Policjanci piszą do Błaszczaka i KGP: Władze często usprawiedliwiają agresję narodowców i pseudokibiców

Policjanci piszą do Błaszczaka i KGP: Władze często usprawiedliwiają agresję narodowców i pseudokibiców

Oddział prewencji policji
Oddział prewencji policji / Źródło: Wikimedia Commons / Adam Kliczek, http://zatrzymujeczas.pl
Oświadczenie w sprawie rosnącej agresji wobec polskich policjantów wydał związek zawodowy tej formacji z Wielkopolski. W tekście pojawia się poważny zarzut wobec rządzących polityków.

Policjanci z Wielkopolski w wiadomości do ministra Mariusza Błaszczaka i komendanta Jarosława Szymczyka podkreślają, że podjęcia zdecydowanych działań chroniących funkcjonariuszy przed agresją domagają się już od 2010 roku. W najnowszym oświadczeniu z 18 sierpnia Zarząd Wojewódzki Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów pisze także, że za wzrost agresywnych postaw wobec funkcjonariuszy częściowo odpowiadają władze państwowe.

Proszą od 7 lat

„Już w 2010 roku Zarząd wystąpił do Komendanta Głównego Policji z wnioskiem o przeprowadzenie w mediach kampanii społecznej edukującej obywateli o prawach jak również obowiązkach w przypadku gdy policjantka lub policjant podejmuje w ich obecności działania w imieniu polskiego Państwa. Mimo upływu kilku lat i kolejnych wniosków NSZZ Policjantów w tej sprawie pomysł ten nie został wprowadzony w życie, co traktujemy jako ewidentne zaniedbanie ze strony osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo funkcjonariuszy polskiej Policji” – czytamy w oświadczeniu.

„Element walki politycznej”

„Zarząd Wojewódzki z niepokojem obserwuje bardzo agresywne postawy części przedstawicieli ruchów narodowych, nacjonalistycznych i pseudokibiców, które nie spotykają się zawsze z jednoznaczną krytyką ze strony władz państwowych, wręcz przeciwnie są nawet z nieznanych nam powodów często usprawiedliwiane jako element walki politycznej. Taka sytuacja prowadzi w rzeczywistości do wzrostu zachowań agresywnych również innych osób, które obserwując to co się dzieje na arenie politycznej mają przekonanie o swojej bezkarności i często prowokują funkcjonariuszy, aby przekazać opinii publicznej sygnał o brutalności (porównywanie policjantów do ZOMO) lub braku profesjonalizmu” – czytamy dalej.

Kto stoi za policjantem?

Przedstawiciele policjantów przypominają, że funkcjonariusz „reprezentuje Państwo polskie, działa w jego imieniu i dlatego należy się podporządkować jego poleceniom gdy wykonuje bardzo odpowiedzialne obarczone dużym ryzykiem zadania służbowe”. Zwracają uwagę, że potrzebują pełnego przekonania, że „stoi za nimi państwo”. Nie zgadzają się także na ocenę całej formacji na podstawie jednostkowych błędów czy nieprawidłowości.

„Najwyższy czas”

„Najwyższy czas, aby Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Komendant Główny Policji podjęli działania w kierunku wprowadzenia w życie kampanii edukacyjnej w mediach publicznych i komercyjnych, która z jednej strony zapewne przyczyni się do ograniczenia agresji wobec funkcjonariuszy Policji, z drugiej zaś strony da każdemu Polakowi wiedzę o jego prawach i obowiązkach w kontaktach z funkcjonariuszami Policji” – piszą na koniec.

Czytaj także

 1
  •  
    Bydło dostało wiatr w żagle i dokazuje. Podnieśli zapijaczone łby, wyleźli z rynsztoków, bo dowiedzieli się, że są pierwszym sortem, kwiatem narodu. Ubierają koszulki z patriotycznymi hasłami i wydaje im się, że są równi prawdziwym bohaterom... a w rzeczywistości te śmierdziele tylko bezczeszczą ich pamięć. Taka patologia istniała zawsze, ale teraz ma poparcie rządu, więc czuje się bezkarna.

    robnadek gdzie się podziałeś? znowu zamelinowałeś się u sklejucha?