Trzech posłów w agencji towarzyskiej? Żelichowski zdradza sekrety Sejmu

Trzech posłów w agencji towarzyskiej? Żelichowski zdradza sekrety Sejmu

Dodano:   /  Zmieniono: 18
Stanisław Żelichowski (fot. KRZYSZTOF BURSKI / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Stanisław Żelichowski zdradził, jak trio posłów z PO, PiS, i SLD trafiło do agencji towarzyskiej. – Cudem przed wybuchem skandalu uchroniła ich Straż Marszałkowska - powiedział poseł - podaje "Fakt".
Żelichowski w rozmowie z "Faktem" opowiedział, jak w jednej z poprzednich kadencji w Sejmie, trzech posłów z PO, PiS, i SLD wybrało się na miasto. – Jak wracali, zapragnęli napić się herbaty, ale wszystko było już zamknięte. Wstąpili więc do agencji towarzyskiej niedaleko Sejmu - zdradził poseł. Panowie dostali to, czego chcieli, a na koniec zostawili swoje wizytówki. Szefostwo lokalu potraktowało to jak zamówienie.

Uratowała ich Straż Marszałkowska

- I wysłali trzy panienki do hotelu sejmowego. Były zdeterminowane, by wykonać zlecenie i bardzo ostro walczyły, by wpuszczono je do Sejmu. Tylko Straż Marszałkowska, która była nieugięta, uratowała trzech dżentelmenów przed niechybnym skandalem – wspominał poseł Żelichowski i zaznaczył, że sam w takich eskapadach nie brał udziału.

"Fakt"

 18

Czytaj także