BusinessWeek zagląda za kurtynę, zdmuchuje puder, szuka drugiego dna. W projekcie budżetu analitycy zachwycają się mniejszym deficytem. Mało kto zwraca uwagę na to, jak ogromnie rosną dochody podatkowe, co oznacza coraz większy ucisk fiskalny. Rosną także wydatki, mimo że budżet miał być oszczędny (s. 10). Nie zmniejsza się wciąż rosnąca `akcyza`, jaką obłożona jest w Polsce praca (s. 14).
Media rozpisywały się również o sukcesie Forum Ekonomicznego w Krynicy. Ale przecież pokazało ono w tym roku także słabe punkty: za mało w nim biznesu, za wiele administracji, polityków i państwowego sektora (s. 24).
Państwowa Kompania Węglowa, największa firma górnicza w Unii Europejskiej, nadal przynosi w tym roku zyski. Ale jej zadłużenie pozostaje ogromne, a budżet dopłaca do górnictwa miliardy złotych rocznie. Rozmowa z prezesem Maksymilianem Klankiem (s. 37) pokazuje brak determinacji we wprowadzaniu rozwiązań rynkowych, a tegoroczne zyski operacyjne mogą zniknąć z dnia na dzień, jeśli tylko choć trochę obniżą się ceny paliw na świecie.
Złudne mogą się okazać także wizje maszynki do robienia pieniędzy, którą wydaje się franchising w nęcących ogłoszeniach i pochwalnych raportach w kolorowych mediach. Tymczasem ci, którzy wchodzą w sieci, często ledwie wiążą koniec z końcem i wcale nie są skazani na sukces. Często zdarzają się konflikty i spory między dawcami licencji a jej biorcami (Wchodzisz? Bo ja nie... s. 48). Może dlatego zainteresowanie franchisingiem i tempo tworzenia nowych sieci słabnie.
Podobnie jak słabnie zainteresowanie Xelionem, siecią ekskluzywnych doradców finansowych, która musi się przeorientować, gdyż w wyniku błędów marketingowych i koncepcyjnych znalazła się w poważnych kłopotach (s. 58).
Słowem, nie wszystko złoto, co się świeci. To dość banalna myśl, ale taka jest gospodarka, gdzie obok prawdziwych sukcesów są pudrowane porażki, obok realnych ustaw słychać puste słowa polityków, obok faktycznych liderów biznesu kręcą się hałaśliwi autoreklamiarze.
Tak, nie wszystko złoto... Poza złotem, rzecz jasna. Jeśli prawdą jest, że za kilkanaście lat wypłaty świadczeń z prywatnych ubezpieczeń emerytalnych w Stanach Zjednoczonych i Polsce doprowadzą do spadku notowań akcji (s. 80), to złoto zakopane w ogródku rzeczywiście może się okazać najlepszą lokatą na starość.
Media rozpisywały się również o sukcesie Forum Ekonomicznego w Krynicy. Ale przecież pokazało ono w tym roku także słabe punkty: za mało w nim biznesu, za wiele administracji, polityków i państwowego sektora (s. 24).
Państwowa Kompania Węglowa, największa firma górnicza w Unii Europejskiej, nadal przynosi w tym roku zyski. Ale jej zadłużenie pozostaje ogromne, a budżet dopłaca do górnictwa miliardy złotych rocznie. Rozmowa z prezesem Maksymilianem Klankiem (s. 37) pokazuje brak determinacji we wprowadzaniu rozwiązań rynkowych, a tegoroczne zyski operacyjne mogą zniknąć z dnia na dzień, jeśli tylko choć trochę obniżą się ceny paliw na świecie.
Złudne mogą się okazać także wizje maszynki do robienia pieniędzy, którą wydaje się franchising w nęcących ogłoszeniach i pochwalnych raportach w kolorowych mediach. Tymczasem ci, którzy wchodzą w sieci, często ledwie wiążą koniec z końcem i wcale nie są skazani na sukces. Często zdarzają się konflikty i spory między dawcami licencji a jej biorcami (Wchodzisz? Bo ja nie... s. 48). Może dlatego zainteresowanie franchisingiem i tempo tworzenia nowych sieci słabnie.
Podobnie jak słabnie zainteresowanie Xelionem, siecią ekskluzywnych doradców finansowych, która musi się przeorientować, gdyż w wyniku błędów marketingowych i koncepcyjnych znalazła się w poważnych kłopotach (s. 58).
Słowem, nie wszystko złoto, co się świeci. To dość banalna myśl, ale taka jest gospodarka, gdzie obok prawdziwych sukcesów są pudrowane porażki, obok realnych ustaw słychać puste słowa polityków, obok faktycznych liderów biznesu kręcą się hałaśliwi autoreklamiarze.
Tak, nie wszystko złoto... Poza złotem, rzecz jasna. Jeśli prawdą jest, że za kilkanaście lat wypłaty świadczeń z prywatnych ubezpieczeń emerytalnych w Stanach Zjednoczonych i Polsce doprowadzą do spadku notowań akcji (s. 80), to złoto zakopane w ogródku rzeczywiście może się okazać najlepszą lokatą na starość.