Szkoła jest gópia

Szkoła jest gópia

Dodano:   /  Zmieniono: 
„Dostałeś uwagę do dzienniczka? Możesz wygrać konsolę Xbox 360!”
Jak zwykle szybko minęły wakacje i zaczął się kolejny rok szkolny. – Nuuuda! Tragedia! Żal.pl! – zawołali chłopcy z oślej ławki. – Trzeba będzie znowu słuchać bzdur wygadywanych przez nauczycielki. Gópia szkoła, gópie baby, gópi dyrektor.

Na szczęście dla urwisów istnieje czasopismo „Kaczor Donald”, w którym co tydzień można znaleźć ciekawe gadżety, komiksy i konkursy. Właśnie: konkursy! To jest to, co tygrysy lubią najbardziej! „Dostałeś uwagę do dzienniczka? Możesz wygrać konsolę Xbox 360!” – głosi napis na okładce aktualnego, podwójnego numeru. W rozwinięciu czytamy: „Jeżeli do twojego dzienniczka trafiła jakaś dowcipna lub absurdalna uwaga, pochwal się nią! Zeskanuj ją lub po prostu przepisz i wyślij… (z dopiskiem UPRZEJMIE ZAWIADAMIAM)”.

Świetny pomysł! Tyle że chłopcy muszą trochę pogłówkować. Co tu zrobić, żeby nauczycielka wpisała do dzienniczka coś śmiesznego. – Już wiem! – ucieszył się Dawid. – Będę puszczał bąki w klasie. „Syn umyślnie zanieczyszczał powietrze na lekcji” to super uwaga. – E, nie, to za proste… – stwierdził Patryk. – Najpierw trzeba porządnie wkurzyć nauczycielkę, żeby sama z tych nerwów wpisała jakąś bzdurę. W necie jest pełno takich tekstów: „Naraża kolegów na śmierć, rzucając kredą po klasie” albo „Buja się na dwóch tylnych nogach krzesła, by za chwilę opuścić dwie przednie z hukiem na podłogę”. Ale nie można wysłać gotowców, bo regulamin konkursu tego zabrania.

Chłopcy mają czas do końca września. Patryk dobrze kombinuje: przede wszystkim trzeba wyprowadzić nauczycielkę z równowagi, a to wydaje się proste. Jak powszechnie wiadomo, nauczycielki są znerwicowane, wrzeszczą, beczą, a uwagi do dzienniczka najczęściej wpisują trzęsącymi się dłońmi. Na pewno komuś się uda sprowokować babsztyla do wpisania absurdu. W nagrodę uczeń pogra sobie na konsoli. Wiadomo: szkoła jest gópia. Trzeba jakoś odreagować. A nauczycielka? Jak przyjmie takie upokorzenie? Wielkie rzeczy. Prędzej czy później i tak trafiłaby do wariatkowa.

PS. Wydawcą tygodnika „Kaczor Donald” jest Egmont Polska, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

Ostatnie wpisy

  • Pożegnanie 4 maj 2010 Przez ponad trzy lata było mi dane komentować dla Państwa wydarzenia kulturalne, zjawiska cywilizacyjne, czasami również bieżące fakty polityczne.
  • Polska, czyli znak sprzeciwu 19 kwi 2010 Kondukt żałobny dotarł na Wawel. Prezydent spoczął w symbolicznym sercu Polski. Ekipy telewizyjne zwinęły sprzęt, ludzie rozeszli się do domów. Politycy PO, którzy dotąd zajmowali się głównie szydzeniem z Lecha Kaczyńskiego, przyjęli kondolencje od zagranicznych gości.
  • Niech Ci bije dzwon Zygmunta 14 kwi 2010 Nie zasłużył. Nie pasuje. Nie nadaje się. Nie ma miejsca. Przepraszamy, zajęte. Zatrzaśnięte na siedem spustów wielkiej polskiej historii, która – ma się rozumieć – skończyła się dawno temu. I już nie wróci.
  • Idzie wojna! 13 kwi 2010 Czy smoleńska tragedia może przynieść jakieś pozytywne owoce? Jeśli panem historii jest przypadek, będzie to bardzo trudne. Jeśli jednak rządzi nią Bóg, możemy z nadzieją patrzeć w przyszłość.
  • Wielkość Lecha Kaczyńskiego 12 kwi 2010 Prezydent może być niski, ale nie powinien być mały – powiedział niedawno polityk, którego nazwiska nie ma sensu teraz przywoływać. Bóg najwyraźniej miał inne zdanie na temat polskiego przywódcy.