"Washington Post": Kaczyński musi zrozumieć, że jego polityka zagraża bezpieczeństwu Polski

"Washington Post": Kaczyński musi zrozumieć, że jego polityka zagraża bezpieczeństwu Polski

Dodano:   /  Zmieniono: 83
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / JAKUB NICIEJA / FOTONEWS
"Pchnięcie Polski na tę samą quasi-autorytarną ścieżkę wytyczoną przez Węgry Wiktora Orbana" - tak dotychczasowe rządy PiS-u widzą komentatorzy gazety "Washington Post".

Dziennikarze "Washington Post" piszą o Polsce w związku z nadchodzącym szczytem NATO w Warszawie. We wstępie swojego artykułu stwierdzają, że jest to dobra okazja do podsumowania 8 miesięcy rządów Prawa i Sprawiedliwości. "Niestety partia PiS i jej lider Jarosław Kaczyński stworzyli sytuację, w której pojawia się ryzyko popsucia imprezy, będącej wizytówką kraju. Zamiast na podkreślaniu determinacji NATO w obliczu rosyjskiego zagrożenia, głównym tematem szczytu może stać się inne zagrożenie - demokracji i rządów prawa w Polsce" – stwierdzają.

Węgierska ścieżka

"Jeśli tak się stanie, pan Kaczyński i jego partia będą jedynymi winnymi" – dodają twórcy artykułu. "Od objęcia urzędu przez premier Beatę Szydło - Kaczyński wybrał zakulisowe rządzenie - Prawo i Sprawiedliwość agresywnymi posunięciami starało się przejąć kontrolę nad polskimi służbami, mediami publicznymi oraz - co najbardziej kłopotliwe" - wymiarem sprawiedliwości" – piszą. "Celem wydaje się być pchnięcie Polski na tę samą quasi-autorytarną ścieżkę wytyczoną przez Węgry Wiktora Orbana" – oceniają.

"Krótkowzroczny tupet"

W kolejnych akapitach Amerykanie opisują polski konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego, za sytuację obwiniając partię rządzącą. Zwracają też uwagę na opór polskich władz przed podporządkowaniem się Komisji Europejskiej i podważanie przez Polskę legalności procedowania KE.


"Tupet jest krótkowzroczny. Niezależnie od tego czy procedura Komisji Europejskiej w sprawie Polski będzie kontynuowana, zachowanie Polski może zniechęcić członków NATO do wspierania pomysłu umieszczenia oddziałów i uzbrojenia Sojuszu w Polsce" – uważają dziennikarze "Washington Post".

"Prezydent Obama powinien być przygotowany na publiczne i zdecydowane starcie z rządem Prawa i Sprawiedliwości w sprawie naruszania demokracji, o ile nie stanie się to przed jego przyjazdem do Warszawy. Kaczyński musi zrozumieć, że jego polityka zagraża relacjom ze Stanami Zjednoczonymi, a przez to podkopuje bezpieczeństwo Polski" – podsumowują swój wywód Amerykanie.

Czytaj także

 83
  • janek IP
    Czemu tych pismakow nazwano "Amerykanami"??? A moze to Kanadyjczycy?? Tacy tez bywaja.
    Polacy zamordowali Zydow. Obaj.
    • Haji Bermilla IP
      Washington Compost ciagle mysli, ze jest powaznym, wplywowym, left-of-center dziennikiem z czasow Watergate. A tu - rozczarowanie. Nikt nie traktuje tej lewackiej szmaty powaznie.
      • MUrbanski IP
        Znakomita wiekszosc Amerykanow nie bardzo wie gdzie lezy Polska, PiS nic dla nich nie znaczy a pismaki z roznych gazet pisza w calkowitym oderwaniu od rzeczywistosci. Tak samo jak Ameryka Polsce tak Polska jest potrzebna Ameryce i Ameryka z Prezydentem Obama nie moze sobie pozwolic na obrazanie sie i odwracanie od Polski, wszystko to co pisza pismaki z washington Post po prostu nic nie znaczy i moga oni Prezesa Kaczynskiego pocalowac w tylne policzki. Na szczycie NATO tematem bedzie Rosja i nikt nie powie slowa o demokracji w Polsce, sprawa trybunalu rozwiaze sie sama po odejsciu Rzeplinskiego, komisja europejska ma teraz problem z Wielka Brytania, bo chociaz nie wierze ze wyjda z Unii ale na pewno beda chcieli reform a to oznacza obciecie kasy urzedasom wszelkiej masci urzedujacym w Brukseli.
        • nierusz gówna bo śmierdzi! IP
          POje....ńcy z "Washington Post" co wy wiecie lewackie rzygowiny o narodzie Polskim!
          • Chobielin uprzejmie donosi IP
            Żonka pana Zdradka w "Chobielin Post" znowu dzieli się psychozami swojego męża. Oczywiście ku chwale narodu wybranego!