Nie chcę utrzymywać pijanych kierowców

Nie chcę utrzymywać pijanych kierowców

Początek roku obfitował w wypadki, których sprawcami byli pijani kierowcy. Tragedie w Kamieniu Pomorskim, w Łodzi i kilka innych zdarzeń postawiły na nogi polityków. Ponieważ niewiele się poza tym działo wszyscy wzięli się za uzdrawianie sytuacji na polskich drogach.
Wysypał się worek ze światłymi pomysłami: podwyższyć kary więzienia, wsadzać bezwzględnie za kratki (nawet na krótko, ale wszystkich), zabierać samochody, wyposażyć samochody w alkotesty, itd. Odkryły one przykrą prawdę, że klasa polityczna ma w nosie problem pijanych kierowców, że na partyjnym zapleczu nie prowadzi się żadnych prac żeby się z problemem uporać. Wiem, to mało odkrywcze.

Kara powinna być nieuchronna i dotkliwa. Ale dotkliwa dla sprawcy, a nie dla społeczeństwa. Tymczasem proponowane przez polityków sposoby na poskromienie pijanych są albo kosztowne, albo tak nieskuteczne, że aż śmieszne. Czasem jedno i drugie.
Poza tym konieczna jest, (o czym politycy akurat mówią) zmiana świadomości społecznej. Trzeba wyplenić powszechne przyzwolenie na siadanie za kierownicę po kieliszku. Tego nie osiągnie się karami a tylko edukacją.

Co da podwyższenie kar więzienia? Teoretyczne może wyeliminować na dłużej lubiącego jeździć po kieliszku kierowcę z ruchu drogowego. Tylko, że państwowy wikt i opierunek kosztuje. I kto za to zapłaci? Pan, pani, społeczeństwo zapłaci. Jest wysoce prawdopodobne, że jeszcze dopłaci do utrzymania rodziny skazanego, która na wolności może sobie nie radzić bez drugiej dorosłej osoby.

Wsadzanie wszystkich złapanych pijanych kierowców za kratki na miesiąc, ale bez względu na wszystko, jest z kolei doskonałą metodą produkowania bezrobotnych. Proszę mi pokazać pracodawcę, który spokojnie poczeka miesiąc, czy półtora na pracownika, bo ten właśnie trafił do więzienia. I znowu ukarane zostanie społeczeństwo. Raz, koniecznością utrzymania sprawcy w więzieniu, a dwa utrzymywaniem go na bezrobociu.

Zabieranie pijakom samochodów można już potraktować, jako pomysł wręcz humorystyczny. Wystarczy zarejestrować samochód np. na niepijącą żonę. Przecież nie można karać niewinnej osoby zaborem mienia. W razie konfiskaty może się okazać, że najbardziej będą poszkodowane dzieci, bo nie będzie ich, czym odwieźć do szkoły. Jeżdżący regularnie po kieliszku mogą sobie kupić do tego celu specjalny samochód. Malucha za 500 złotych. I niech zabierają. Do konfiskaty stojącego na podwórzu mercedesa nie będzie żadnego pretekstu.

Wreszcie alkotesty. Takie najprostsze są nieskuteczne, o czym już chyba wszyscy napisali. Droższe, dokładniejsze? A niby dlaczego ma wydawać na to pieniądze kobieta, która nigdy nie pije alkoholu? Kara za abstynencję? To już paranoja.

Co więc robić z pijanymi kierowcami? Karać finansowo, ale nie wedle stałych stawek, tylko stosownie do statusu materialnego. Że można ukryć dochody? Podobno można, ale chyba nasz nad wyraz rozbudowany aparat skarbowy powinien sobie z tym poradzić. Jakoś w Skandynawii sobie z tym radzą. A poza tym każdy amator jazdy po kieliszku powinien przechodzić obowiązkową reedukację.

Ostatnie wpisy

  • Kim jest Trynkiewicz? 29 sty 2014 Szatan, bestia, pedofil, morderca to wszystko można dziś usłyszeć i przeczytać w mediach o Mariuszu Trynkiewiczu. Większość polityków i publicystów zdaje się nie mieć wątpliwości, że wszystkie te określenia dobrze oddają to, kim jest dzisiaj zabójca czterech chłopców z...
  • Prokuratorzy wierzą w cuda 31 maj 2013 Kolejna prokuratura uwierzyła w jasnowidza. Tym razem w paranormalne zdolności Krzysztofa Jackowskiego, znanego chyba bardziej jako jasnowidz z Człuchowa uwierzył prokurator z Katowic. Dwa lata temu wynajął go prokurator Krakowa. Sprawa wyszła na jaw, bo jasnowidz oczywiście...
  • Śmieszna i straszna seksafera w policji 24 maj 2013 Tak śmiesznej afery w policji chyba jeszcze nie było. Śmiesznej i strasznej. Nie chodzi o fakt, że komendant wojewódzki z Opola sypiał ze swoją podwładną, że para omawiała sprawy służbowe na przemian z łóżkowymi, ale jak to robiła. Nic dziwnego, że szef MSW błyskawicznie...
  • Nasza policja jest w czymś pierwsza na świecie 16 maj 2013 Yes! Yes! Yes! – że zacytuje klasyka. Jest taka rzecz, w której nasza polska policja jest pierwsza na świecie. Nie jest to duża rzecz, ale jednak cieszy. Otóż nasza policja ma aplikację na smartfony z grą mającą ułatwiać zapamiętywanie twarzy najbardziej poszukiwanych...
  • Urzędowa instrukcja pozbawiania życia 25 kwi 2013 Sposób pozbawienia życia skazanego na śmierć człowieka został dokładnie opisany przez urzędników. Dotarłem między innymi do instrukcji dyrektora Centralnego Zarządu Zakładów Karnych w sprawie szczegółowych zasad i trybu wykonywania kary śmierci.