Wiceminister radził uczniom, aby szukali szkół za granicą. Podał się do dymisji

Wiceminister radził uczniom, aby szukali szkół za granicą. Podał się do dymisji

Andrzej Stanisławek
Andrzej Stanisławek / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Wiceminister edukacji Andrzej Stanisławek podał się do dymisji. To reakcja na falę krytycznych komentarzy po wypowiedzi polityka dotyczącej uczniów, którzy nie dostali się do szkół.

Z powodu występowania podwójnego rocznika (absolwenci gimnazjów oraz 8 klas szkoły podstawowej) wielu uczniom nie udało się uzyskać miejsc w szkołach średnich. Samorządy przekazały, że w Gdańsku nadal niewyjaśniona jest sytuacja 1215 uczniów. W Krakowie do żadnej ze szkół nie dostało się 2569 osób. W Lublinie problem dotyczy ponad 600 osób. Wiceminister nauki Andrzej Stanisławek komentował w rozmowie z „Kurierem Lubelskim” problemy uczniów, którzy nie dostali się do żadnej ze szkół. Polityk Zjednoczonej Prawicy zasugerował, że ci, którzy po ukończeniu gimnazjum lub szkoły podstawowej nie dostali się do szkoły średniej, mogą spróbować swoich sił za granicą. – Taka myśl przychodzi mi do głowy, że może trzeba skorzystać z rozwiązań studenckich. Nie wiem, czy jest jeszcze na to szansa, ale może uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, mogą poszukać odpowiedniej za granicą – stwierdził. – Minister Anna Zalewska zapewniała, że dla wszystkich uczniów znajdą się miejsca. Trudno było w to nie wierzyć. Mogę tylko ubolewać nad obecną sytuacją. Może miejsca są dla wszystkich, ale nieproporcjonalnie rozłożone. Może nie w każdym mieście sytuacja została wcześniej w pełni przeanalizowana – dodawał.

„Standardy Prawa i Sprawiedliwości są jasne”

Słowa polityka wywołały oburzenie. – Rząd zdecydowanie odcina się od wypowiedzi wiceministra Stanisławka. Jest ona rażąco sprzeczna z działaniami rządu. W związku z tym faktem zostaną wyciągnięte stosowne konsekwencje. Standardy są jasne. Tego typu wypowiedzi nie mogą mieć miejsca w sferze publicznej – powiedział rzecznik rządu Piotr Muller.

Niecałą godzinę później Andrzej Stanisławek opublikował na swoim profilu na Facebooku oświadczenie, w którym przekazał, że postanowił podać się do dymisji. „Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się dotknięci moją wypowiedzią. Wypowiedzi udzielanej telefonicznie nie autoryzowałem. W trakcie rozmowy wspominałem, że zajmuję się wymianą międzynarodową studentów i taką wymianę w zakresie szkół średnich warto rozwijać. Natomiast oczywiście nie ma to żadnego związku z trwającą rekrutacją do klas pierwszych. W poczuciu odpowiedzialności za dobro obozu Zjednoczonej Prawicy postanowiłem jednak złożyć dymisję z funkcji wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego” – poinformował.

Dymisja Andrzeja Stanisławka została przyjęta przez premiera Mateusza Morawieckiego.

Czytaj także:
Eksperci ostrzegają przed tragicznymi skutkami zmian klimatu. Poseł PiS: Siedzę na werandzie i marznę

Źródło: Polsat News

Czytaj także

 10
  • Ale autorka tego burdelu siedzi sobie w Brukseli i nie ma ani krzty autorefleksji Mało oskarżan wszystkich na prawo i lewo TAKIE PISIE DZIKIE OBYCZAJE
    •  
      @bolkos czy ty czasem choc troche rozumujesz POprawnie, ze nie pojmujesz, ze to bagno jest od '89 roku!
      I tu nie ma znaczenia czy rzadza POZydy czy PISoZydy Polacy sa zawsze kopani w duupe!
      •  
        pis dowata poslanka wysylala lekarzy rezydentow krzyczc w  sejmie niech jada gdzie chca
        ten wysyla do szkoly za granice
        zaraz zostanie tylko kurudupel ze  swita
        • Pomysł absurdalny.
          Dobrze, że szybko sam wyciągnął z tego wnioski.
          • To dopiero początek niedługo będą radzić aby wyjechać z tego kraju bo Polska się nie pozbiera przez pis