Wielkie poszukiwania

Wielkie poszukiwania

Dodano:   /  Zmieniono: 
W 1973 roku Edward Gierek rozpoczął wielką akcję „szukania 20 mld zł”. Ćwierć wieku później Donald Tusk poszedł w jego ślady i szuka 8 mld zł. Zapewne w tym (podobnie jak w poprzednim) przypadku na szukaniu się skończy. Wiara bowiem w to, że szefowie resortów dobrowolnie zrezygnują z posiadanych pieniędzy jest dość optymistyczna.
Szefowie resortów do  „odbierania sobie od ust” palić się nie będą. Oczywiście, wykażą dobrą wolę i jakieś redukcje zaproponują. Będą to jednak, tak jak w przypadku już „zekonomizowanego” MSZ, pomysły typu likwidacji kilku peryferyjnych konsulatów (zatrudniających po kilka osób) czy sprzedania resortowego ośrodka resortowego. Na pozór da to parę złotych oszczędności, ale po uwzględnieniu dodatkowych kosztów (wynajem hoteli, zwiększona ilość delegacji itd.) gra w sumie zakończy się wynikiem zbliżonym do zera.

W tym samym czasie kiedy premier domagał się od ministrów oszczędności w kosztach funkcjonowania resortów media obiegła informacja, że minister Sawicki zablokował prace nad wprowadzeniem PIT dla rolników. Oznacza to, że dalej mieć będziemy wielomilionową grupę osób zwolnionych z opodatkowania, a budżet ponosić będzie miliardy strat.

Zestawienie tych dwóch informacji rodzi proste pytanie. Od czego są ministrowie: czy od tego, aby pilnować czy w ministerialnej toalecie nie pali się zbędne światło, a urzędnicy nie zużywają zbyt wielu spinaczy, czy od tego, aby pilnować, aby podległe im działy gospodarki funkcjonowały zgodnie z interesem ogólnospołecznym?


Ostatnie wpisy

  • Państwowe jest rzadko dobre4 mar 2010Pomimo naszych 45 letnich doświadczeń z gospodarką niemal wyłącznie państwową, co jakiś czas odżywa dyskusja w kwestii prywatyzacji. Jej przeciwnicy posługują się dwoma argumentami: strategicznym znaczeniem niektórych firm i branż oraz sloganem...
  • I po grypie11 sty 2010Napisałem kilka blogów rozważających problem państwowego zakupu szczepionek przeciwko najstraszliwszej grypie wszech czasów. Cała sprawa byłaby mi może moralnie obojętna, bo jestem morsem, codziennie rano wyrąbuje przerębel w pobliskim jeziorku i...
  • Szczęście zwane stanem wojennym20 gru 2009Już dość dawno postanowiłem, że nic nie będzie mnie w stanie zdziwić. Czasem jednak bardzo trudno jest mi wytrwać w tym postanowieniu. Ostatnio moja silna wola dwakroć wystawiona została na wielka próbę.
  • Będzie dobrze, bo jest źle3 gru 2009Stare powiedzonko ekonomistów głosi, że „jak sytuacja robi się dostatecznie zła, ludzie są w stanie zrobić nawet najmądrzejsze rzeczy”. I na pozór ta piękna maksyma ma się wreszcie w Polsce sprawić. Pewność (bo w nie w kategoriach...
  • Grypa grypą, ale te leki26 lis 2009Mecz minister Kopacz - połączone reprezentacje koncernów farmaceutycznych i WHO na razie jest na remis. Remis ze wskazaniem na Kopacz.