Nazwał mieszkańców „swołoczą i kanaliami”. Będą konsekwencje wobec pracownika IPN

Nazwał mieszkańców „swołoczą i kanaliami”. Będą konsekwencje wobec pracownika IPN

Piotr Szubarczyk podczas spotkania
Piotr Szubarczyk podczas spotkania / Źródło: Facebook / Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych
Piotr Szubarczyk z IPN, który podczas spotkania w Czarnem obrażał mieszkańców, a później w wulgarny sposób skomentował ich postawę w sieci, poniesie konsekwencje. Jak informuje newsweek.pl centrala IPN skonsultowała się z przełożonym Szubarczyka.

Jak informuje newsweek.pl, centrala Instytutu Pamięci Narodowej skontaktowała się z szefem gdańskiego oddziału instytucji. Jutro ma zapaść decyzja w sprawie Piotra Szubarczyka.

„Wiemy już o całej sprawie”

– Wiemy już o całej sprawie, kontaktowaliśmy się już z szefem gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej – powiedział w rozmowie z „Newsweekiem” rzecznik prasowy IPN Adam Przegaliński. Dodał, że dzisiaj nie zapadną decyzje w związku z naukowcem z racji rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Przypomnijmy, jak informowała Wirtualna Polska, spotkanie w Czarnem odbyło się w ramach konsultacji przed referendum w sprawie budowie pomnika żołnierzy wyklętych. Wzięli w nim udział mieszkańcy gminy, a także Piotr Szubarczyk z Biura Edukacji Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku.

Słowna utarczka

Podczas spotkania doszło do słownej utarczki Szubarczyka z mieszkańcami, którzy wskazywali, że nie wszyscy żołnierze wyklęci byli bohaterami. Wykazywali, że niektórzy z nich byli odpowiedzialni za zbrodnie na ludności cywilnej, a postaci takie jak major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko” są kontrowersyjne.

Takie uwagi nie spodobały się Szubarczykowi, który starł się z byłym przewodniczącym Rady Miejskiej w Czarnem Benedyktem Lipskim. Naukowiec z IPN stwierdził m.in., że Lipski „głupoty opowiada” i „łże jak pies”. Szubarczyk przerywał swojemu rozmówcy, co oburzyło innych mieszkańców. Nagranie z tego zdarzenia opublikował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Później w sieci pojawił się komentarz Szubarczyka, w których nazwał uczestników spotkania „swołoczą” i „tchórzliwymi kanaliami”.

Czytaj także:
IPN ujawnił dokumenty dotyczące generała Hermaszewskiego

Czytaj także

 11
  • Brygada Świętokrzyska:

    "Brygada miała swojego oficera do zadań specjalnych, Herberta Junga zwanego też Hubertem Jurą o pseudonimie „Tom”. Był on agentem radomskiego gestapo podobnie jak co najmniej dwóch innych oficerów wywiadu Brygady: Wiktor Gostomski i Otmar Wawrzkowicz (zabójca tego pierwszego oraz późniejszy następca na stanowisku szefa wydziału II KG NSZ.

    „Tom” współpracował z komendantem radomskiego gestapo Paulem Fuschem od 1943 przy likwidacji komunistów i „innych kryminalistów”.

    Dzięki jego kontaktom Brygada Świętokrzyska miała zapewnioną aprowizację, zakwaterowanie oraz leczenie chorych i rannych w niemieckich szpitalach. Planowano nawet użycie Brygady w walkach na froncie wschodnim. Miała odgrywać podobną rolę co partyzantka radziecka na tyłach armii niemieckiej."

    Archiwalne meldunki na temat NSZu:

    "Dnia 1 marca 1943 r. Poczta Lawiny Nr 25 A/VI – O. VI L. dz. 5277/tjn/43 – Dnia 1 października 1943 r. – Meldunek organizacyjny Nr 190 – Za czas od 1. IX 42 do 1. III 43(…)Rozdział G Akcja Scaleniowa (…)

    Organizacje paramilitarne niepodporządkowane ze względu na wrogi lub nielojalny stosunek do Rządu lub Komendy Sił Zbrojnych w Kraju

    1. NSZ (Narodowe Siły Zbrojne) – pod dowództwem płk. piech. Oziewicza wywodzi się od ONR Szaniec. Występuje napastliwie przeciwko Siłom Zbrojnym w Kraju, prowadząc demagogiczną agitację w prasie, w słowie, siejąc w terenie szkodliwy zamęt.

    Próbują tworzyć tzw. Armię narodową, przeciwstawiając się Armii Krajowej. Wykorzystują ambicję drobnych organizacji paramilitarnych i łączą je pod firmą NSZ. Należą tu: „Miecz i Pług”, Związek Jaszczurczy, odpryski wcielonych do KOP i WO – „Wilków”.
    (…)
    Komendant Sił Zbrojnych w Kraju Grot"

    Masz meldunki AK,i wrogów NSZ z AL, pokrywają się w jednym - NSZ współpracuje z Gestapo.
    • Odpowiedź dla Iron Man.
      Mój nauczyciel historii mawiał do matołów z oślej ławki :,,Historia, głupcze. Ucz się szukać prawdy i nie słuchaj propagandy, a nie staniesz się nigdy użytecznym idiotą”. Gdyby był Twoim nauczycielem, może nie wypisywałbyś takich kompromitujących Cię bzdur na temat Burego i Brygady Świętokrzyskiej.
      Chyba, że wychowałeś się w jakiejś zatoce czerwonych świń, gdzie wytresowano Cię jak psa Pawłowa do bezmyślnych reakcji negatywnych w stosunku do Polskich Bochaterów.
      Jeśli jesteś matołem z oślej ławki, to : ,,historia, głupcze... „ się kłania.
      Natomiast, jeśli jesteś beznadziejnym, drugim przypadkiem, to próżny Twój trud zaszczekiwania prawdy. I tak jak kiedyś deklamowano żartobliwie przerobiony wierszyk : ...i choćby przyszło tysiąc atletów i każdy zjadły tysiąc kotletów i choćby srali przez tysiąc lat, to nie zasraliby Kraju Rad... „ , tak wy, czerwone świnie w drugim, czy już trzecim pokoleniu, choćbyście teraz srali żarem, nie spalicie kart historii i nie wybielicie swoich czerwonych ryjów wycierając je o buty Bochaterów takich jak Bury, czy żołnierze Brygady Świętokrzyskiej. Iron Manie – gniotsa nie łamiotsa.
      • No cóż z przykrością obserwuję jak żołnierzy walk antykomunistycznego podziemia reprezentują kolaboranci Gestapo z Brygady Świętokrzyskiej NSZ lub Łupaszka mordujący cywili, bądź oddział NZW „Burego". Niewiele oni różnią się w swoich działaniach od Niemców poza skalą i sposobem zabijania.

        Akurat wyrok władz komunistycznych wydany na Burego jest przeze mnie w pełni akceptowany i uważam go za sprawiedliwy jako chyba jedyny komunistyczny wyrok skazujący w historii walk o niepodległość po II Wojnie Światowej:

        1 października 1949 Romuald Rajs został skazany przez sąd na karę śmierci za zbrodnie popełnione na ludności cywilnej. W trakcie procesu „Bury” próbował przekonać sąd, że furmanów rozstrzelał samowolnie dowódca drużyny o pseudonimie „Modrzew”, a on sam nie wydał nigdy takiego rozkazu. Jerzy Kułak twierdzi jednak, że taka samowola w oddziale nie była możliwa, a „Bury” kłamał, próbując uniknąć odpowiedzialności.

        Ten wyrok nie ma znamion politycznych a znamiona zbrodni przeciwko cywilom jak w wypadku innych wyroków politycznych np przeciwko Pileckiemu, "Borowi" i Komorowskiemu i wielu innym.

        Natomiast III Rzeczpospolita zaakceptowała zbrodnię zwana "Mord w Puchałach" jako dopuszczalna i wydała wyrok:

        "W III Rzeczypospolitej 15 września 1995 wydany na „Burego” wyrok śmierci został unieważniony przez Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego na podstawie przepisów Ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. 30 czerwca 2005 Instytut Pamięci Narodowej umorzył śledztwo w sprawie Rajsa „wobec prawomocnego zakończenia postępowania o te same czyny przeciwko sprawcy kierowniczemu oraz śmierci bezpośrednich sprawców i niewykrycia części z nich”[1]. W orzeczeniu napisano m.in.[1]"

        Inna sprawa że żyjemy w Polsce kóra akceptuje akcje pacyfikacyjne cywili i torturowanie jeńców przez obce wywiady na terenie Polski więc i wyroki IPN u i sądów nie dziwią.
        • Sądząc po wypowiedzi "naukowca" w obecnej Polsce o obiektywnej historii nie ma co marzyć. A tyle jest pretęsji do okresu PRL o fałszowanie historii. Może ten "naukowiec" niech się przeonaczy na badacza robactwa pełzającego? Glizdy nie zarzucą mu fałszu.
          IPN powinien przeonaczyć się w Instytut Przesiąkniętych Nienawiścią.
          • Nazwał po imieniu właściwe kanalie i swołocz a nie obywateli