Ogromne koszty ochrony miesięcznic smoleńskich. „Powodem agresywna postawa części opozycji”

Ogromne koszty ochrony miesięcznic smoleńskich. „Powodem agresywna postawa części opozycji”

Sierpniowa miesięcznica smoleńska
Sierpniowa miesięcznica smoleńska / Źródło: Newspix.pl / fot. GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Dziennikarze TVN 24 sprawdzili, ile kosztuje zabezpieczenie miesięcznicy smoleńskiej. Okazuje się, że coraz większa ilość środków bezpieczeństwa sprawia, że koszty rosną do kilkuset tysięcy złotych.

Barierki na stołecznym Krakowskim Przedmieściu pojawiły się już w środę wieczorem. Piesi nie mogli swobodnie chodzić Traktem Królewskim na odcinku od ulicy Karowej aż do Placu Zamkowego, a autobusom wyznaczono objazdy. Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak tłumaczył w rozmowie z TVN 24, że od kilku miesięcy koszty zabezpieczenia miesięcznicy smoleńskiej wzrosły z kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Oficer prasowy policji tłumaczy, że zwiększone środki bezpieczeństwa są spowodowane większą ilością osób biorących udział w zgromadzeniach, które odbywają się 10. dnia każdego miesiąca. W samym tylko lipcu obchody miesięcznicy smoleńskiej były ochraniane przez ponad 2000 funkcjonariuszy policji.

Dla porównania Przystanek Woodstock, w którym uczestniczyło ponad 250 tysięcy osób, zabezpieczało 1600 policjantów. Zabezpieczenie miesięcznicy smoleńskiej kosztowało 760 tysięcy złotych, a więc więcej niż wszystkich 12 miesięcznic w 2015 roku. Według posła Bartłomieja Wróblewskiego z PiS, wzrost kosztów jest spowodowany agresywną postawą części opozycji. Z parlamentarzystą nie zgadza się poseł PO Michał Szczerba, który stwierdził, że miesięcznice są organizowane tylko po to, by prezes PiS mógł wygłosić polityczne przemówienie.

Ile płacimy za miesięcznice smoleńskie?

Nadinsp. Jarosław Szymczyk odpowiadając na zapytanie posła Cezarego Tomczyka opublikował dane policji dotyczące kosztów zabezpieczenia miesięcznic. Z zestawienia opublikowanego przez Cezarego Tomczyka wynika, że największe koszty ponoszone są w kwietniu, kiedy to przypada rocznica katastrofy. W 2015 roku do zapewnienia uczestnikom obchodów bezpieczeństwa oddelegowano 985 funkcjonariuszy, co wiązało się z wydatkiem ponad 208 tys. złotych, w 2016 roku było to 1853 policjantów, a koszty wzrosły do ponad 394 tys. złotych.

Łącznie w 2015 roku miesięcznice zabezpieczało 3 700 policjantów, a koszt oszacowano na 622 754 zł. W ciągu następnego roku zaangażowano 5 110 policjantów, co wygenerowało koszty rzędu ponad 952 tys. złotych. Ciekawie wygląda zestawienie za pierwsze trzy miesiące 2017 roku, które sugeruje, że może on być rekordowy pod względem kosztów. Od stycznia do marca miesięcznic strzegło bowiem 2 588 policjantów, a koszt zabezpieczenia demonstracji wyniósł już niemal pół miliona złotych. Łącznie koszty 27 miesięcznic ujętych w zestawieniu kosztowało polskich podatników 2 071 949 złotych, co daje średnio niemal 77 tys. złotych miesięcznie.

Czytaj także

 6
  •  
    Nawet smierci papieza sie nie swietuje co miesiac.
    I to byl "nasz papiez".
    Choc z drugiej strony... to byl tylko papiez...
    Jakie to przykre i zalosne.
    Ciesze sie, ze wyjechalam z Polski i mam nadzieje, ze nie bede do niej musiala wrocic.
    Ja rozumiem szacunek, dume i bol w zwiazku z niewyjasniona smiercia prezydenta, ale wwszystko ma swoje granice.
    • Problem nie polega na barierkach zaistniałych na Krakowskim Przedmieściu,
      problem polega na barierach, które mają pisiory w swoich głowach.
      •  
        Treść została usunięta

        Czytaj także