Ruszyła budowa gazociągu Baltic Pipe

Ruszyła budowa gazociągu Baltic Pipe

Maszyna TBM
Maszyna TBM / Źródło: GAZ-SYSTEM
Strategiczny projekt infrastrukturalny Baltic Pipe, który stworzy nowy korytarz dostaw gazu ziemnego ze złóż norweskich na polski i duński rynek, jest już na etapie budowy. Wszystkie niezbędne kontrakty dla tej inwestycji zostały podpisane.

Do końca kwietnia GAZ-SYSTEM – spółka odpowiedzialna za budowę gazociągu Baltic Pipe – w ramach dostaw inwestorskich skompletuje kluczowe materiały do budowy gazociągów lądowych oraz tłoczni gazu. Prace budowlano-montażowe są już w toku na każdym odcinku lądowej części inwestycji. Natomiast w części morskiej firma rozpoczęła budowę tuneli dla wyjść na ląd gazociągu podmorskiego Baltic Pipe w Polsce i Danii. Na potrzeby projektu wyprodukowano już wszystkie rury, które latem będą układane na morzu. Co ważne, mimo trwającej pandemii, budowa Baltic Pipe przebiega zgodnie z harmonogramem.

Mikrotunelowanie w Polsce i Danii

W miejscach budowy tzw. wyjść gazociągu podmorskiego na ląd w Polsce i Danii stoją już place budowy, na których trwają prace przygotowawcze. Ruszyła budowa tuneli podziemnych, w których zostanie umieszczony gazociąg, co pozwoli w sposób bezinwazyjny ominąć plaże i klify. W Polsce prace związane z wyjściami gazociągu podmorskiego na ląd odbywają się w gminie Rewal, natomiast w Danii – w gminie Faxe. W ostatnich miesiącach trwały tam intensywne prace przygotowawcze, wśród których wymienić można m.in. wyrównywanie i grodzenie terenu, wykonanie drogi dojazdowej, ustawianie zaplecza biurowego oraz dostawy niezbędnego sprzętu, w tym maszyn TBM (ang. Tunnel Boring Machine). Wcześniej na każdym z placów budowy rozpoczęto prace związane z wykopywaniem i uszczelnianiem szybu wejściowego, skąd tarcze rozpoczną drążenie. Po wydrążeniu całego tunelu po maszynę TBM przypłynie specjalny statek, który za pomocą dźwigu podniesie ją z dna morza, co pozwoli na przetransportowanie tarczy z powrotem na ląd.

Polski odcinek tunelu będzie miał ok. 600 metrów, a jego szyb startowy znajdzie się w odległości ok. 200 metrów od brzegu. W Danii prace będą przebiegać nieco inaczej, ponieważ wybrzeże tego kraju w zatoce Faxe to klif o wysokości kilkunastu metrów. Aby nie ingerować w naturalny charakter tego miejsca, rura wyjdzie na brzeg w wydrążonym tunelu o długości ok. 1000 metrów. W sumie budowa tuneli podziemnych potrwa kilka miesięcy. Następnie rozpocznie się układanie gazociągu na dnie Morza Bałtyckiego. Zarówno w Danii, jak i w Polsce koniec tunelu znajdzie się pod dnem morskim.

Za prace budowlano - montażowe na ok. 275-kilometrowym odcinku podmorskim pomiędzy Danią, a Polską, a więc także w miejscach jego tzw. lądowania, odpowiadać będzie firma Saipem Limited.

Z poszanowaniem środowiska

Choć Baltic Pipe to ogromna inwestycja, jej wpływ na środowisko został zredukowany do minimum. W tym celu przeprowadzono kompleksowe badania środowiskowe, geofizyczne i geotechniczne wzdłuż wszystkich rozważanych wariantów tras gazociągu podmorskiego, w tym także miejsc w Danii i Polsce, gdzie gazociąg podmorski przejdzie w część lądową. Wspomniane badania pozwoliły na odpowiednie przygotowanie się do planowanej inwestycji. GAZ-SYSTEM zdecydował się zastosować bezwykopową metodę mikrotunellingu, tak by rurociąg został zbudowany pod plażą i pasem wydm. Polega to na tym, że maszyny TBM wydrążą tunele, w których umieszczany jest gazociąg. Dzięki temu znacznie ogranicza się wpływ inwestycji na otoczenie, a środowisko naturalne na obu wybrzeżach pozostaje nienaruszone. Co ważne, ani mieszkańcy, ani turyści nie odczują obecności gazociągu, który nie będzie nawet widoczny z plaży.

Co dokładnie dzieje się na placu budowy Baltic Pipe?

Na gazociągu DN1000 Goleniów – Lwówek trwają sukcesywne dostawy materiałów i armatury oraz roboty budowlano – montażowe (ułożono ok. 2,5 km w wykopie) i spawalnicze (pospawane jest ponad 20 km). Wykonano już pierwsze trzy przekroczenia bezwykopowe. Obecnie realizowane jest podziemne przejście pod rzeką Pełcz ok. 700 m w technologii Direct Pipe/Horizontal Directional Drilling. Trwają przygotowania do kolejnych przekroczeń bezwykopowych, których łącznie do wykonania jest 98 na całej trasie gazociągu. Największe będzie pod rzeką Wartą o długości ok. 1 400 m w technologii Direct Pipe. Natomiast na gazociągu łączącym DN900/1000 Niechorze-Płoty trwają dostawy armatury i materiałów oraz rozwózka rur i spawanie liniowe gazociągu. Prowadzone są przygotowania terenu inwestycji do prac ziemnych. Z kolei na tłoczniach w Goleniowie, Odolanowie i Gustorzynie trwają dostawy inwestorskie armatury i agregatów Mars oraz Taurus. Prowadzone są także prace ziemne przygotowujące miejsca posadowienia maszyn i prace pod fundamenty dla hal maszynowych.

Z kolei na morzu trwają prace budowlane przygotowujące miejsca lądowania gazociągu podmorskiego w Polsce i Danii – do miejsca tzw. pierwszego suchego spawu. 12 marca do Polski dotarła główna część maszyny TBM, która będzie drążyła tunel pod plażą dla gazociągu podmorskiego Baltic Pipe w gminie Rewal. Maszyna ma z przodu obrotową tarczę o średnicy 2,5 metra, waży ok. 100 ton, a jej długość to 13 metrów ze wszystkimi komponentami. W kolejnych dniach podobna maszyna dotrze też na plac budowy w Danii. Po wykonaniu montażu oraz dokończeniu przygotowywania szybu startowego, prace wiertnicze rozpoczną się tam na przełomie marca i kwietnia. Jeszcze w kwietniu ruszy też maszyna w Polsce. Długość podziemnego przejścia gazociągiem w Polsce z lądu w głąb morza wynosi ok. 600 m, a na wodach duńskich ok.1 tys. m. Wiercenie tuneli będzie wykonywane od strony lądu w kierunku morza. Po wydrążeniu danego fragmentu za każdą z maszyn będzie układana betonowa obudowa tunelu, która m.in. wzmocni jego stabilność oraz szczelność. Po wydrążeniu tuneli po obie maszyny TBM przypłynie specjalny statek, który za pomocą dźwigu podniesie je z dna morza.

Tunel zostanie zalany wodą do poziomu morza i pospawany odcinek gazociągu będzie wciągany ze statku od strony morza na ląd. Sam gazociąg podmorski będzie spawany na statkach układających i z ich pokładów opuszczany na dno, a następnie wciągany od strony morza na ląd przez wydrążone wcześniej tunele.

O Baltic Pipe

Projekt Baltic Pipe prowadzi dwóch głównych inwestorów: polski GAZ-SYSTEM i duński Energinet. Nowy gazociąg rocznie będzie mógł transportować 10 mld m3 gazu ziemnego do Polski oraz 3 mld m3 surowca z Polski do Danii. Główne komponenty projektu to: gazociąg prowadzący z systemu norweskiego na Morzu Północnym do punktu odbioru w systemie duńskim, rozbudowa istniejących zdolności w duńskim lądowym systemie przesyłowym, tłocznia gazu w Danii, podmorski gazociąg międzysystemowy biegnący z Danii do Polski (wraz z terminalami odbiorczymi po obu stronach) oraz rozbudowa polskiego systemu przesyłowego. Prace budowlane rozpoczęły się jeszcze w 2020 roku, aby w październiku 2022 roku rurociągiem popłynął gaz. Spodziewać się też można większego zapotrzebowania na gaz ze strony energetyki, do czego przyczynią się inwestycje w niskoemisyjne źródła energii. Transformacja na gaz będzie oparta m.in. o nowe bloki gazowo-parowe w Elektrociepłowni Żerań w Warszawie (zużycie roczne ok. 0,5 mld m3 gazu) i Zespole Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja S.A. Duże zapotrzebowanie na gaz będzie też miała elektrownia Dolna Odra w Nowym Czarnowie k. Gryfina. Konieczne jest więc dostosowywanie możliwości importu i przesyłu gazu do bieżących potrzeb, w czym kluczową rolę odegra projekt Baltic Pipe. Z kolei ewentualne nadwyżki gazu mogą być przeznaczone na eksport - m.in. do Czech, na Ukrainę, Słowację oraz Litwę (za pośrednictwem nowych i istniejących połączeń tzw. interkonektorów gazowych).

Źródło: Wprost
+
 3

Czytaj także