W poniedziałek 6 kwietnia do budynku Ministerstwa Finansów, który mieści się przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie, wezwano służby. Interwencja została przeprowadzona w odpowiedzi na zgłoszenie o mężczyźnie, który nie dawał oznak życia. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji i zespół ratownictwa medycznego. Stwierdzono zgon mężczyzny.
Strzał w Ministerstwie Finansów. Nie żyje ochroniarz
Jak ustalił Miejski Reporter, który jako pierwszy poinformował o sprawie, mężczyzna był pracownikiem ochrony obiektu. Wstępne informacje wskazywały na to, że do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie, a mężczyzna miał przy pomocy broni służbowej dokonać zamachu na własne życie. Na miejscu działania prowadziła grupa dochodzeniowo-śledcza, która podjęła działania w celu ustalenia wszelkich okoliczności zdarzenia.
Dokładny jego przebieg ustala Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście. — Na miejscu był prokurator. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie. Na miejscu zabezpieczyliśmy wiele dowodów. Więcej informacji będziemy mogli przekazać po przeprowadzeniu sekcji zwłok mężczyzny — przekazał w rozmowie z „Faktem” prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Czytaj też:
Groźny incydent na Dworcu Centralnym w Warszawie. Szokujące zachowanie 35-latkiCzytaj też:
Kontrterroryści w akcji w Warszawie. Zatrzymani mogą być uzbrojeni i zdeterminowani
