Grypa polityczna

Grypa polityczna

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dzisiaj o tym jak to dziwnie w naszym świecie miesza się: ochrona zdrowia, ekonomia i polityka – czyli o świńskiej grypie i nieugiętej postawie rządu w temacie szczepionki.
WHO i Komisja Europejska zalecają (chwała Bogu jeszcze nie mogą nakazać!) powszechne stosowanie szczepionki przeciwko grypie A/H1N1. Rząd polski twierdzi, że: 1/ wielkiej epidemii tej grypy w Polsce nie ma, 2/ Nie jest ona tak szkodliwa jak straszą wspomniane instytucje, 3/ szczepionka jest nie do końca sprawdzona i może narobić więcej szkody niż pożytku. Dlatego rząd polski stoi twardo na stanowisku, że szczepionki kupować nie będzie.

Jest to spór, którego nie tylko ja, ale największy nawet mędrzec rozstrzygnąć nie może, a wiedzę, kto miał rację dostarczy nam (oby nie po wygórowanej cenie) samo życie.

Tu wskazać można jedynie na uwarunkowania stanowisk obydwu stron i ewentualne ich konsekwencje. Jest oczywiste, że szczepionka nie jest do końca przebadana, ale to samo powiedzieć można o każdym nowo wprowadzanym leku. Z drugiej strony jednak rząd nie bardzo ma z czego wysupłać blisko miliard euro na zakup szczepionki, stąd stanowisko krytyczne wobec nowego leku jest mu bardzo na rękę. Ma także oczywistą rację twierdząc, że sprawa powinna być rozwiązana drogą indywidualnych decyzji obywateli, którzy powinni mieć prawo (ale nie obowiązek) kupna szczepionki w aptece.

Kłopot jednak w tym, że wspomniane instytucje międzynarodowe takiej dystrybucji szczepionki zakazały, zezwalając jedynie na zakup jej przez rządy. Dlaczego zrezygnowano z rozwiązania liberalnego nakazując wariant etatystyczno-socjalistyczny (socjalistyczny, bo jak rząd już kupi to musi organizować szczepienia "darmowe", inaczej byłby oskarżony o "żerowanie na ludzkim nieszczęściu")? Bez wątpienia dlatego, że  międzynarodowe instytucje zajmujące się ochroną zdrowia są opanowane przez "bardzo dobrych ludzi", którzy chcieliby, aby nikt nie chorował, dzięki temu, że płacą za to wszyscy. Dobroć dla ludzi i socjalizm nie musi być jednak jedynym wytłumaczeniem. Nikt nie zaprzeczy, że firmy farmaceutyczne zarobiły na szczepionce krocie (podobno już 35 mld euro). Wiadomo także, że firmy te nie szczędzą środków na promocje swoich wyrobów, a jednym ze sposobów promocji jest – nazwijmy to tak – "przekonywanie decydentów". Wykluczyć zatem nie można, że owi prominentni przedstawiciele WHO i KE reklamują szczepionkę i zawierają nie mający precedensu kontrakt z koncernami farmaceutycznymi nie tylko dlatego, że są "dobrymi ludźmi", ale także dlatego, że zostali "przekonani". (Jak kiedyś powstanie w Unii Europejski Biuro Antykorupcyjne, będzie mogło ten przypadek zbadać).

W tej sytuacji niepewności co do intencji uczestników sporu i trafności wybranych decyzji, to co wydarzy się w najbliższych miesiącach, będzie mieć kolosalne znaczenie. Jeżeli epidemia A/H1N1 przybierze w Polsce "ukraińskie’ rozmiary", a ofiar śmiertelnych będzie kilkadziesiąt, opozycja i zwolennicy rozwiązań etatystycznych rozniosą Platformę Obywatelską w puch, a spadek jej notowań będzie zapewne znacznie większy niż po sprawie stoczni czy ustawy hazardowej. Jeśli jednak liczba zachorowań zacznie spadać, wersja, że koncerny farmaceutyczne nabiły podatników w banię, wyłudzając od nich grube miliardy, zostanie bardzo mocno uprawdopodobniona.

Wychodzi zatem, że – chcąc nie chcąc – staliśmy się poletkiem wielkiego światowego eksperymentu. I dobrze by było, aby źle się dla nas nie zakończył.

Ostatnie wpisy

  • Państwowe jest rzadko dobre 4 mar 2010 Pomimo naszych 45 letnich doświadczeń z gospodarką niemal wyłącznie państwową, co jakiś czas odżywa dyskusja w kwestii prywatyzacji. Jej przeciwnicy posługują się dwoma argumentami: strategicznym znaczeniem niektórych firm i branż oraz sloganem "przecież są także dobre...
  • I po grypie 11 sty 2010 Napisałem kilka blogów rozważających problem państwowego zakupu szczepionek przeciwko najstraszliwszej grypie wszech czasów. Cała sprawa byłaby mi może moralnie obojętna, bo jestem morsem, codziennie rano wyrąbuje przerębel w pobliskim jeziorku i dzięki owym kąpielom nawet...
  • Szczęście zwane stanem wojennym 20 gru 2009 Już dość dawno postanowiłem, że nic nie będzie mnie w stanie zdziwić. Czasem jednak bardzo trudno jest mi wytrwać w tym postanowieniu. Ostatnio moja silna wola dwakroć wystawiona została na wielka próbę.
  • Będzie dobrze, bo jest źle 3 gru 2009 Stare powiedzonko ekonomistów głosi, że „jak sytuacja robi się dostatecznie zła, ludzie są w stanie zrobić nawet najmądrzejsze rzeczy”. I na pozór ta piękna maksyma ma się wreszcie w Polsce sprawić. Pewność (bo w nie w kategoriach prawdopodobieństwa lecz pewności...
  • Grypa grypą, ale te leki 26 lis 2009 Mecz minister Kopacz - połączone reprezentacje koncernów farmaceutycznych i WHO na razie jest na remis. Remis ze wskazaniem na Kopacz.