IPN nie podejmie na nowo śledztwa w sprawie mordu Żydów w Jedwabnem

IPN nie podejmie na nowo śledztwa w sprawie mordu Żydów w Jedwabnem

Fragment pomnika upamiętniającego pomordowanych Żydów z Jedwabnego, By Fczarnowski (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
Instytut Pamięci Narodowej zadecydował o niepodejmowaniu na nowo śledztwa w sprawie mordu Żydów w Jedwabnem. Według IPN nie ma nowych okoliczności, które uzasadniałyby jego podjęcie.

O zgłoszeniu nowego świadka informowały „Rzeczpospolita” i „Gazeta Wyborcza”. Pod koniec lipca prawnik i ekonomista Krzysztof Krasowski skierował do białostockiego udziału IPN wniosek o „przesłuchanie naocznego świadka, wznowienie postępowania i dokończenie przerwanej w 2001 roku ekshumacji szczątków Żydów zabitych w latem 1941 roku w Jedwabnem”. Wspomnianym świadkiem jest urodzona w 1928 roku Antonina K., która podczas wojny przebywała w Jedwabnem. 28 sierpnia 2017 roku prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku przesłuchał mieszkankę Orzysza w sprawie zabójstw osób narodowości żydowskiej, dokonanych 10 lipca 1941 roku w Jedwabnem.

Z komunikatu IPN wynika, że świadek nie podał żadnych nowych ani nieznanych dotychczas okoliczności tragicznych wydarzeń z 1941 roku. W związku z tym prokurator Janusz Romańczuk z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku poinformował, że nie ma żadnych nowych okoliczności, które uzasadniałyby podjęcie na nowo i kontynuowanie prawomocnie umorzonego śledztwa.

Umorzone śledztwo

Śledztwo w sprawie Jedwabnego zostało umorzone przez IPN w 2003 roku. IPN w toku śledztwa ustalił, że zabójstwa nie mniej niż 340 Żydów 10 lipca 1941 roku dokonała w Jedwabnem grupa miejscowej polskiej ludności z inspiracji Niemców. IPN przyjął, że to polska ludność miała w tej zbrodni - jak to określono - „rolę decydującą”, ale „można założyć”, że jej inspiratorami byli Niemcy. Co najmniej 300 osób spalono żywcem w stodole, a co najmniej 40 innych zabito wcześniej w nieustalony sposób, gdy Żydów gromadzono na rynku miasteczka.

Czytaj także

 0