Po wyborach w Bułgarii

Po wyborach w Bułgarii

W niedzielę na Bałkanach odbyły się wybory w dwóch krajach. W Bułgarii – prezydenckie. W Serbii – parlamentarne. W tym miejscu zajmę się jednak bułgarską elekcją.

W Sofii było zgodnie z planem: pierwszą turę wygrała, uzyskując sporo ponad jedną trzecią głosów, moja sympatyczna znajoma z Parlamentu Europejskiego Ilijana Malinowa Jotowa. Pokonała byłego „technicznego” premiera Andrieja Gurjewa o ok. 3 proc. (szefem rządu był zaledwie parę miesięcy). Oboje spotkają się w drugiej turze. Oczywiście wraz ze swoimi kandydatami na wiceprezydenta, ponieważ ten słowiański kraj ma system skopiowany ze Stanów Zjednoczonych Ameryki: wyborcy głosują od razu na tandem. Zresztą kadencja też jest identyczna, bo trwa pięć lat.

Z obecną panią prezydent – pierwszą kobietą na tym stanowisku w dziejach Bułgarii – byliśmy razem w ławach europarlamentu przez dziesięć lat. Została europosłanką od razu po wejściu swego kraju do UE, czyli trzy lata po Polsce – w roku 2007. Wybrana ją ponownie w latach 2009 i 2014. Gdy spotykałem się z prezydentem Rumenem Radewem w Sofii – niemal dwugodzinne spotkanie z delegacją Europejskich Konserwatystów i Reformatorów – towarzyszyła mu ówczesna wiceprezydent (wybrana na te funkcję w 2017 r.). W mediach określana jest jako „lewicowo-nacjonalistyczna”. Do europarlamentu kandydowała z listy partii socjalistycznej, a do wyborów prezydenckich w 2017 roku generała lotnictwa Radewa i ją też zgłosiła lewica. Tyle, że ten tandem z czerwonego tramwaju wysiadł na przystanku „prezydentura”, jednocześnie ewoluując wyraźnie w kierunku eurorealizmu, co odróżniało ich zdecydowanie od lewicy.

Głową państwa Ilijana Jotowa została w styczniu 2026 roku po ustąpieniu Rumena Radewa ze stanowiska niespełna rok przed końcem kadencji. Prezydent zrezygnował, aby stworzyć ruch polityczny, wygrać wybory i zostać premierem.

Obecna prezydent Bułgarii, podobnie jak jej poprzednik, jest bardzo sceptyczna co do militarnej pomocy dla Ukrainy, a także niechętna szybkiemu akcesowi Kijowa do Unii Europejskiej. Jest niewątpliwie faworytką drugiej tury.

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Bałkańska kontynuacja, bałkańska zmiana2 lis 2026, 18:42 — Przed tygodniem pisałem o I turze wyborów prezydenckich w Bułgarii. Przewidywałem, że w decydującej rozgrywce wygra zwyciężczyni z I tury, moja koleżanka z Parlamentu Europejskiego, Ilijana Jotowa. Tak się stało.
  • Październikowe wybory19 paź 2026, 14:09 — W ciągu trzech dni w dwóch państwach, liczących zaledwie od kilku (Serbia) do dziesięciu (Izrael) milionów mieszkańców, odbędą się wybory, które będą bacznie obserwowane przez cały polityczny świat. Chodzi o elekcje w najbliższą sobotę w Serbii...
  • Krajobraz po bitwie o Kraków13 paź 2026, 10:11 — Wyborczy nokaut w dawnej stolicy Rzeczypospolitej to bardzo poważne ostrzeżenie dla rządu 13 grudnia. Przedwczesne jest jednak skreślanie szans Donalda Tuska i jego koalicji rządowej w wyborach parlamentarnych 2027. Elekcja małopolska tym niemniej...
  • Wybory w Polsce, czyli wszystko się może zdarzyć5 paź 2026, 10:23 — Chodzi oczywiście o polską politykę, a konkretnie o przyszłoroczne wybory do Sejmu i Senatu RP. O izbie wyższej obiecuję napisać niebawem osobno, bo jest to jednak zupełnie inna materia, inne koalicje i w gruncie rzeczy jedynym wspólnym...
  • Francja: wybory do Senatu uwerturą do prezydenckich28 wrz 2026, 10:15 — Niedzielne wybory do izby wyższej Zgromadzenia Narodowego w Paryżu dla polskiej klasy politycznej odbyły się w cieniu wyborów prezydenckich w Krakowie. Nie wolno jednak ich lekceważyć. Szczególnie w sytuacji, gdy wybory głowy państwa w Republice...