Jest wiele rzeczy, które powinny albo nie powinny być elementem wyposażenia gabinetu. Jednak z całą pewnością przy jego urządzaniu nie da się pominąć dwóch mebli: biurka i fotela. To gabinetowa arystokracja
Masywne, jakby przytwierdzone do podłoża, albo lekkie, delikatne, sprawiające wrażenie, że w każdej chwili można je przesunąć w kąt - w tej skali mieszczą się wszystkie rodzaje mebli biurowych. To właśnie meble najwięcej mówią o charakterze firmy, podkreślając to, co szef uzna za najważniejsze: solidność i prestiż lub elastyczność w działaniu.
Pierwszy styl - meble masywne - jest typowy dla branż, w których wystój wnętrz służy nie tylko celom utylitarnym, ale także reprezentacyjnym, np. kancelarii prawnych, banków. Tam standard wyposażenia gabinetów rośnie wraz z miejscem zajmowanym w hierarchii firmy - mówi Aleksandra Krawsz z firmy Kinnarps.
Z kolei meble lekkie świetnie się czują w firmach z branż nowej technologii, gdzie często rezygnuje się z wydzielonych gabinetów na rzecz zwykłych stanowisk pracy, niejednokrotnie znajdujących się w otwartej przestrzeni. Czasami stanowiska menedżerskie wyróżniają się nieco podwyższonym standardem (np. dostawką gościnną, fotelem wyższej klasy, inną kolorystyką itp.).
Biurko ma wiele twarzy
- Meble dopasowujemy do charakteru biura i stylu działania użytkownika - mówi Aleksandra Kirpsz. Inaczej wygląda biurko czy fotel dla kobiety, inaczej dla mężczyzny. Wynika to z różnic anatomicznych, ale i drobiazgów konstrukcyjnych, na przykład panie dużą wagę przywiązują do zainstalowania panela maskującego nogi oraz do ukrycia plątaniny kabli. Mężczyźni odwrotnie - często żądają estetycznego wyeksponowania przewodów; ważne też bywa zainstalowanie oparcia na wyciągnięte nogi. Przydaje się też mechanizm podnoszący lub opuszczający blat - opowiada architekt Michał Wawrzynkiewicz.
Ceny biurek znacznie się różnią w zależności od materiałów, z których zostały wykonane, i producentów. Jak wszędzie - najwięcej trzeba zapłacić za markę. Szczyty cen osiągnęły produkty takich firm, jak Steelcase czy Heinrich Miller. Bywa, że samo biurko kosztuje kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych (przykład: model Grekko firmy Steelcase za 40 tysięcy złotych).
- Nie ma przedziału cenowego, w którym mielibyśmy problem z doborem mebli. Tak jak nie każdy musi jeździć mercedesem, nie każdy musi mieć luksusowe miejsce pracy. Można znaleźć biurka kosztujące nieco ponad tysiąc złotych. Doradzamy jednak zamawianie kompletnego wyposażenia gabinetu, żeby zachować pewną spójność stylistyczną - mówi Michał Wawrzynkiewicz i dodaje, że można się zmieścić w kwocie do 10 tysięcy złotych za wyposażenie, którego jakość nie odbiega od standardów danego typu pomieszczeń. Meble w cenach dostosowanych do możliwości firm liczących się z każdym groszem produkują i sprzedają między innymi: Kinnarps, Absolut, MDD czy Bene.
Sztuka siedzenia
Zdaniem Adama Czyżewskiego, znawcy tematyki projektowania wnętrz, redaktora naczelnego pisma M jak Mieszkanie, wiele można się dowiedzieć o szefie firmy, gdy spojrzy się na jego krzesło. - To może nie da pełnej wiedzy o metodach prowadzenia biznesu, ale z pewnością powie coś o jego charakterze - mówi Czyżewski. Jego zdaniem, krzesło jest najważniejszym meblem, bo wpływa na stan zdrowia i nastrój użytkownika.
Na krześle nie wolno oszczędzać, choć oczywiście nie należy popadać w przesadę, goniąc za technicznymi nowinkami. Któż by jednak nie miał ochoty posiedzieć na czymś takim jak New York Exclusiv - fotel biurowy wyposażony w jakieś 30 opcji, w tym np. urządzenia do masowania (do wyboru: masaż poklepujący, pulsacyjny, okrężny itp.). Za pomocą pilota można regulować temperaturę siedziska, a kilka dźwigni umożliwi zmianę pozycji bez konieczności przerywania pracy. Podobne cuda są już dostępne, choć ich ceny (ok. 20 tysięcy złotych) mogą szokować.
Co więc można kupić za rozsądne pieniądze?
- Przy kupnie fotela liczą się dwie podstawowe rzeczy - dopasowanie do sylwetki użytkownika i jakość siedziska. Producenci powoli zauważają, że prezesami firm są osoby obu płci. Fotele dla kobiet (np. Plus firmy Kinnarps czy Lady produkowanej przez Sitwell) różnią się od męskich wyprofilowaniem kształtu oparcia, miękkim wykończeniem przedniej krawędzi siedziska i wysokością. Ma to wpływać na samopoczucie, komfort siedzenia, ale też pomagać w procesach metabolicznych, poprawiać krwiobieg itp. Przy wyborze krzesła warto sprawdzić, czy krzesło lub fotel chcą "współpracować" z użytkownikiem. - Chodzi o to, że siedzisko i oparcie krzesła niezależnie od siebie poruszają się zgodnie z ruchem ciała użytkownika - wyjaśnia Aleksandra Kirpsz.
- Najważniejsze jest, by siedzieć "dynamicznie", tak by kręgosłup cały czas pracował, dostosowując się do różnych pozycji ciała - mówi Adam Czyżewski, dodając żartem, że najlepsze ze zdrowotnego punktu widzenia byłoby siedzenie na piłce.
Ponieważ jednak mało kto się na to zdecyduje, trzeba radzić sobie inaczej. Na przykład kupując fotel ze specjalną podstawką na nogi. Warto pomyśleć o kupnie leżanki, na której można by się wyciągnąć, relaksując kręgosłup.
- Dla relaksu można też chodzić albo pracować na stojąco, np. przy zamontowanym wysokim blacie, przenosząc się na niego z laptopem. Kiedy indziej da się przy takim blacie wypić kawę, siedząc na wysoki barowym krześle - mówi Adam Czyżewski. Nie wszędzie bowiem można dla relaksu pograć w minigolfa - tak jak w warszawskiej siedzibie agencji reklamowej Euro RSCG.
Cechy dobrego fotela
- podłokietniki
- dopasowanie do sylwetki użytkownika
- podgłówki
- możliwość regulowania podstawowych funkcji: szerokości siedziska, wysokości oparcia itp
- umiejętność "współpracy" z użytkownikiem - reagowania na ruchy jego ciała
Pierwszy styl - meble masywne - jest typowy dla branż, w których wystój wnętrz służy nie tylko celom utylitarnym, ale także reprezentacyjnym, np. kancelarii prawnych, banków. Tam standard wyposażenia gabinetów rośnie wraz z miejscem zajmowanym w hierarchii firmy - mówi Aleksandra Krawsz z firmy Kinnarps.
Z kolei meble lekkie świetnie się czują w firmach z branż nowej technologii, gdzie często rezygnuje się z wydzielonych gabinetów na rzecz zwykłych stanowisk pracy, niejednokrotnie znajdujących się w otwartej przestrzeni. Czasami stanowiska menedżerskie wyróżniają się nieco podwyższonym standardem (np. dostawką gościnną, fotelem wyższej klasy, inną kolorystyką itp.).
Biurko ma wiele twarzy
- Meble dopasowujemy do charakteru biura i stylu działania użytkownika - mówi Aleksandra Kirpsz. Inaczej wygląda biurko czy fotel dla kobiety, inaczej dla mężczyzny. Wynika to z różnic anatomicznych, ale i drobiazgów konstrukcyjnych, na przykład panie dużą wagę przywiązują do zainstalowania panela maskującego nogi oraz do ukrycia plątaniny kabli. Mężczyźni odwrotnie - często żądają estetycznego wyeksponowania przewodów; ważne też bywa zainstalowanie oparcia na wyciągnięte nogi. Przydaje się też mechanizm podnoszący lub opuszczający blat - opowiada architekt Michał Wawrzynkiewicz.
Ceny biurek znacznie się różnią w zależności od materiałów, z których zostały wykonane, i producentów. Jak wszędzie - najwięcej trzeba zapłacić za markę. Szczyty cen osiągnęły produkty takich firm, jak Steelcase czy Heinrich Miller. Bywa, że samo biurko kosztuje kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych (przykład: model Grekko firmy Steelcase za 40 tysięcy złotych).
- Nie ma przedziału cenowego, w którym mielibyśmy problem z doborem mebli. Tak jak nie każdy musi jeździć mercedesem, nie każdy musi mieć luksusowe miejsce pracy. Można znaleźć biurka kosztujące nieco ponad tysiąc złotych. Doradzamy jednak zamawianie kompletnego wyposażenia gabinetu, żeby zachować pewną spójność stylistyczną - mówi Michał Wawrzynkiewicz i dodaje, że można się zmieścić w kwocie do 10 tysięcy złotych za wyposażenie, którego jakość nie odbiega od standardów danego typu pomieszczeń. Meble w cenach dostosowanych do możliwości firm liczących się z każdym groszem produkują i sprzedają między innymi: Kinnarps, Absolut, MDD czy Bene.
Sztuka siedzenia
Zdaniem Adama Czyżewskiego, znawcy tematyki projektowania wnętrz, redaktora naczelnego pisma M jak Mieszkanie, wiele można się dowiedzieć o szefie firmy, gdy spojrzy się na jego krzesło. - To może nie da pełnej wiedzy o metodach prowadzenia biznesu, ale z pewnością powie coś o jego charakterze - mówi Czyżewski. Jego zdaniem, krzesło jest najważniejszym meblem, bo wpływa na stan zdrowia i nastrój użytkownika.
Na krześle nie wolno oszczędzać, choć oczywiście nie należy popadać w przesadę, goniąc za technicznymi nowinkami. Któż by jednak nie miał ochoty posiedzieć na czymś takim jak New York Exclusiv - fotel biurowy wyposażony w jakieś 30 opcji, w tym np. urządzenia do masowania (do wyboru: masaż poklepujący, pulsacyjny, okrężny itp.). Za pomocą pilota można regulować temperaturę siedziska, a kilka dźwigni umożliwi zmianę pozycji bez konieczności przerywania pracy. Podobne cuda są już dostępne, choć ich ceny (ok. 20 tysięcy złotych) mogą szokować.
Co więc można kupić za rozsądne pieniądze?
- Przy kupnie fotela liczą się dwie podstawowe rzeczy - dopasowanie do sylwetki użytkownika i jakość siedziska. Producenci powoli zauważają, że prezesami firm są osoby obu płci. Fotele dla kobiet (np. Plus firmy Kinnarps czy Lady produkowanej przez Sitwell) różnią się od męskich wyprofilowaniem kształtu oparcia, miękkim wykończeniem przedniej krawędzi siedziska i wysokością. Ma to wpływać na samopoczucie, komfort siedzenia, ale też pomagać w procesach metabolicznych, poprawiać krwiobieg itp. Przy wyborze krzesła warto sprawdzić, czy krzesło lub fotel chcą "współpracować" z użytkownikiem. - Chodzi o to, że siedzisko i oparcie krzesła niezależnie od siebie poruszają się zgodnie z ruchem ciała użytkownika - wyjaśnia Aleksandra Kirpsz.
- Najważniejsze jest, by siedzieć "dynamicznie", tak by kręgosłup cały czas pracował, dostosowując się do różnych pozycji ciała - mówi Adam Czyżewski, dodając żartem, że najlepsze ze zdrowotnego punktu widzenia byłoby siedzenie na piłce.
Ponieważ jednak mało kto się na to zdecyduje, trzeba radzić sobie inaczej. Na przykład kupując fotel ze specjalną podstawką na nogi. Warto pomyśleć o kupnie leżanki, na której można by się wyciągnąć, relaksując kręgosłup.
- Dla relaksu można też chodzić albo pracować na stojąco, np. przy zamontowanym wysokim blacie, przenosząc się na niego z laptopem. Kiedy indziej da się przy takim blacie wypić kawę, siedząc na wysoki barowym krześle - mówi Adam Czyżewski. Nie wszędzie bowiem można dla relaksu pograć w minigolfa - tak jak w warszawskiej siedzibie agencji reklamowej Euro RSCG.
Cechy dobrego fotela
- podłokietniki
- dopasowanie do sylwetki użytkownika
- podgłówki
- możliwość regulowania podstawowych funkcji: szerokości siedziska, wysokości oparcia itp
- umiejętność "współpracy" z użytkownikiem - reagowania na ruchy jego ciała