Październikowe wybory

Październikowe wybory

W ciągu trzech dni w dwóch państwach, liczących zaledwie od kilku (Serbia) do dziesięciu (Izrael) milionów mieszkańców, odbędą się wybory, które będą bacznie obserwowane przez cały polityczny świat. Chodzi o elekcje w najbliższą sobotę w Serbii oraz w poniedziałek za tydzień w Izraelu.

Serbia to kraj, który zapewne w przyszłej dekadzie może uzyskać członkostwo w Unii Europejskiej. Jednocześnie utrzymuje bardzo poprawne relacje z Federacją Rosyjską. Co więcej, Moskwa jest tam mocno obecna gospodarczo, w tym także w kluczowym sektorze dla bezpieczeństwa kraju, jakim jest sektor energetyczny. Belgrad przez lata był pod ostrym ostrzałem polityczno- propagandowym Brukseli. Zmieniło się to w ostatnim roku, gdy pod wpływem mocnych protestów serbskiej młodzieży, także występującej pod hasłami „proeuropejskimi” prezydent kraju dokonał pewnej reorientacji, zmienił kurs na wyraźnie bardziej prounijny, demonstracyjnie przyjął prezydenta Ukrainy (pierwszy raz po wybuchu wojny w Europie Wschodniej)

Zapewne to osłabi część prounijnej opozycji, ale – ponieważ natura nie znosi próżni – może to z kolei wzmocnić i tak już silną opozycję prorosyjską. Żeby te serbskie puzzle były bardziej skomplikowane, muszę dodać, że jest tam również wyraźnie zarysowana opcja... chińska! Za jej lidera uważa się byłego trzykrotnego premiera, obecnego wicepremier i szefa MSW, lidera Partii Socjalistycznej Ivicę Dačicia. Nie jest może ani specjalnie popularny, ani charyzmatyczny, ale może zebrać niemałą część elektoratu prezydenta Vucicia.

Sytuacja, w której rząd stworzyć może uważany dotąd za prorosyjskiego, ale obecnie bardziej akceptowany przez Brukselę Aleksandar Vucic albo jeszcze bardziej prorosyjska opozycja – jest czymś szczególnym. To, że do rządu może wejść formacja oficjalnie grająca na Pekin – też jest w Europie czymś dość wyjątkowym (na razie to się zdarzyło raz – i to na poziomie regionalnym – landu Saksonia-Anhalt w Niemczech Wschodnich).

Charakterystyczny dla Serbii jest też pat sondażowy Serbowie nie ufają politykom, ale ankieterom jeszcze bardziej. Przedwyborcze sondaże kompletnie zatem nic nie mówią. Nie wiadomo kto wygra w sobotę, a nawet nie wiadomo kto jest faworytem tych wyborów. Czyżby rodzi się nowa definicja: „jest jak w serbskim filmie”?

O wyborach w Izraelu napisze za tydzień

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Bałkańska kontynuacja, bałkańska zmiana2 lis 2026, 18:42 — Przed tygodniem pisałem o I turze wyborów prezydenckich w Bułgarii. Przewidywałem, że w decydującej rozgrywce wygra zwyciężczyni z I tury, moja koleżanka z Parlamentu Europejskiego, Ilijana Jotowa. Tak się stało.
  • Po wyborach w Bułgarii25 paź 2026, 22:26 — W niedzielę na Bałkanach odbyły się wybory w dwóch krajach. W Bułgarii – prezydenckie. W Serbii – parlamentarne. W tym miejscu zajmę się jednak bułgarską elekcją.
  • Krajobraz po bitwie o Kraków13 paź 2026, 10:11 — Wyborczy nokaut w dawnej stolicy Rzeczypospolitej to bardzo poważne ostrzeżenie dla rządu 13 grudnia. Przedwczesne jest jednak skreślanie szans Donalda Tuska i jego koalicji rządowej w wyborach parlamentarnych 2027. Elekcja małopolska tym niemniej...
  • Wybory w Polsce, czyli wszystko się może zdarzyć5 paź 2026, 10:23 — Chodzi oczywiście o polską politykę, a konkretnie o przyszłoroczne wybory do Sejmu i Senatu RP. O izbie wyższej obiecuję napisać niebawem osobno, bo jest to jednak zupełnie inna materia, inne koalicje i w gruncie rzeczy jedynym wspólnym...
  • Francja: wybory do Senatu uwerturą do prezydenckich28 wrz 2026, 10:15 — Niedzielne wybory do izby wyższej Zgromadzenia Narodowego w Paryżu dla polskiej klasy politycznej odbyły się w cieniu wyborów prezydenckich w Krakowie. Nie wolno jednak ich lekceważyć. Szczególnie w sytuacji, gdy wybory głowy państwa w Republice...