Incydent w warszawskim tramwaju. „Uderzył pasażera pięścią w twarz, mówił, że wyszedł z więzienia”

Incydent w warszawskim tramwaju. „Uderzył pasażera pięścią w twarz, mówił, że wyszedł z więzienia”

Tramwaj
Tramwaj / Źródło: Facebook / Tramwaje Warszawskie
Incydent w jednym z warszawskich tramwajów. 59-letni mężczyzna zaatakował pasażerów. Został zatrymany i przedstawiono mu zarzuty. O sprawie pisze „Super Express”.

Jak podaje „Super Express”, w poniedziałek 24 czerwca w okolicach przystanku Samochodowa na  Mokotowie doszło do niebezpiecznego incydentu. Do tramwaju linii 18 wszedł 59-letni mężczyzna, który miał ze sobą dwie torby. Zaczął krzyczeć, że wyszedł właśnie z więzienia i jest obywatelem 41 krajów. Kiedy jeden z pasażerów się na niego spojrzał, został uderzony z całej siły pięścią w twarz. Mężczyzna był zakrwawiony, miał uszkodzony nos, dlatego konieczne było założenie opatrunku. Z relacji reportera „Super Expressu” wynika, że upadł na podłogę i stracił przytomność. Napastnik zaczepiał także innych pasażerów.

W pewnej chwili został on obezwładniony przez podróżnego, który miał ze sobą gaz pieprzowy. – Oczywiście motornicza zareagowała. Na miejsce wezwała karetkę i policję. Sprawca został zatrzymany przez funkcjonariuszy, a ranny pasażer trafił pod opiekę pogotowia – przekazał Maciej Dutkiewicz z Tramwajów Warszawskich. Napastnik miał 0,5 promila alkoholu. Został zatrzymany i trafił na komendę. Robert Koniuszy z policji na Mokotowie przekazał, że postawiono mu zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.

Czytaj także:
Brutalny atak na obcokrajowca. Polak bił Hindusa kijem po głowie

Czytaj także

 3
  •  
    Skuteczne gazy pieprzowe poleca sklep broń.pl: https://www.bron.pl/obrona/gazy-pieprzowe
    • gazem pieprzowym go potraktował, tak bez próby zrozumienia?
      niechybnie jakiś pisor i jutro oświadczenie wyda Bodnar, zaś wszystkim oburzonym swoje łamy oddaje gazownia. he, he, eh
      • "postawiono mu zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu"
        Prawo i prawnicy nadal nie rozumieją, że sam fakt zaatakowania drugiego człowieka, a nie stopień zmasakrowania powinien decydować o wysokości kary.