Pułapka prawyborcza

Pułapka prawyborcza

Dodano:   /  Zmieniono: 
Donald Tusk ukręcił sznur, na którym może zawisnąć razem z Jarosławem Kaczyńskim. Prawybory w Platformie sprawiły, że niektórym politykom wolność uderzyła do głowy. Czy może dojść do demokratycznych rewolucji, które sprawią, że partie staną się mniej wodzowskie?
Od początku prawyborów nie miałem złudzeń, że Radosław Sikorski był bez najmniejszych szans na zwycięstwo. Pisałem o tym tutaj.

Nie zmienia to faktu, że prawybory (przy wszystkich ich wadach) dały szeregowym członkom PO prawo do decydowania, o jakim wcześniej nie mogli marzyć. To może być początek kłopotów partyjnych bonzów. Jak trafnie zauważył Ludwik Dorn ludzi można długo trzymać w szachu, ale jak raz da im się trochę wolności, to trudno jest ją odebrać.

Wymowne były opinie na temat prawyborów w PO, które wyrażali politycy innych partii. Większość z nich podnosiła, że ta procedura nie ma nic wspólnego z  demokracją, że wszystko jest sztuczne i udawane. Złośliwości nie było końca. W ten sposób wyżywali się niemal wszyscy zapominając, że w ich partiach z demokracją nie jest lepiej.

Wystarczy kilka przykładów:
PiS – Paweł Poncyljusz został odsądzony od czci i wiary za to, że na kongresie PiS ośmielił się nie wiwatować na cześć nowego-starego prezesa.
PSL – ludowcy mają zwyczaj wystawiania kontrkandydata przy wyborze prezesa, ale politycy tej partii sami przyznają, że ów kontrkandydat jest tylko zającem i na wybór nie ma szans.
SLD – wojna o szefostwo między Grzegorzem Napieralskim i Wojciechem Olejniczakiem nie była udawana, ale skończyła się tym, że przegrany Olejniczak musiał wyemigrować. W średniowieczu określano to mianem banicji (z jedną różnicą - w tamtych czasach banitom nie płacono, jak w Europarlamencie;).

Mimo lawiny krytyki wobec pomysłu Platformy okazał się on zaraźliwy. Pojawiają się kolejne postulaty zorganizowania prawyborów przed wyborami samorządowymi. To rozwiązanie spodobało się członkom PiS-u (głośno mówią o tym Jacek Kurski i Paweł Poncyljusz). Nie brakuje też innych przykładów na odważne wypowiedzi - Joachim Brudziński zaszokował kolegów partyjnych przyznając, że PiS jest partią wodzowską i byłoby dobrze, by w przyszłości na jej czele mógł stanąć technokrata.

Od oddolnej partyjnej demokracji w stylu amerykańskim dzielą nas lat świetlne (inaczej są też skonstruowane polskie partie). Można jednak postawić pytanie, czy prawybory w PO wywołają rewolucję w partiach i sprawiając, że staną się one bardziej demokratyczne.

Reakcja partyjnych wodzów jest łatwa do przewidzenia – nie będą chcieli oddawać pospólstwu zbyt dużo władzy. Na wojnie dowódca może być tylko jeden. A co się robi z buntownikami, którzy chcą demokracji w armii? Na prawdziwym froncie lądują przed plutonem egzekucyjnym. Na naszym politycznym froncie lądują w Polsce Plus.

Ostatnie wpisy

  • Dlaczego Marek Migalski nie nadaje się na ruskiego agenta 31 sty 2012 Chciałbym złożyć samokrytykę. W poprzednim wpisie miałem czelność kpić z polityków, którzy zbyt ochoczo zmieniają poglądy. W ten sposób skrzywdziłem wielu reprezentantów narodu. Tych, którzy poglądów nie mają. Jak mi uświadomił pewien politolog i europoseł w jednej osobie...
  • Powstanie styczniowe – wszyscy jesteśmy actywistami? 30 sty 2012 W jednym z programów Wanda Nowicka stanęła w obronie Janusza Palikota, który z  gracją zmienił zapatrywania w jednej sprawie. O 180 stopni. Koronny argument brzmiał: Palikot zmienia poglądy, bo nie jest krową. Prawda. Nie jest. Sprzeciw społeczny wobec ACTA wywołał nowy trynd....
  • Wprost z Nepalu - czego ziobryści i palikotyści mogą się uczyć od maoistów 30 gru 2011 Wróciłem z odwyku. Miały być dwa miesiące z dala od polskiej polityki. Wyszło jak zawsze. W kuracji przeszkodziło mi biuro prasowe sejmu. SMS-y z zapowiedziami konferencji docierają nawet do Himalajów.
  • Jan Vincent Superstar 15 wrz 2011 Wokół słów Jacka Rostowskiego, które padły w europarlamencie rozpętała się niepotrzebna burza. Rozbieranie na części pierwsze tej wypowiedzi nie miało większego sensu. Ot , nieco ostrzejszy chwyt retoryczny. Politycy PO przyznają, że nie potrafią utrzymać w ryzach swojego...
  • Jak rozjechać Jacka Rostowskiego 10 wrz 2011 Zyta Gilowska ma zbyt duży temperament polityczny, by pozwolić sobie na bezczynność w trakcie kampanii. Z kolei PiS ma zbyt krótką ławkę, by nie skorzystać z tej możliwości. W ten sposób przez cały zeszły tydzień trwał kolejny odcinek telenoweli o debatach.