O relacji Petera Hedgesa - reżysera, z synem aktorem - Lucasem Hedgesem
Materiał partnera

O relacji Petera Hedgesa - reżysera, z synem aktorem - Lucasem Hedgesem

Powrót Bena
Powrót Bena / Źródło: Materiały prasowe
Julia Roberts miała jedną prośbę dotyczącą obsady filmu "Powrót Bena". Będąc pod wrażeniem syna Petera Hedgesa, Lucasa i jego nominowanej do Oscara® roli osieroconego nastolatka w „Manchester by the Sea”, namawiała reżysera, żeby obsadził go w tytułowej roli. Był tylko jeden problem.

„Przez całe życie jasno mówiłem tacie, że nigdy nie zagram w jego filmie” – mówi Lucas. „Zawsze czułem się niekomfortowo myśląc o takiej perspektywie, bo wydawało się to dziwne. Wiedziałem, że ojciec robi ten film, ale nie miałem pojęcia, że jest w nim rola dla osoby w moim wieku. Chociaż później przyznał się, że napisał ją dla mnie”.

Wahania aktora szybko zniknęły, gdy dowiedział się, że sama Roberts proponowała go do tej roli. „Gdy się dowiedziałem, że Julia chciała, żebym zagrał Bena w tym filmie, zwariowałem” – mówi Lucas. „Wydawała mi się kimś z innego świata. To, że chciała, żebym z nią zagrał, bardzo mi schlebiało. Potem przeczytałem scenariusz, który powalił mnie na kolana”.

Na wypadek, gdyby trzeba było przekonywać Lucasa, Roberts wysłała jego ojcu zdjęcie z jej najstarszym, rudowłosym synem. Dopisała na nim:Chcę, żeby Lucas wiedział, że przystojni rudowłosi mężczyźni czują się przy mnie komfortowo” – wspomina aktor. „Julia rozwiała moje obawy, że robiąc ten film będę tylko ja i ojciec. Oczywiście relacja z każdym reżyserem jest bardzo istotna, ale jeszcze ważniejsza w tym filmie jest relacja mojej postaci z matką”.

Film „Powrót Bena” na ekranach kin od 11 stycznia.

Czytaj także

 0

Czytaj także