NA ŻYWO: Misja NASA i SpaceX wstrzymana. Na start nie pozwoliła zła pogoda

NA ŻYWO: Misja NASA i SpaceX wstrzymana. Na start nie pozwoliła zła pogoda

Przygotowania do startu misji Demo-2
Przygotowania do startu misji Demo-2 / Źródło: Flickr / NASA
Wspólna misja NASA i SpaceX została wstrzymana. Na start nie pozwoliły złe warunki atmosferyczne.

Start misji Demo-2 organizowanej przez został wstrzymany. Ze względu na warunki trudne pogodowe SpaceX i NASA poinformowały, że przekładają start na kolejne możliwe okno. Problemem był przede wszystkim sztorm, który panował w okolicach miejsca, które wyznaczono do awaryjnego lądowania kapsuły w razie nieprawidłowości we wczesnej fazie lotu. Kolejne wyznaczone terminy startu to 30 lub 31 maja.

Start misji – gdzie oglądać?

Dużą różnicą między dzisiejszym startem, a misjami sprzed niemal dekady jest jej oprawa medialna. Od kilku dni na stronach NASA i SpaceX oraz na kanałach w mediach społecznościowych, możemy oglądać duże ożywienie. Agencja oraz firma , publikują wiele materiałów związanych z przygotowaniami do misji.

Obie organizacje będą ją także transmitować na żywo. Ci wszyscy, którzy oglądali już starty wykonywane przez SpaceX wiedzą, że widowisko będzie przygotowane na najwyższym poziomie. Gdzie oglądać start? Jest kilka możliwości. Polecamy trzy z nich. Dwie pierwsze to oficjalne kanały NASA i SpaceX. Warty polecenia jest także kanał Everyday Astronaut, który przeprowadza dogłębne analizy misji kosmicznych, oraz stara się tłumaczyć zawiłości techniczne w sposób zrozumiały dla wszystkich.

Pierwszy lot od dekady

Misja Demo-2 wykonywana przez SpaceX, o czym za chwilę, będzie pierwszym tego typu lotem od zakończenia programu promów kosmicznych w 2011 roku. Od ostatniej misji Space Transportation System (STS), po której zakończono użytkowanie wahadłowców, wszystkie loty załogowe odbywały się wyłącznie z terytorium Rosji (dokładniej Kazachstanu) i Chin. Również amerykańscy i europejscy astronauci dostawali się na Międzynarodową Stację Kosmiczną za pomocą rosyjskiego systemu Sojuz.

Komercyjny wykonawca

Niezwykłe w dzisiejszej misji jest także to, że po raz pierwszy w historii zostanie wykonana przez komercyjnego operatora - firmę SpaceX. Współpraca NASA z firmą Elona Muska, nie jest niczym nowym, to SpaceX jest bowiem głównym wykonawcą lotów zaopatrzeniowych na Międzynarodową Stację Kosmiczną, ale to pierwszy raz, gdy rządowa agencja powierzy życie astronautów w komercyjne ręce.

Kapsuła Dragon 2, która zostanie wyniesiona na orbitę przez rakietę Falcon 9, jest ulepszoną i przystosowaną do transportu załogi wersją kapsuły Dragon, która odbyła kilkadziesiąt lotów zaopatrzeniowych na ISS. Misja będzie jednocześnie 85 startem rakiety Falcon 9, z czego ósmym w tym roku. Po wykonaniu misji podjęta będzie także 52 próba lądowania głównego modułu rakiety na platformie morskiej o wdzięcznej nazwie „Of Course I Still Love You”.

Galeria:
Misja Demo-2

Dwóch śmiałków

Na pokładzie kapsuły Dragon 2 znajdować się będzie dwóch amerykańskich astronautów. Na Międzynarodową Stację Kosmiczną polecą Doug Hurley i Robert Behnken. Co ciekawe Hurley był także członkiem załogi ostatniej misji promu kosmicznego Atlantis, który zakończył program lotów załogowych.

Falcon 9 wystartuje dzisiejszego wieczoru ze stanowiska startowego 39A, czyli tego samego, z którego rakieta Saturn V po raz pierwszy zabrała ludzi na Księżyc, oraz z którego odbył się pierwszy i ostatni lot w ramach programu promów kosmicznych.

Rakieta widoczna z Polski

Co ciekawe, start misji będzie można oglądać na własne oczy również z Polski. Dzięki temu, że odbędzie się on już po zmroku czasu polskiego, to patrząc na odpowiednią część nocnego nieba, będzie można zobaczyć fragment przelotu misji Demo-2. Co ciekawe, będzie to akurat jeden z najciekawszych fragmentów misji.

Jak podaje profil „Z głową w gwiazdach”, między godzinami 22.54 a 22.57 zobaczymy rakietę Falcon 9 przelatującą nisko nad horyzontem z zachodu na południowy-zachód. Polscy obserwatorzy będą mogli zobaczyć niezwykle ciekawą część misji, czyli tak zwane MECO (Main Engine Cut Off), czyli wyłączenie głównych silników w rakiecie Falcon 9 i tym samym koniec jej misji wynoszenia kapsuły Dragon 2 na niską orbitę. Sekundy po tym nastąpi odłączenie pierwszego i drugiego stopnia rakiety oraz włączenie silnika w drugim stopniu.

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 0