Pięciu górników zginęło w kopalni Zofiówka. Premier przyznał renty ich rodzinom

Pięciu górników zginęło w kopalni Zofiówka. Premier przyznał renty ich rodzinom

Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o przyznaniu renty specjalnej rodzinom górników, którzy zginęli w kopalni Zofiówka. W nocy z wtorku na środę Jastrzębska Spółka Węglowa podała informację, że ratownicy odnaleźli ciało piątego mężczyzny.

Galeria:
Zdjęcia z akcji ratowniczej w kopalni Zofiówka

„W wyniku tąpnięcia w Zofiówce na wieczną szychtę odeszło pięciu górników. Łączymy się w bólu z rodzinami ofiar i ich bliskimi. Nic nie zastąpi im straty najbliższych” – napisał na Twitterze szef rządu. Mateusz Morawiecki poinformował, że podjął decyzję o przyznaniu rent specjalnych dla rodzin zmarłych górników.

„Chciałbym podziękować ponad 2 tys. ratownikom i wszystkim osobom zaangażowanym w akcję ratunkową w KWK Zofiówka. Za pracę w najtrudniejszych warunkach i pod presją czasu. Wasza postawa godna jest najwyższego uznania i szacunku. Dziękuję” – napisał ponadto premier. O ofiarach pamiętała też była szefowa rządu, Beata Szydło.

Pięciu górników nie żyje

W nocy z wtorku na środę Jastrzębska Spółka Węglowa poinformowała o odnalezieniu ciała piątek górnika, który został zasypany po wstrząsie w kopalni Zofiówka, który nastąpił 5 maja. Bezpośrednio po nim udało się wydobyć na powierzchnię dwóch pracowników. Kolejnego dnia ratownicy natrafili na ciała dwóch górników. Bilans ofiar śmiertelnych powiększył się do czterech po tym, jak w sobotę i niedzielę ekipa ratunkowa dotarła do zwłok dwóch kolejnych pracowników kopalni. O znalezieniu ciała piątego górnika poinformowano w komunikacie 16 maja – ponad 10 dni od momentu tragedii.

Ekstremalna akcja ratunkowa

Akcja ratunkowa prowadzona była w ekstremalnie trudnych warunkach. Pracę ratowników utrudniała m.in. woda, która zalała część wyrobiska. Dopiero w miniony weekend udało się je osuszyć na tyle, by ratownicy w specjalnych kombinezonach mogli przeszukać ten rejon. W poszukiwaniach pomagały psy policji i straży pożarnej – zwierzęta szkolone specjalnie do pracy w wodzie i gruzowiskach. Duże niebezpieczeństwo dla prowadzących akcję stanowiła wysoka temperatura i metan. 13 maja, gdy mijała 9 doba akcji ratowniczej, kierownictwo JSW podało, że tylko do tamtej pory uczestniczyło w niej blisko 2 tys. osób.

Czytaj także:
JSW opublikowała zdjęcia z akcji ratowniczej. Robią wielkie wrażenie

Czytaj także

 0

Czytaj także