„Więcej szacunku mam dla kur*y spod latarni.” Prokuratura stawia zarzut za słowa do reporterki TVP

„Więcej szacunku mam dla kur*y spod latarni.” Prokuratura stawia zarzut za słowa do reporterki TVP

Policja zatrzymała w Łodzi Franciszka J. oraz przeszukała jego dom i bar. Na czas wykonywania tych czynności mężczyzna został skuty kajdankami i umieszczony w radiowozie. Podstawą do zatrzymania były m.in. zdarzenia zarejestrowane 8 grudnia przez kamerę TVP Info. Prokuratura zdecydowała o postawieniu mu trzech różnych zarzutów.

Chodzi o sytuację, która miała miejsce podczas protestów przed Sejmem. Doszło wówczas do przepychanek i ostrej wymiany zdań między ekipą Telewizji Polskiej a protestującymi tam Obywatelami RP. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera stacji. Z ust jednego z protestujących padły wulgaryzmy oraz groźby, m.in.: „bo ci łapy połamiemy”. Dziennikarka tłumaczyła, że jest to jej praca i apelowała o szacunek.

W związku z tamtymi wydarzeniami, TVP złożyła do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na szkodę dziennikarki Anny Machińskiej. W uzasadnieniu zawiadomienia, którego treść opublikował na swoim Twitterze prezes TVP Jacek Kurski napisano, że jeden z protestujących „użył przemocy słownej” wobec dziennikarki w celu „zaniechania przez nią interwencji prasowej”. „Stotoswał przemoc w ten sposób, że kierował w kierunku pokrzywdzonej słowa powszechnie uważane za obelżywe, w zamiarze zmuszenia dziennikarza do określonych zachowań” – podkreślono.

„Siedzi skuty w radiowozie”

O zatrzymaniu mężczyzny jako pierwszy poinformował lider Obywateli RP Paweł Kasprzak. „Franek, ten który pod Sejmem sklął «reporterkę» z «W Tyle Wizji», siedzi właśnie skuty w radiowozie, podczas gdy policja bez nakazu przeszukuje mu dom i bar, który prowadzi. Rekwirowanie są telefony, kamery, dyski. To się dzieje w Łodzi, teraz – napisał na Twitterze. Informację potwierdził rzecznik Komendy Głównej Policji mł. insp. Mariusz Ciarka. Zatrzymanie i przeszukanie zarządziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Trzy nowe zarzuty

Radio RMF FM podaje, że Franciszkowi J. postawiono trzy zarzuty. Jeden dotyczący gróźb karalnych z grudnia, drugi mówiący o podżeganiu do przestępstwa związany z lipcowymi protestami w sprawie zmian w sądownictwie oraz trzeci i najpoważniejszy – nielegalnego posiadania broni. Podczas przeszukania policjanci znaleźli w domu mężczyzny broń ostrą i gazową, na które zatrzymany nie ma wymaganego pozwolenia. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że na Franciszku J. ciążył już zarzut popychania policjanta. Był on też wcześniej karany. Nie przyznaje się do zarzucanych mu obecnie czynów.

Czytaj także

 20
  • Opozycję totalną z jej przybudówką kodziarzami ogarnął taki frazeologizm tj.wpadli we własne sidła.
    Totalni, mściwi kodziarze tak mocno byli zdesperowani w obaleniu rządzących że sami zaplątali we własne nogi. Widząc że chamskie i prowokacyjne występki, nie przynoszą rezultatów i spęd kodziarski to tylko garstki protestujących, to zaczynają teraz fantazjować, że mają w swoich szeregach podesłanych uśpionych prowokatorów, którzy mają wywoływać kompromitujące ich burdy i robić z kodziarzy awanturników. W niedzielę byłem w Warszawie i natknąłem się na stojących kodziarzy, którzy pomstowali na uczestników spędu "mohery stare babska" którzy plotą nie do rzeczy i tylko wkurzają innych, bo co innego mówią a co innego robią.
    • Toż to język „POlityki miłości” w ustach „elit intelektualnych 3rp”.
      • w obronie tego nieskrobanego chama stanęły inne "autorytety" lewackiego barachła.
        alimenciarz złamany Kij dymający równo zarówno puszkę, faktury, jak i idiotów lewackich oraz niejaki lider kapeli KODziarzy oskarżony o handel kobietami i skazany nieprawomocnym jeszcze wyrokiem na 6.5 roku odsiadki.
        Jezus Maria gratuluję ci paranteli lewacka niedojdo.
        •  
          Treść została usunięta
          •  
            To jeden z tych "żołnierzy konstytucji" co to ostatnio nagrodę Zbigniewa Hołdy dostali. Ciekawe czy wybitny profesor od prawa karnego w grobie się przewraca jak słyszy że nagrodę jego imienia przyznano przestępcą notorycznie łamiącym prawo. Już kiedyś ryłem ze śmiechu jak feministki co to ponoć o prawa kobiet walczą brawami witały największego alimenciarza 3 RP - Kijowskiego a muzykiem KODu był gościu oskarżony o handel kobietami. A weźmy taki Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych gdzie prezesa oskarżono o podrabianie dokumentów świadczenie nieprawdy oraz zdefraudowanie pieniędzy fundacyjnych. Dodajmy do tego prowokatorów jak Wojciech Diduszko co to udawał martwego albo Andrzej Hadacz pierwszy zadymiasz 3 RP. I jak się to wszystko zsumuje to jak tu nie przyznać racji Kaczyńskiemu że cała ta opozycja na ulicach to "ludzie gorszego sortu" i oszołomy ogłupione propagandą TVNu i wybiórczej.

            Czytaj także