Śmierć z przepracowania? Lekarka zmarła po czterech dobach na dyżurze

Śmierć z przepracowania? Lekarka zmarła po czterech dobach na dyżurze

lekarz (fot. © apops /Fotolia.pl)
44-letnia anestezjolog z białogardzkiego szpitala zmarła podczas dyżuru. Jak informuje Radio Szczecin, kobieta pracowała cztery doby z rzędu.

Pracownicy szpitala znaleźli 44-latkę w dyżurce w poniedziałek wieczorem. Z ustaleń policji wynika, że kobieta zmarła na skutek zawału serca. Sprawę wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Białogardzie.

W rozmowie z Radiem Szczecin rzecznik szpitala w Białogardzie Witold Jajszczok wyjaśniał, że kobieta, która przepracowała 4 doby, prowadziła działalność gospodarczą i "czas pracy organizowała sobie samodzielnie". - Zupełnie inna sytuacja byłaby, gdyby była naszym pracownikiem i my nie przestrzegalibyśmy kodeksu pracy. Przepisy w tym przypadku nie zostały naruszone - podkreślał Jajszczok.

Rzecznik szpitala zapewnił też, że do placówki wezwano zastępstwo, a pacjenci nie pozostali bez opieki.


Źródło: Radio Szczecin

Czytaj także

 12
  • azazis IP
    zmuszają lekarzy do pracy niewolniczej i własnej działalności a później nie ich wina, na miejscu innych pracujących tam lekarzy rzuciłbym taką robotę
    • Jaskiniowiec IP
      Niewiarygodne i to tylko dlatego, żeby poszpanować lepszym autem ?
      Podczas mojej 6 godzinnej operacji pani anestezjolog "walnęła" mi znieczulenie w kręgosłup i chrapała za szybą, a ja drętwiałem ze strachu, że znieczulenie "puści przed czasem". Pomyśleć, że w "cywilizacjach" zwierzęta się usypia, to my już kamienie wnet będziemy łupać ?
      • jupik IP
        Bez jaj -z przepracowania? Dyżur lekarza to nie kopanie rowów albo praca na taśmie.Gdyby była w domu też by umarła.W szpitalu miała większe szanse. To tak jak ten chory co mu lekarz nie dał L4 i pacjent zmarł. Lekarz na to -,,wolał umrzeć niż iść do pracy''.
        • Amerykanin IP
          Slaves
          • Forever IP
            "Przepisy w tym przypadku nie zostały naruszone - podkreślał Jajszczok." - co tu komentować? Wg rzecznika lekarka popełniła po prostu klasyczne samobójstwo i winnych zaistniałej sytuacji nie ma.