Koniec świata jednak nastąpi? NASA: Asteroida Bennu może zderzyć się z Ziemią

Koniec świata jednak nastąpi? NASA: Asteroida Bennu może zderzyć się z Ziemią

Ziemia, satelita - zdjęcie ilustracyjne
Ziemia, satelita - zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / PIRO4D
Pogłosek o końcu świata było już tak wiele, że mało kto traktuje kolejne doniesienia poważnie. Tym razem jednak głos w sprawie możliwej kolizji na linii Ziemia - asteroida zabrali naukowcy w NASA.

Paranaukowych teorii na temat końca świata jest mnóstwo. Według Jean Dixon, amerykańskiej astrolog i parapsycholog, Armagedon rozpocznie się między 2020 a 2037 rokiem, kiedy Jezus pokona grzeszna trójcę: Antychrysta, szatana i Fałszywego Proroka. Międzynarodowa Fundacja Mesjańska twierdzi, że koniec świata nastąpi w 2026 roku, kiedy kometa uderzy w ziemię. Wyginięcie całego rodzaju ludzkiego w latach między 2013-2051 wskutek uwolnienia metanu do atmosfery zapowiada Australijczyk Malcom Light. F. Kenton Beshore, prezydent World Bible Society, opierał się na wcześniejszych zapowiedziach rzekomego powrotu Jezusa w ciągu jednego biblijnego pokolenia od powstania państwa Izrael. Jego zdaniem biblijne pokolenie to nie 40 a 80 lat, stąd koniec świata nastąpi w 2028 roku.

Tego typu spekulacje niewielu traktuje poważnie. Co innego, gdy głos w sprawie zabierają naukowcy z NASA. Zdaniem badaczy do obiektów potencjalnie niebezpiecznych dla Ziemi należy odkryta w 1999 roku asteroida Bennu 101955. Ma ona ponad 500 metrów średnicy i waży aż 77 miliardów ton. Z ustaleń naukowców wynika, że jedno okrążenie Słońca zajmuje jej dokładnie 436 dni. Co ciekawe, z każdym kolejnym okrążeniem odległość dzieląca asteroidę od Ziemi staje się coraz mniejsza.

Astronomowie z Uniwersytetu w Pizie obliczyli, że Bennu 101955 zbliży się do Ziemi na odległość uznawaną za niebezpieczną co najmniej ośmiokrotnie. Wszystkich przerażonych wizją końca świata pragniemy jednak uspokoić – nastąpi to w latach 2169-2199. Badacze z NASA podają wcześniejszą datę – 25 września 2135 roku. Prawdopodobieństwo zderzenia się obiektu z Ziemią oszacowano na 1:2700. Według naukowców uderzenie asteroidy w Ziemię mogłoby skutkować wyginięciem co najmniej 60 proc. populacji.

Aby zminimalizować zagrożenie, eksperci z NASA wysłali specjalny statek kosmiczny OSIRIS-REx, który wszedł na orbitę Bennu w grudniu 2018 roku. Misja sondy polega na przyczepieniu się do powierzchni asteroidy, pobrania próbek gruntu i powrócenia na Ziemię. Ze wstępnego harmonogramu wynika, że sonda ma dolecieć do Bennu jeszcze w 2020 roku.

Czytaj także:
Polski Kret ma kłopoty na Czerwonej Planecie. NASA: To Mars jest problemem

Źródło: Science Magazine

Czytaj także

 1
  • Nie martwcie sie koniec swiata nastapi i to wczesniej niz sie spodziewacie, za sprawa ponownego nadejscia Pana. Napisano o tym juz 2 tysiace lat temu i chyba nadszedl ku temu najwyzszy czas.