Eva Minge szczerze o walce z rakiem. „Kto by inwestował w dobra luksusowe, za którymi stoi śmiertelnie chora projektantka?”

Eva Minge szczerze o walce z rakiem. „Kto by inwestował w dobra luksusowe, za którymi stoi śmiertelnie chora projektantka?”

Ewa Minge
Ewa Minge / Źródło: Instagram / Eva Minge
W programie „Skandaliści” w Polsat News Eva Minge wyznała, że przez wiele lat ukrywała fakt, że choruje na nowotwór, ponieważ - jak stwierdziła - w świecie mody nie ma miejsca na choroby.

Projektantka po raz pierwszy opowiedziała o swojej chorobie w 2015 roku w rozmowie z magazynem „Pani”. Minge wyznała wówczas, że leczenie nowotworu piersi trwało blisko 5 lat. Przez cały ten czas normalnie pracowała i nie przyznawała się publicznie do problemów ze zdrowiem. W rozmowie z Polsat News projektantka powiedziała, że jej milczenie było spowodowane faktem, iż tego typu wyznania się modne w jej środowisku. – Żyję z tego, co robię i któż by inwestował w dobra luksusowe, za którymi stoi śmiertelnie chora projektantka? Tam są tylko jachty, szybkie samochody, piękne konie, długie papierosy. Luksus. Tam nie ma porażek, rozwodów. Nie ma żadnej plajty, żadnych negatywnych emocji – stwierdziła w programie Skandaliści.

Minge podkreśliła, że zdecydowała się opowiedzieć o walce z rakiem dopiero wtedy, gdy udało jej się wyleczyć. – Przez pięć lat budziłam się codziennie o 3:15 w nocy. Mokra ze strachu. Żadne antydepresanty, nic nie pomagało. Bo emocje, które się gromadzą, w końcu muszą znaleźć ujście. Najgorsze było to, że nie miałam z kim się nimi podzielić. Bywały momenty, że myślałam: niech już umrę, będę miała przynajmniej święty spokój. Ale przetrwałam i dzięki temu wiem, że nic nie jest w stanie mnie złamać – opowiadała przed laty o walce z chorobą

Czytaj także:
Sukces najnowszej kolekcji Evy Minge w Paryżu

Czytaj także

 0