Przepraszamy za nasze prostactwo

Przepraszamy za nasze prostactwo

Nie dziwi nas reakcja rządu Francji mobilizującego wojska, wprowadzającego stan wyjątkowy, zamykającego granice. Zrozumiała jest też zapowiedź polskiego rządu, że po paryskim ataku unieważni ustalenia dotyczące przyjęcia 12 tysięcy uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu. Ale też mają rację ci, którzy oskarżają nas o strach i ignorancje kulturową.
To prawda co piszą lewicowi publicyści. Nie rozumiemy islamskich fundamentalistów. Ich szalonej wiary, nienawiści, determinacji. Ich niechęci do wszystkiego, co jest nam drogie. Może i jesteśmy staroświeccy, ale kiedy inni budowali swoją demokrację my wciąż czekaliśmy na w pełni wolne państwo narodowe. I chcemy chronić tego, co z takim trudem udaje się odbudować. Może jesteśmy trochę przewrażliwieni, ale za każdym razem kiedy ktoś wmawia nam, że nowoczesne państwa mają nie mieć narodowości kojarzy nam się to z najgorszym. Internacjonalizm to dla nas wciąż jeszcze synonim wynarodowienia.

Wszyscy wybitni lewicowi intelektualiści mają rację, że w swojej prostocie nie potrafimy rozróżniać między szlachetnymi a bandyckimi odłamami islamu. I pewnie mają rację, że części z nich wyrządzamy krzywdę, traktując wszystkich jednako. Bardzo nam z tego powodu przykro, ale też muzułmanie sami nie dołożyli dość starań, żeby nam to ułatwić. Może gdyby ci dobrzy stawali w obronie uniwersalnych wartości, życia, rodziny, wolności, demokracji przeciwko tym złym, uniknęlibyśmy pewnych uogólnień. Ale jakoś tak jest, że wciąż ich uniwersalnym wrogiem jest zachodnia cywilizacja. Jak nie Ameryka, to Izrael, a teraz Francja, Wielka Brytania.

Przepraszamy, jeżeli czasem jesteśmy niesprawiedliwi i kierują nami uprzedzenia, ale po prostu się ich boimy. Fanatyzmu, nietolerancji i tego całego zła, które jeszcze może nas spotkać. Nie wiemy, ile z tych krwawych przepowiedni fundamentalistów faktycznie może się ziścić, ale po tej kolejnej tragedii, nie będziemy już więcej zgadywali. Nie chcemy czekać, aż pierwsi zaczną do nas strzelać. Wybaczcie nam naszą słabość. Pewien jestem, że kto jak kto, ale wy światli lewicowi Moralizatorzy, na co dzień nauczający wyrozumiałości i szlachetności, doskonale naszą małość zrozumiecie.

Ostatnie wpisy

  • Jak zmarnować sobie wakacje to tylko z… 18 lip 2016, 6:23 Wizz Air. Wymarzone i zaplanowane podróże. Wszystko na ostatni guzik – prawie wszystko. Wizz Air, nie wiem czy to kwestia samolotów, czy nonszalancji – tej ostatniej na pewno obsłudze nie brakuje. Nie po raz pierwszy zawraca swoje samoloty w pół drogi.
  • Lewicowa obłuda 9 kwi 2016 Żądanie od Pierwszej Damy, żeby zajęła stanowisko w sprawie aborcji jest intelektualną niegodziwością. Pierwsza oczywista konstatacja - nie istnieje urząd publiczny Pierwszej Damy.
  • Polityczna opona 5 mar 2016 Nie wiemy co się stało z prezydencką oponą, ale wiemy co się stało z polską polityką. W mgnieniu oka, rzecz politycznie obojętna wyznacza oś sporu. I to jakiego sporu – zażartych, osobistych ataków w tym publicznych żali, że jednak wypadek nie skończył się śmiercią...
  • Walka dopiero się zaczyna 25 paź 2015 To żaden przewrót, czy zawracanie dziejów polskiej polityki. Zaledwie korekta. Wyborcy odebrali władzę partii, która z konserwatywno-rynkowej formacji przedzierzgnęła się w etatystyczno-lewicową.
  • Co tak naprawdę wynika z nowych taśm dla Polski i gospodarki? 22 paź 2015 Taśmy wywołują sensację, zanim jeszcze dotrze do nas co na nich jest. Wystarczy, że są. Ktoś nagrał znanych polityków i potężnego biznesmena, co samo w sobie pobudza naszą wyobraźnie - dreszczyk zajrzenia do zakazanego świata. Ale co tak naprawdę wynika z ostatnich taśm dla...