Czy na pewno poprawnie śpiewasz hymn Polski? MSWiA zwraca uwagę na 4 najczęstsze błędy

Czy na pewno poprawnie śpiewasz hymn Polski? MSWiA zwraca uwagę na 4 najczęstsze błędy

Polscy kibice piłkarscy
Polscy kibice piłkarscy / Źródło: Flickr / Piotr Drabik
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji stworzyło poradnik zatytułowany „Hymn Polski”, w którym uczy Polaków jak śpiewać hymn z szacunkiem i bez błędów.

Najnowsza publikacja MSWiA dotycząca symboli narodowych zatytułowana „Hymn Polski” powstała z myślą o wszystkich, którzy chcą śpiewać nasz hymn z szacunkiem. Jej autorami są Przemysław Rey - dyrektor Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie i Małgorzata Gańska - kustosz tego Muzeum. Ta bogato ilustrowana książeczka zawiera informacje, które pomogą zrozumieć znaczenie słów Mazurka Dąbrowskiego i poznać jego historię. W poradniku znajdują się także zapis nutowy oraz wskazówki dotyczące zachowania podczas wykonywania lub odtwarzania hymnu.

Jeden z rozdziałów jest poświęcony najczęściej popełnianym błędom. Już w XIX wieku w tekst pierwszej zwrotki wkradł się błąd zaczęto śpiewać póki zamiast kiedy my żyjemy. W drugiej zwrotce Pieśni Legionów, w hymnie jest to zwrotka trzecia, Józef Wybicki błędnie zapisał nazwisko Czarnecki, poprawnie brzmi ono Czarniecki. Kolejnym błędem jest śpiewanie w trzeciej zwrotce poświęconej hetmanowi Stefanowi Czarnieckiemu wrócił się/ rzucił się/ rzucim się przez morze. W poprawnej wersji naszego hymnu ten wers brzmi: wrócim się przez morze. W ostatniej zwrotce bardzo często błędnie śpiewane są dwa pierwsze wersy naszego hymnu. Wiele osób śpiewa: Mówił ojciec do swej Basi cały zapłakany, zamiast: Już tam ojciec do swej Basi mówi zapłakany.

Poradnik pt. „Hymn Polski” jest dostępny na stronach polskiej policji w formie pliku do czytania i do samodzielnego wydrukowania, podobnie jak publikacja pt. „Biało-Czerwona”, która już cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

Czytaj także

 3
  •  
    to w  tej dobrzycy tez cie postrzelili w  glowe ?
    • Temat fundamentalny aż proszący się o komentarz. Jednak czy warto się odzywać gdy za węgłem czai się łomiarz cenzor z ta swoją wklejką >>treść została usunięta>>
      No cóż, redakcji musi wystarczy pracownik, który pod ksywką "Bol Kościuszko" robi za publikę.
      Panowie redaktorzy, małpujecie wynalazek portalu Sputnik Polska. Tam też szeregowi pracownicy redakcji muszą robić za publikę - i to po linii Chodorkowskiego.
      •  
        TRZEBA BY ZACZAC OD PREZESA !

        Czytaj także