Wielicki zabiera głos ws. Denisa Urubko. „Zabezpieczamy ewentualny powrót niesfornego kolegi”

Wielicki zabiera głos ws. Denisa Urubko. „Zabezpieczamy ewentualny powrót niesfornego kolegi”

Krzysztof Wielicki
Krzysztof Wielicki / Źródło: Newspix.pl / TEDI
W momencie, gdy jeden z zespołów himalaistów dojdzie od obozu trzeciego, będzie można stwierdzić, co dzieje się z Denisem Urubką – poinformował w rozmowie z TVP Info kierownik narodowej wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki. Urubko w sobotę bez wiedzy kierownictwa wyprawy samotnie zaatakował szczyt. Wielicki zapewnił, że himalaiści w razie potrzeby są gotowi nieść pomoc „niesfornemu koledze”.

W sobotę bez wiedzy kierownictwa wyprawy, bazę opuścił Denis Urubko, który prawdopodobnie chce przed końcem lutego dokonać ataku szczytowego. Janusz Majer w rozmowie z PAP poinformował, że himalaista nie chciał rozmawiać przez telefon z kierownikiem wyprawy. Portal wspinanie.pl podaje, że Urubko nie wziął ze sobą radiotelefonu, w związku z czym nie ma aktualnych informacji od niego.

Czytaj także:
Denis Urubko samotnie idzie na szczyt K2. Nowe informacje od kierownika wyprawy

W niedzielę Marek Chmielarski oraz Artur Małek ruszyli z bazy, by aklimatyzować się w obozie C3 na wysokości 7200 metrów. Ich celem ma być też zabezpieczanie próby Denisa Urubki. – Pełni sił i wiary podążają wykonać swoje zadanie, czyli jeden zespół do obozu pierwszego, drugi zespół z obozu pierwszego do obozu drugiego. Jutro pewnie pójdą jeszcze wyżej, tym bardziej, że nie wiadomo, co z Denisem. Więc jak dojdą do obozu trzeciego to będą widzieć, co się dzieje. Być może będą potrzebni do pomocy, tak że jednocześnie zabezpieczamy ewentualny powrót niesfornego kolegi. No, życie – komentował w rozmowie z TVP Info Krzysztof Wielicki. Na poniedziałek zapowiadana jest słoneczna pogoda, ale sytuację będzie komplikował silny wiatr.

Galeria:
Polska zimowa wyprawa na K2

Czytaj także

 1

Czytaj także