Skandaliczna pomyłka antyterrorystów. Są kary dla funkcjonariuszy

Skandaliczna pomyłka antyterrorystów. Są kary dla funkcjonariuszy

Straż graniczna (fot. Facebook/Straż graniczna)
Są kary dla antyterrorystów, którzy pomylili mieszkania podczas próby ujęcia przestępcy w Jarosławiu na Podkarpaciu. Ukaranych zostało trzech funkcjonariuszy – podaje RMF24.pl.

Dwaj funkcjonariusze z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej otrzymali nagany, a jeden upomnienie w związku ze złamaniem przez nich przepisów ustawy o Straży Granicznej. Z informacji RMF24.pl wynika, że kary miały zostać wymierzone za nieprawidłowe wykonywanie czynności służbowych. Komendant Oddziału Bieszczadzkiego chciał ukarać cztery osoby. W przypadku jednego z funkcjonariuszy postępowanie jeszcze trwa.

Pomylili piętra?

Do skandalicznej pomyłki antyterrorystów doszło w styczniu tego roku. Funkcjonariusze mieli wejść do mieszkania niebezpiecznego przestępcy, ale wtargnęli do lokalu ojca wychowującego samotnie trójkę dzieci. Powalony na ziemię mężczyzna miał uszkodzony bark i posiniaczone plecy. Piotr Zakielarz z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej wyjaśniał, że do błędu doszło przez… remonty, które zaczął właściciel kamienicy. W rezultacie, poszukiwana przez służby osoba, miała zamieszkać na innym piętrze. Antyterroryści zdali sobie sprawę, że doszło do pomyłki w momencie, gdy zobaczyli w mieszkaniu kilkuletnią dziewczynkę i dwóch nastoletnich chłopców.

Po tym, jak stacja RMF FM ujawniła, że doszło do fatalnej pomyłki, Komendant Główny wysłał do Oddziału Bieszczadzkiego kontrolerów i przeprosił rodzinę.

Czytaj także:
Poznań. Policjanci rozwiązali sprawę sprzed 16 lat

Czytaj także

 3
  • Czy sejm mógłby uchwalić amnestię dla oficerów służb polskich odpowiedzialnych za nielegalne eksperymenty prowadzone w Polsce po roku 2000? Jedynym sposobem na zakończenie tych zbrodniczych eksperymentów jest zapewnienie bezkarności oficerom, aby mogli się przyznać do tego co robili i robią swoim ofiarom. Tylko nagłośnienie tej sprawy w mediach zagwarantuje poczucie bezpieczeństwa ofiarom. Nie ma innego sposobu na zakończenie tych zbrodniczych eksperymentów jak je ujawnić publicznie i przyznać się do jak największej ilości przestępstw jakie były i są popełniane w trakcie trwania nielegalnych eksperymentów.
    • Jednych ukarali dla przykładu ale takich sytuacji są tysiace Przeciez oni mają ludzi za bandytów , ktorzy musza udawadniac że nimi nie sa Gestapo poprostu
      •  
        dlatego ważne jest aby mieszkać w dobrej dzielnicy gdyż komandosi adres mogą pomylić i człowiekowi mieszkanie i buzię przemeblować hahahaha

        Czytaj także