Dlaczego spotkanie Trump-Kim odbędzie się w Singapurze?

Dlaczego spotkanie Trump-Kim odbędzie się w Singapurze?

Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Pomimo różnego rodzaju politycznych i dyplomatycznych przepychanek Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych spotka się z Kim Dzong Unem, przywódcą Korei Północnej. Polski ambasador w Singapurze tłumaczy wybór i znaczenie lokalizacji szczytu.

Singapur stara się utrzymywać przyjazne stosunki polityczne ze wszystkimi krajami i prowadzić bardzo skuteczną politykę nieangażowania się w żadne konflikty. To chyba jedyne państwo, które posiada znakomite relacje zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i z Chinami. Znajduje się tam również ambasada Korei Północnej. Taka rola Singapuru pokrywa się z wizją państwa przyjętą przez pierwszego premiera i architekta tego kraju Lee Kuan Yew, zwanego także Mędrcem ze Wschodu. Do Lee Kuan Yew zwracali się z prośbą o radę wszyscy prezydenci Stanów Zjednoczonych, ale również przywódcy Chin czy Arabii Saudyjskiej. Pozostawał on wielkim przyjacielem Margaret Thatcher oraz Henry'ego Kissingera.

– Nie było żadnego zdziwienia w Singapurze, że to właśnie tutaj odbędzie się ten ważny szczyt. To państwo-miasto niejednokrotnie już odgrywało podobną rolę w polityce międzynarodowej, przykładowo będąc mediatorem w dialogu między Chinami a Tajwanem – skomentował Zenon Kosiniak-Kamysz, ambasador Polski w Singapurze.

Mieszkańcy wyspy są dumni z tego, że czerwcowy szczyt odbędzie się u nich. – Należy zrozumieć specyficzne obyczaje polityczne w tym regionie. Nawet, jeśli u sąsiadów dzieje się coś, co można byłoby skrytykować, to politycy w Singapurze na pytania dziennikarzy odpowiadają: „nie jest w zwyczaju, aby Singapur angażował się w sprawy wewnętrzne innych krajów”. Podobnie we wspólnocie ASEAN (Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej) za najważniejszy aspekt uznaje się nieingerowanie w politykę wewnętrzną pozostałych państw. Dla nas Europejczyków jest to czasami trudne do zrozumienia, bez wątpienia my inaczej podchodzimy do naszej polityki integracyjnej. W Azji jednak zwraca się szczególną uwagę na uszanowanie odrębności poszczególnych państw – tłumaczył ambasador.

– Singapur wydaje się oczywistym wyborem na takie spotkanie, gdyż z uwagi na swoją polityczną neutralność pozostaje bezpieczny dla obu stron. Wszyscy mamy nadzieję, że ten szczyt zmniejszy napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Koreą. Tutaj w regionie pragniemy, aby któregoś dnia był pokój między Koreą Północną a Południową na ich własnych warunkach dla dobra Koreańczyków. Ich ponowne zjednoczenie, a tym samym przywrócenie pokoju na półwyspie będzie z korzyścią dla naszej części świata – skomentował jeden z wysoko postawionych urzędników w Singapurze, który wolał pozostać anonimowy z uwagi na zakaz udzielania politycznych komentarzy, jaki panuje w tym kraju. Bardzo trudno przeprowadzić jakikolwiek wywiad z singapurskimi politykami, ponieważ większość z nich nie posiada zgody na rozmowę z mediami.

Czy Singapur wyniesie z tego szczytu bezpośrednie korzyści?

Państwo Lwa chętnie staje się aktorem wielkich wydarzeń politycznych. Jako najmniejsze państwo w regionie pozostaje świadome swoich możliwości i swojego potencjału, nieproporcjonalnie potężniejszego niż jego terytorialna wielkość. Oczy świata ponownie będą zwrócone na to państwo-miasto. Przy czym Singapur budzi podziw i zainteresowanie inwestorów z całego świata z uwagi na niesamowitą prędkość rozwoju gospodarczego. Z tego powodu polskie linie lotnicze również otworzyły bezpośrednie połączenie między Warszawą a miastem Lwa. Przez pół wieku dokonało ono przemiany od biednej, pozbawionej zasobów naturalnych byłej brytyjskiej kolonii do najnowocześniejszej metropolii w Azji. Z uwagi na swoją polityczną neutralność i jedno z najprzyjaźniejszych środowisk do finansowego rozwoju nazywane jest ono azjatycką Szwajcarią.

– Singapur zawsze utrzymywał silną pozycję w regionie. Jesteśmy numerem jeden na świecie, jeśli chodzi o organizacje konwencji, szczytów, czy konferencji politycznych. Mamy duże zaplecze hotelowe i możliwość pomieszczenia gości – skomentował Lim Ching Kiat, dyrektor zarządzający ds. rozwoju na lotnisku Changi. – Marina Bay Center, gdzie odbędzie się spotkanie między Trumpem a Kimem, jest światowej klasy centrum konferencyjnym, które posiada wszelkie udogodnienia dla tego rodzaju spotkań. Mamy zatem nadzieję, że więcej takich wydarzeń będzie miało miejsce w Singapurze – dodał. Wyraził on również pogląd, że sytuacja z Koreą Północną ulegnie poprawie. Zwrócił uwagę, że w dzisiejszych czasach wszystko okazuje się możliwe. – Jeszcze kilka miesięcy temu nikt sobie nie wyobrażał, że spotkanie między Trumpem a Kimem może kiedykolwiek nastąpić, a dziś ustalane są jego szczegóły – skwitował.

Czy istnieje szansa na zjednoczenie?

Zagrożenie ze strony Korei Północnej pozostaje wyraźnie odczuwalne w regionie. W ostatnich latach stało się ono problemem numer jeden, wypierając temat budowy sztucznych wysp na morzu południowo-chińskim przez Chińczyków i związanych z tym faktem sporów terytorialnych z pięcioma krajami. Największy niepokój dużych graczy w Azji wzbudzają obecnie wydarzenia w Korei Północnej i kolejne decyzje podejmowane przez Kim Dzong Una.

– W Singapurze każdego roku odbywa się forum bezpieczeństwa „Shangri Dialoge”, w którym uczestniczą czołowi politycy regionu i świata. Każdorazowo bierze w nim także udział sekretarz obrony USA – wyjaśniał Kosiniak-Kamysz. – Zawsze debatowano nad problemem morza południowo-chińskiego i była to debata Chiny vs. reszta świata. Teraz ta retoryka się zmieniła, a zagrożeniem stała się Korea Północna. W regionie istnieją duże nadzieje, że jednak dojdzie do porozumienia – dodał.

Zjednoczenie dwóch Korei oznaczałoby stworzenie nowej siły w regionie, łączącej potęgę militarną części północnej z siłą gospodarczą południa. Takie nowe państwo stałoby się trzecim graczem w Azji po Chinach i Japonii. Ewentualne zjednoczenie Korei może nastąpić jedynie za przyzwoleniem Państwa Środka i na jego warunkach. – W tej kwestii trudno spekulować, choć podobne pomysły z pewnością są omawiane – skomentował polski ambasador. – Należy jednak pamiętać, że obecnie społeczeństwa obu Korei całkowicie nie przystają do siebie, zaś proces zjednoczenia, jeśli kiedykolwiek się rozpocznie, będzie znacznie dłuższy i bardziej skomplikowany niż połączenie Niemiec – podsumował.

 0

Ostatnie wpisy

  • Debiutantki znowu zabłysły na Nocy Muzeów w Wilanowie 20 maj 2018, 23:01 Noc Muzeów w Wilanowie ponownie uświetnił pokaz mody w strojach epokowych w wykonaniu Debiutantek. Tym razem wcieliły się one w rolę femme fatale z lat 20-tych i 30-tych. W luźnych, połyskujących sukienkach z piórami, krótkich fryzurach i fifką w ręku wyglądały jak wyjęte z...
  • Problemy z lotnictwem amatorskim. Ogromne poruszenie w środowisku 11 maj 2018, 19:15 Ogromne poruszenie w środowisku polskiego lotnictwa amatorskiego w związku z zapowiedzią wdrożenia angielskich a nie czeskich rozwiązań prawnych regulujących lotnictwo ultralekkie. Polska tym samym w sprawie lotnictwa przestaje być solidarna z legislacją obowiązującą w Grupie...
  • Debiutantki ponownie zatańczyły walca 25 kwi 2018, 14:29 W głównej auli Politechniki Warszawskiej odbył się kolejny bal Debiutantek. Dziewczęta w parach z tancerzami z ZPiT UW „Warszawianka” zatańczyły poloneza oraz walca do muzyki Wojciecha Kilara z "Ziemi Obiecanej". Impreza odbyła się pod hasłem rocznicy 100-lecia odzyskania...
  • Nie żyje Jeff Butcher – przedsiębiorca, golfiarz, aktor, legenda Warszawy 24 kwi 2018, 12:41 Zaliczał się do jednych z najbarwniejszych postaci życia towarzyskiego stolicy. Kanadyjczyk, który zakochał się w Polsce, a przede wszystkim w Polkach. Do 2010 roku piastował stanowisko dyrektora zarządzającego w browarze „Perła”. W serialu „Ranczo” wcielił się w rolę...
  • „Te głupie parchy!” – czyli jak antysemityzm słowa niszczy wizerunek Polski 3 kwi 2018, 13:41 W Polsce nie występuje antysemityzm czynów a jedynie antysemityzm słów. Pojawia się on głównie w Internecie i tam pozostaje. Jest on jednak obelżywy, nieprzyjemny i razi swoją zaciętością. Czemu to sobie robimy? Czemu jak katarynki wypisujemy przekleństwa, wygrażamy pięściami...