W aferę podsłuchową mogły być zamieszane dwie inne restauracje

W aferę podsłuchową mogły być zamieszane dwie inne restauracje

Restauracja Sowa & Przyjaciele (FOT. GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS / NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
W restauracjach Ole i Lemongrass, w których wcześniej pracowali kelnerzy z afery podsłuchowej, mogły być również montowane podsłuchy – wynika z materiałów śledztwa, do których dotarł "Wprost".
Dotychczas wiadomo było jedynie o podsłuchach w restauracjach "Sowa i Przyjaciele” oraz w "Pałacyku Sobańskich”. Tymczasem z akt śledztwa w sprawie afery podsłuchowej wynika, że podsłuchy mogły się też znajdować w innych restauracjach. Wcześniej pracowali w nich kelnerzy znani z afery podsłuchowej: Konrad L i Łukasz N.

Sprawa jest dość tajemnicza i z akt sprawy nie wynika jednoznacznie, kto i po co instalował podsłuchy. Przesłuchiwany przez CBŚ Konrad L. (przyznał się do nagrywania gości w Pałacyku Sobańskich) w pewnym momencie przypomina sobie, że nagrywano również gości restauracji Ole, w której pracował, zanim trafił do "Sowy i Przyjaciół”. "Łukasza N poznałem podczas pracy w restauracji Ole w kwietniu 2012 r.(…) Przypomniałem sobie, że pracując w tym lokalu zostałem poinformowany przez właścicieli, że na terenie restauracji zamontowane są kamery i mikrofony. Te urządzenie obejmowały również miejsca dostępne dla gości restauracji. Urządzenia zamontowane były dyskretnie w wentylacji, głośnikach audio i przy oświetleniu LED. Z informacji, które posiadam, te same plany miały dotyczyć restauracji Sowa i Przyjaciele. Te informacje mam również od właścicieli Ole, którzy byli współwłaścicielami restauracji Sowa i Przyjaciele".

W innym momencie śledztwa tajemniczy wątek ujawnia Łukasz N. Mówi, że przesłuchiwał go kontrwywiad i że funkcjonariusze ujawnili mu, że podsłuchy ujawniono także w Lemongrass, w której Łukasz N. pracował wcześniej. Ten zapewnił jednak śledczych, że o podsłuchach nic nie wiedział i nie miał z nimi nic wspólnego.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze "Wprost", który jest dostępny w formie e-wydania na www.ewydanie.wprost.pl  i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju od poniedziałku od godz. 6.00.


"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku
Oraz na  AppleStore GooglePlay

Czytaj także

 10
  • polak   IP
    Kelnerzy obnażyli tych pseudopolityków jakimi są "patriotami" i chwała im za to!!!
    Zastanawiam się nad tym kogo powinna ścigać prokuratura?
    • Kukacz   IP
      Mysle ze te nagrania na pewno zostaly skopiowane i poszly w swiat.Wiec za jakis czas wszystkiego sie dowiemy.Moga byc z tego niezle jaja.Nagrywa sie zawsze po "cos".
      • franek   IP
        Ze nagrania jud od dawna sa w posiadaniu Niemcow i Rosjan.To wcale nie jest im na reke,ze Polacy sie dowiedza teraz jakich to maja ministrow.Stad zachowania tych przestepcow i ich uleglosc wobec sasiadow....
        • emerytka   IP
          Czy jeszcze ktoś jada u Sowy?Medal dla Wprost-nie ważne kto nagrywał,czy to legalne ,czy jak chcą niektórzy ,że nielegalne nagrania---ale dobitnie,bezlitośnie pokazują miałkość i bylejakość polskich polityków.Czy dzieje im się jakaś krzywda?----ależ skąd mają czelność podnosić głowy i paplać bzdury.Biedna Polska,że ma takich rządzących---prywata i kolesiostwo.
          • czujny   IP
            W pewnym barze mlecznym nagrali emerytów. Knuli jak ty by tu naciągnąć ZUS i pożyć kilka lat dłużej. Za karę wycofali im przyprawy. Brak patriotyzmu musi być karany.

            Czytaj także