„Sieci” napisało o trotylu na wraku tupolewa, Macierewicz komentuje. „Niespójność pomiędzy okładką i treścią”

„Sieci” napisało o trotylu na wraku tupolewa, Macierewicz komentuje. „Niespójność pomiędzy okładką i treścią”

Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Ostatnia publikacja „Sieci” wywołała dużo emocji. Tygodnik powołując się na analizy brytyjskiego laboratorium poinformował o tym, że na wraku tupolewa rzekomo znaleziono ślady trotylu. Rewelacje dziennikarzy skomentował Antoni Macierewicz.

O tym, czego można dowiedzieć się z najnowszego numeru „Sieci”, już w niedzielę poinformował portal wpolityce.pl. Tematem okładkowym był trotyl, a konkretnie jego rzekoma obecność na wraku tupolewa. W tekście Marka Pyzy i Marcina Wikło znalazło się przypomnienie, że Prokuratura Krajowa w maju 2017 roku przekazała brytyjskiemu laboratorium 200 próbek ze szczątek prezydenckiego samolotu. Ich analizę przeprowadził ośrodek Forensic Explosives Laboratory (FEL), który podlega brytyjskiemu ministerstwu obrony.

Dziennikarze podtrzymują, że dotarli do informacji skrywanych przez śledczych. Z ich doniesień wynika, że kilka tygodni temu polska prokuratura otrzymała pismo, w którym poinformowano o cząstkowych wynikach analizy. Zdaniem autorów tekstu, na większości próbek znaleziono ślady substancji używanych przy produkowaniu materiałów wybuchowych. Oprócz trotylu mają być to także inne składowe. Pyza i Wikło zaznaczyli, że na stawianie finalnych hipotez trzeba poczekać, a śledztwo smoleńskie może potrwać jeszcze kilka lat.

„Albo jest, albo go nie ma”

Co na to ? Przewodniczący podkomisji smoleńskiej skomentował doniesienia dziennikarzy w Telewizji Republika. – Gratuluję redakcji tygodnika „Sieci”, że ma tak dobre dojście do , by móc pozwolić sobie na publikowanie takich materiałów. Martwi mnie jednak niespójność pomiędzy okładką i treścią – powiedział były szef MON-u. – Trotyl to związek chemiczny. Albo jest, albo go nie ma. Apeluję, by posługiwać się precyzyjnym językiem – dodał.

twitter

Macierewicz podkreślił, że „materiał wybuchowy w samolocie Tu 154-M został znaleziony”. Zaznaczył też, że podkomisja spieszy się z przygotowaniem raportu i żałuje, że prace trwają już tak długo. – Zależy nam na wynikach badań od naszych współpracowników ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szwecji – dodał.

Czytaj też:
Lech Wałęsa o... inwazji kosmitów: Przetną na pół, Ziemia się zwinie, wszystkich nas zgniecie

+
 8

Czytaj także