony.

- Mówiłem do AP to samo co w czwartek PL mediom. AP podbiła to tytułem o "tysiącach żołnierzy". Żadnej liczby nie podawałem - dodał.

wprost.pl, niezalezna.pl

Czytaj także

 8
  • Juliusz z Danii IP
    cyt.:...Siemoniak: Nie mówiłem nic ani o tysiącach, ani setkach żołnierzy...
    Ten "polytyk" z bozej laski ostatnio coraz wiecej bredni produkuje....
    • nimik IP
      Oczywiście, że zagrożenie dla Polski ze Wschodu jest realne, wszelkie kpiny są niemądre.
      Tarcza antyrakietowa i broń jądrowa ostudzi zapędy kacapa.
      Ten gliniany kolos już pokazał jaki jest "mocarny", jak Krymu nikt nie bronił, to go łatwo "zdobyli", jak na Wschodzie Ukraińcy zaczęli się bronić, to stoi wiele spalonego ruskiego złomu w polu i ruskie krematoria polowe użyźniają ziemię ruskimi bandytami.
      • Stan Zagórski IP
        POlszewiki mają słabą pamięć.
        • swiatowid IP
          Przeciez belkotu polskich politykow nikt w Europie i tak nie traktuje powaznie.
          • FRANEK IP
            Nie mogl mowic o tysiacach.... przeciez wie, ze tysiecy zwyczajnie NIE MA......

            Czytaj także