Wszystko gra

Dodano:   /  Zmieniono: 
Co się czepiacie - wszystko było w porządku. A jak ktoś jest winien ułaskawienia Petera Vogla vel. Piotra Filipczyńskiego, to rząd AWS, który był w 1999 r. przy władzy - tak najkrócej można zrelacjonować wypowiedzi Aleksandra Kwaśniewskiego.
Można byłoby nad tymi wypowiedziami przejść do porządku dziennego, gdyby nie fakt, że mówi to były prezydent Polski. Jak widać dla tego byłego funkcjonariusza PZPR fakt, iż skazany za brutalne morderstwo uciekł przy pomocy tajnych służb PRL z Polski (zapewne zapłatą za tą pomoc była współpraca z nimi) jest normalny. To, że później nie był specjalnie ścigany, a złapany został natychmiast zwolniony i ułaskawiony przez tegoż Kwaśniewskiego również jest normalne, "bo zachowano procedury".

Od byłego prezydenta oczekiwałbym przynajmniej zdobycia się na hipokryzję i potępienia zaistniałej sytuacji, jako patologicznej. To, że Kwaśniewski miał wspólnego z Voglem adwokata, to oczywiści "insynuacja". I wszystko gra. Jak w ostatnim filmie Woody'ego Allena, w którym główny bohater popełnia zbrodnię doskonałą.

Jan Piński